17
2020
2021-04-27

Cztery gole z Hutnikiem


Trzeci mecz z rzędu w tym roku wygrali piłkarze MKS Podlasie Sokołów Podlaski w rozgrywkach czwartej ligi grupy radomsko – siedleckiej. W 19. kolejce pokonali na wyjeździe Hutnika Huta Czechy 4: 0.

Podopieczni Adriana Żurańskiego bardzo dobrze rozpoczęli rundę rewanżową na czwartoligowych boiskach. Zdobyli komplet punktów
i są na dobrej drodze do pozostania na tym szczeblu rozgrywek. Goście mogli otworzyć wynik spotkania już w 5 minucie. Blisko pola karnego gospodarzy został zatrzymany nieprzepisowo zawodnik Podlasia. Po ustawieniu piłki i dośrodkowaniu, piłka minimalnie minęła bramkę strzeloną przez Piotra Kardykę.

Z każdą minutą przewaga gości rosła, dwóch dogodnych sytuacji strzeleckich nie wykorzystał Mateusz Omieciuch. W 33’ piłka po strzale Kamila Sibilskiego zatrzepotała w bramce Bartosza Gralika¸ jednak sędzia spotkania chwilę wcześniej dopatrzył się przewinienia zawodnika gospodarzy, przez co gol nie został uznany. Doskonały strzał spod ławki rezerwowej miał Rafał Macioszek. Jego uderzenie sprawiło bramkarzowi Podlasia wiele problemów. Chwilę później wynik spotkania otworzył Cezary Mitas. Wykorzystał podanie od Omieciucha i z bliskiej odległości umieścił piłkę w siatce gospodarzy.

Po zmianie stron jeszcze dobrze nie zamilkł gwizdek arbitra rozpoczynającego drugą połowę, a goście podwyższyli wynik na 2: 0. Omieciuch wykorzystał złe ustawienie bramkarza gospodarzy i przerzucił nad nim futbolówkę. Po niespełna 10 minutach ponownie Omieciuch wpisał się na listę strzelców. W 61’ w polu karnym został sfaulowany Przemysław Grudniak. Sędzia bez namysłu wskazał na „wapno”. Do wyegzekwowania „jedenastki” podszedł Macioszek, jednak Gralik wyczuł jego intencje i bezproblemowo zatrzymał piłkę. Goście na chwilę oddali pole gospodarzom, jednak samotnym rajdem po chwili popisał się Łukasz Skwarek. Minął zawodników Hutnika niczym tyczki treningowe, ale jego strzał minimalnie ominął bramkę gospodarzy. Wynik spotkania w 85’ ustalił Mitas. Wykorzystał nieudaną pułapkę ofsajdową stworzoną przez miejscowych i ruszył szybkim tempem na bramkę, gdzie strzałem po ziemi nie dał szans bramkarzowi Hutnika.

Szlagierem minionej kolejki był mecz w Mińsku Mazowieckim pomiędzy Mazovią a Pilicą Białobrzegi. Jak się okazało, mistrz jest tylko jeden. Drużyna z Białobrzegów udowodniła, że w pełni zasługuje na pierwszeństwo w tej lidze, a ubiegłotygodniowy remis z Wilgą był jednorazowym wypadkiem przy pracy.

W sobotnie popołudnie emocje szybko opadły, bowiem już w 28 minucie za drugą żółtą kartkę wyleciał z boiska obrońca Mazovii Norbert Jędrzejczyk. Od tego momentu uwidoczniła się przewaga gości, którzy wyprowadzili trzy poważne ciosy, posyłając gospodarzy na przysłowiowe deski.

Teraz już chyba tylko jakiś kataklizm odebrałby Pilicy pierwsze miejsce. Siedem punktów przewagi, korzystniejszy bilans dwumeczu, to wszystko pozwala zaryzykować stwierdzenie, że ekipa z Białobrzegów może spokojnie już myśleć o meczach barażowych o awans do III ligi.
W cieniu hitu, kolejny raz z bardzo dobrej strony pokazali się gracze Oskara Przysucha. Tym razem odprawili z bagażem pięciu goli Tygrysa Huta Mińska. Trzecie z rzędu zwycięstwo odniosło Podlasie Sokołów Podlaski, pokonując na wyjeździe Hutnika Huta Czechy. Dzięki tak rewelacyjnej postawie w rundzie wiosennej, sokołowianie zanotowali spory awans w tabeli i są coraz bliżej utrzymania w lidze.

Na przeciwnym biegunie znaleźli się gracze KS Warka. Trzecia porażka nie wróży nic dobrego, zwłaszcza że styl, jaki ostatnio prezentują, jest daleki od zadowalającego, a w sobotnim meczu w Mszczonowie zwycięstwo gospodarzy mogło być wyższe.

Cenny punkt w Garwolinie wywalczył Proch Pionki, co powinno być dobrym impulsem do walki o utrzymanie się w lidze. Remis ten w pełni odzwierciedla poczynania obu zespołów w tym meczu.

W spotkaniu rezerw Radomiaka z Pogonią Siedlce padł remis. Rezultat ten nie zadowala żadnej z drużyn, a dla gospodarzy chyba oznacza degradację drużyny z Radomia. Brak większego wsparcia doświadczonych graczy pierwszego zespołu spowodował, że młodzież nie udźwignęła presji. Miejmy tylko nadzieję, że zebrane doświadczenia zaprocentują w przyszłości.

19. serię spotkań zakończyła konfrontacja Mazowsza Grójec z Zamłyniem Radom. Po meczu obfitującym w wiele sytuacji bramkowych padł wynik remisowy.

Przed nami weekend majowy i kolejna runda spotkań. W ciągu następnego tygodnia piłkarze czwartoligowi rozegrają aż 3. kolejki, dwie regularne i jedną zaległą z 3 kwietnia. Emocji zapewne nie zabraknie i tylko szkoda, że nadal rywalizacji sportowej nie mogą oglądać na żywo kibice.

Hutnik Huta Czechy – Podlasie Sokołów Podlaski 0: 4 (0: 1)
Bramki: Cezary Mitas 37’, 85’ Mateusz Omieciuch 47’, 56’
Skład Podlasia: Bartosz Gralik (78’ Miłosz Bieliński) - Kamil Horowicz, Dominik Barciak, Kacper Komycz, (78’ Jakub Woźniak) - Łukasz Skwarek, Hubert Fabisiak, Mohamed Amzil El Azuaon (78’ Patryk Wyrozębski), Yago Rodriguez Alvarez (62’ Łukasz Parzonka) - Dawid Kobus (62’ Jacek Toczyski), Mateusz Omieciuch, (62’ Dominik Krupa), Cezary Mitas.
Żółte kartki: Wilczek, Macioszek, Grudniak (Hutnik) - Mohamed (Podlasie.)
W 20. kolejce Podlasie zagra u siebie z Mazowszem Grójec 1 maja br. (sobota) o godz. 17.00
Wyniki 19. kolejki:
Wilga Garwolin – Proch Pionki 0: 0
Oskar Przysucha – Tygrys Huta Mińska 5: 1
Mszczonowianka Mszczonów – KS Warka 2: 1
Hutnik Huta Czechy – Podlasie Sokołów Podlaski 0: 4
Mazovia Mińsk Mazowiecki – Pilica Białobrzegi 0: 3
Radomiak II Radom – Pogoń II Siedlce 2: 2
Mazowsze Grójec – Zamłynie Radom 3: 3.


 


Juliusz Nowicki

« wróć | komentarze [0]

Dodaj komentarz

Komentarz zostanie dodany po akceptacji przez administratora serwisu






Odśwież kod



Komentarze do tego wpisu

Nie utworzono jeszcze komentarzy dla tego wpisu

Strona 1/1






Dane kontaktowe