17
2020
2012-09-21

Życie po...


Przemoc i agresja w zachowaniach seksualnych jest zjawiskiem częstszym niż się przypuszcza. Z przemocą w życiu społecznym stykamy się w różnych okolicznościach. Coraz częściej czujemy się bezradni wobec docierających do nas informacji o kolejnych aktach przemocy.
Na ogół jednak nie dostrzegamy problemu gwałtu czy nadużyć seksualnych albo po prostu bagatelizujemy go. Po części wynika to zapewne z kulturowego tabu, jakim otoczone jest nasze życie seksualne. Gwałciciele, pedofile i różnej maści dewianci nie zawsze ponoszą karę za swoje odrażające czyny. Uchodzi im to bezkarnie wtedy gdy skrzywdzona przez nich kobieta nie informuje o wydarzeniu organów ścigania. Najczęściej jednak przełamuje wstyd i upokorzenie, zgłaszając się na policję i żądając ukarania sprawcy.

Być dorosłą
- W wieku 14 lat obudziło się we mnie pożądanie seksualne i pragnienie bycia dorosłą. Na obozie młodzieżowym spotkałam się z czymś takim jak stosunki chłopcy-dziewczęta, pornografia. Tego wszystkiego nie znałam wcześniej. Moja rodzina była pod tym względem bardzo powściągliwa. Zaczęłam nazywać dobrem to, co uprzednio wydawało mi się złem. To przestawienie wartości pozwoliło mi bezładnie przeżywać doświadczenia seksualne, jak najróżniejsze i jak najbardziej urozmaicone. Porzuciłam czynione wcześniej plany nauki w liceum. Sprzeniewierzyłam się zaufaniu rodziców. Próbowałam narkotyków i alkoholu. Żyłam zgodnie z dwiema zasadami: - im więcej zgromadzę doświadczeń, tym moje życie będzie ciekawsze oraz będę korzystać ze wszystkiego i to zaraz. W tym oszałamiającym wyścigu zostałam powstrzymana przez przygodę, która skończyła się bardzo źle. Wyjechałam, by się zabawić i spotkałam kilku chłopaków, którzy wcale nie żartowali... Zostałam zgwałcona. Pozostał niesmak do samej siebie i do innych – mówi Halina, dziś już trzydziestokilkuletnia kobieta.
- Gdy miałam 15 lat, zostałam zgwałcona, i było to dla mnie bardzo wstrząsające przeżycie. Poszłam z koleżanką i jej chłopakiem do pewnego klubu, gdzie to się zdarzyło. Piliśmy wódkę. Nie upiłam się, ale po wypiciu małego drinka zemdlałam. I osoby, które znałam, zrobiły mi to. Wylądowałam w szpitalu. Otarłam się o śmierć. Obiecałam sobie poprawę, jednak nic z tego nie wyszło, ponieważ wcześniej byłam inną osobą: zależało mi na tym, żeby być dziewicą. Chciałam to zrobić z jednym człowiekiem, którego pokocham. We mnie nastąpiły zmiany, wpadłam w złe towarzystwo. Zaczęłam pić. Później zaczęły się narkotyki, próby samobójcze. Nie potrafiłam się otrząsnąć.
W pewnym momencie doszłam do wniosku, że nie mogę tak dalej żyć. Zmieniłam się i staram się ciągle o zmianę. Zerwałam z ludźmi, przez których tyle wycierpiałam, ale i przez swoją głupotę. Mam nadzieję, że już nie wrócę do tamtego życia. Nie potrafię o wszystkim zapomnieć. Moje doświadczenia nauczyły mnie dostrzegać piękno życia. Poznałam innych ludzi. Nie jestem na razie taka szczęśliwa, jak bym chciała, ale staram się wychodzić z tego. Mam nadzieje, że w przyszłości założę rodzinę. Będę miała męża i dzieci. Będę kochającą matką i żoną, i będę kochana. Mam nadzieję, że wszystko ułoży się tak, jak będę chciała – opowiada z kolei Barbara.

Gwałt według kodeksu
Nasze tereny należą pod tym względem do raczej spokojnych. Nie dochodzi tutaj zbyt często do tych przestępstw. Nie oznacza to wcale, że sytuacja jest dobra.
Według art. 197 kto przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem doprowadza inną osobę do obcowania płciowego, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10. Jeżeli sprawca, w sposób określony w § 1, doprowadza inną osobę do poddania się innej czynności seksualnej albo wykonania takiej czynności, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. Jeżeli sprawca dopuszcza się zgwałcenia określonego w § 1 lub 2, działając ze szczególnym okrucieństwem lub wspólnie z inną osobą, podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12. Przestępstwo zgwałcenia ścigane jest na wniosek osoby pokrzywdzonej. Bez wniosku policja nie może prowadzić czynności. Wniosek daje podstawę do ścigania wszystkich sprawców czynu za wyjątkiem osoby najbliższej, co do której należy złożyć odrębny wniosek. W przypadkach objętych art. 197 k.k. wniosku złożonego nie można cofnąć na dalszym etapie postępowania karnego. Jeżeli pokrzywdzona skończyła 15 lat, ale nie ma jeszcze 18 lat - wniosek o ściganie mogą złożyć tylko rodzice, opiekunowie albo wyznaczony przez sąd przedstawiciel ustawowy. Wykorzystywanie seksualne małoletnich poniżej 15 lat jest ścigane z urzędu. Ofiara gwałtu tuż po dokonaniu przestępstwa teoretycznie nie powinna się ani przebierać, ani myć, by nie zacierać śladów przestępstwa. Ale w praktyce wstręt do gwałciciela bierze górę. Większość kobiet chce jak najszybciej pozbyć się znamion hańby i wymazać całe zdarzenie z pamięci. Biorą więc długie „oczyszczające” kąpiele połączone z szorowaniem całego ciała. To silniejsze od rozsądku. Kiedy jednak tylko otrząśnie się z szoku, powinna zgłosić się do odpowiednich służb pomocy - psychologa, lekarza, lub skorzystać z telefonu zaufania.

Portret gwałciciela
Sprawcami gwałtów są najczęściej osoby z otoczenia poszkodowanej - chłopak, kolega ze szkoły lub pracy, członek rodziny lub opiekun, mąż lub narzeczony. Gwałciciel w potocznym rozumieniu to zazwyczaj człowiek obcy, zaburzony seksualnie i utożsamiający seks z uzyskiwaniem dominacji nad kobietą. Ten typ gwałciciela odznacza się silną patologią osobowościową, której najbardziej charakterystycznym rysem jest lęk przed kobietami. Przemoc w zachowaniach seksualnych pozwala mu przełamać barierę strachu, a jednocześnie rozładować popęd seksualny. Jednak z takimi sytuacjami kobiety stykają się rzadziej aniżeli z sytuacjami wykorzystania przez kogoś bliskiego lub znajomego. - Kobiety zazwyczaj ufają mężczyźnie, z którym się spotykały, a gwałt był dla nich zaskoczeniem. Przyczyn takiego stanu rzeczy można upatrywać w swoistej akceptacji społecznej przemocy w zachowaniach seksualnych. Gwałt małżeński, wymuszanie seksu na narzeczonej jako oznaki miłości czy wreszcie obarczanie odpowiedzialnością za gwałt kobiety, która „zachowywała się prowokująco” jest nader częstym zjawiskiem – twierdzą psychologowie. Osobom, które zostały zgwałcone odebrano prawo do naturalnego zadowolenia z siebie, swojego życia (także seksualnego), do czucia się godnym i kochanym. Nikt, komu to prawo odebrano, nie może normalnie funkcjonować.

LESZEK KOPER

« wróć | komentarze [1]

Dodaj komentarz

Komentarz zostanie dodany po akceptacji przez administratora serwisu






Odśwież kod



Komentarze do tego wpisu

Napisałem to już w mailu, który wysłałem do redakcji, ale napiszę to jeszcze raz. Fajnie, że powstał dział "RAPORT WIEŚCI". Takie teksty są potrzebne w lokalnej gazecie. Gratuluję i życzę kolejnych ciekawych artykułów :) Serdecznie pozdrawiam :) KW.

KamilW
2012-09-21 20:45:09
Strona 1/1






Dane kontaktowe