40
2019
2014-06-12

Żywa lekcja WOS-u w gimnazjum w Sabniach


W poniedziałek 2 czerwca, w ramach obchodów tzw. Święta Wolności gościem gimnazjum w Sabniach był ksiądz Stanisław Falkowski, emerytowany proboszcz parafii w Niecieczy.

Wybór gościa nie był przypadkowy. Ks. Falkowski to zasłużony działacze opozycji niepodległościowej, za co  11 listopada 2007 został odznaczony przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. Warto dodać, że ks. Stanisław ma swoje hasło w Wikpiedii.
Spotkanie, które prowadziły Eliza Skomorucha i Aleksandra Strzała, odbyło się w ramach programu Centrum Edukacji Obywatelskiej „Opowiem Ci o wolnej Polsce”. Organizatorem tej niecodziennej lekcji była Anna Chmiel, nauczyciel przedmiotu wiedza o społeczeństwie. Uczennice były zainteresowane różnymi zagadnieniami, które bohater spotkania szczegółowo rozwijał.
Wyjaśniając przyczyny i okoliczności zaangażowania w działalność opozycyjną powiedział: „Moje pokolenie dobrze rozumiało potrzebę powstania niezależnej Polski, wzrastałem od dziecka z marzeniem o służbie ojczyźnie i wewnętrznym sprzeciwie oddaniu Polski pod zarząd Moskwy po II wojnie światowej. Jako dziecko wielokrotnie zetknąłem się z Armią Krajową, w moim sercu było zawsze miejsce dla ojczyzny.(…) Dlatego też, kiedy powstała „Solidarność”, od razu byłem tym zainteresowany, z potrzeby serca”. Wspomniał też o wcześniejszych kontaktach z działaczami z Ruchu Obrony Praw Człowieka i Obywatela, Komitetu Obrony Robotników, Konfederacji Polski Niepodległej.
Odpowiadając na kolejne pytania podkreślił, że lokalna społeczność do tej działalności w większości podchodziła pozytywnie. - Byliśmy razem. W zakładach pracy szybko powstawały koła Solidarności, działacze przychodzili na plebanię, prosili, żeby w ich intencji odprawić Mszę Św. Podobnie działacze „Solidarności” rolniczej. Zawsze Polacy działali dla dobra ojczyzny z wiarą w sercu. Władzy przeszkadzałem trochę wspieraniem „Solidarności”. W stanie wojennym byłem przesłuchiwany, wzywany do Siedlec do siedziby SB. Takie były czasy” – mówił. Stwierdził, że wtedy była obywatelska postawa społeczeństwa, wyczulenie na wiele ważnych spraw, dzisiaj często jest ospałość, obojętność.  - Zawsze trzeba brać pod uwagę to, że jesteśmy Polakami, że to nasza ojczyzna, Nie chcę krytykować rządzących, ale dzisiaj oni często myślą kategoriami, co ja będę z tego miał, a tu trzeba myśleć, co Polska będzie z tego miała. W rodzinie dzieci też się pokłócą, ale trzymają się razem. Należy myśleć kategoriami narodu, ojczyzny, począwszy od ministerstw aż do gminy. A tego teraz trochę brak - dodał.   
Pytany o miejsce Kościoła, wiary w życiu publicznym i społecznym powiedział, że kto jest wierzący, to w swoim postępowaniu w rodzinie, szkole, domu, urzędzie, parlamencie powinien opierać się o naukę Chrystusa: „My, jako kapłani mamy prawo zwracać uwagę, jeśli uchwalane są ustawy niezgodne z nauką Chrystusa”. Potwierdził, że postawa kardynała Wyszyńskiego, Jana Pawła II, ks. Jerzego Popiełuszki wpłynęła na proces przemian w Polsce. Wspominając wybory do parlamentu sprzed 25 lat zapewnił, że chociaż kontraktowe i wolne tylko w 35%, były wielką radością i wielkim przeżyciem, dawały nadzieję. „Chociaż okazało się potem, że wtedy nie wiedzieliśmy o zakulisowym porozumieniu, jednak był to przełom w życiu naszego narodu”.
Na spotkaniu był też obecny wójt gminy Sabnie.

J.O.

« wróć | komentarze [1]

Dodaj komentarz

Komentarz zostanie dodany po akceptacji przez administratora serwisu






Odśwież kod



Komentarze do tego wpisu

Chyba nikt nie przybył.

33
2014-06-15 14:45:56
Strona 1/1






Dane kontaktowe