17
2020
2012-10-16

Znani? Nieznani?- Stąd/ c.d. wywiadu z hm. Bożenną Hardej


- Rozmawiamy tuż po zlocie hufca, w którym uczestniczyło prawie dwustu harcerzy sokołowskiego hufca. Jednak od pewnego czasu jest zauważalny spadek zainteresowania harcerstwem, zarówno w skali kraju, jak i w naszym powiecie. Jaka jest tego przyczyna i czy masz receptę na zmianę tej sytuacji w naszym środowisku lokalnym?

- Przyczyn takiego stanu rzeczy jest wiele, m.in. dużo ofert spędzania czasu wolnego, trudności z organizowaniem zbiórek dla dzieci dojeżdżających, brak poparcia dla działań nauczycieli - instruktorów ZHP w wielu gminach, zmiana systemu wartości i wzorców zachowań młodzieży, problemy finansowe (wielu potencjalnych instruktorów i harcerzy zniechęcają składki), mała świadomość wielu rodziców o roli harcerstwa w wychowaniu ich dzieci, zmniejszenie się liczby uczniów w szkołach.
Potrzebni są nam sojusznicy, wsparcie z zewnątrz, zarówno finansowe jak i duchowe, aprobata dla pracy instruktorów harcerskich, głównie nauczycieli, ale też przedstawicieli innych zawodów oraz ludzi młodych, większe wsparcie ze strony władz oświatowych. 

- Masz wiele zdobytych sprawności, odznak.  Która z nich jest dla Ciebie szczególnie ważna i dlaczego?
- Krzyż harcerski, bo jest ze mną bardzo długo; Odznaka „Za Zasługi dla Hufca ZHP Sokołów Podlaski”, bo przyznał mi ją mój wieloletni komendant hufca druh Jerzy Rabek. Hufcowa Odznaka Korczakowska, bo przypomina mi moje dziecinne lata w harcerstwie, wycieczki „szlakiem patrona hufca” do Treblinki, a podczas nich Obietnicę Zuchową i Przyrzeczenie Harcerskie. Miłym zaskoczeniem dla mnie było nadanie przez Radę Starszych 10 Harcerskiej Drużyny Turystycznej „Pangea” im. Klimka Bachledy honorowego miana „Klimka” w roku 1995, w uznaniu zasług na rzecz drużyny. 
- Wiem, że masz też odznaczenia państwowe?
- Tak. Odznaczona zostałam Brązowym Krzyżem Zasługi przez Przewodniczącego Rady Państwa uchwałą z dnia 14.09.1988 r. na wniosek Chorągwi Siedleckiej ZHP oraz Srebrnym Krzyżem Zasługi przez Lecha Kaczyńskiego Prezydenta Rzeczypospolite Polskiej postanowieniem z dnia 2.12.2009 r. na wniosek Chorągwi Mazowieckiej ZHP.
- Wracając zaś na nasze podwórko warto dodać, że z inicjatywy Komendy Hufca i Kręgu Przyjaciół Harcerstwa, w 2006 r. otrzymałaś honorową nagrodę Rady Miejskiej w Sokołowie Podlaskim – statuetkę Sokoła.

-Tak, otrzymałam nagrodę Rady Miasta Sokołowa w postaci statuetki „Sokoła” za dokonania w dziedzinie „Działalność społeczna na rzecz wspólnoty miejskiej”.
 To dla mnie wielki zaszczyt i zobowiązanie, bo sokół to przecież symbol wysokich lotów, więc staram się, by nie tylko śpiewać, że chcę „ciągle piąć się wzwyż, by zdobyć szczyt ideałów, świetlany harcerski krzyż”!

- Co daje ci w życiu satysfakcję?
- Największą satysfakcją jest dla mnie jest przynależność do ZHP i praca, która jest moją wielką PASJĄ. Inspiracją są dla mnie ludzie, z którymi współpracuję, których kocham jak członków rodziny, bo niezależnie od wieku, wykształcenia, pozycji społecznej, zainteresowań są wspaniali, bo robią coś wielkiego, bo poświęcają się wychowaniu dzieci młodzieży. Satysfakcję daje realizacja kolejnych zadań, współpraca z organizacjami i instytucjami. Zawsze starałam się mieć przyjazne usposobienie i życzliwe nastawienie do ludzi i pracy, wymagać od siebie i od innych, jednoczyć ludzi wokół ważnych spraw, budować wspólnotę hufca.

- A trudności?

- Ktoś powiedział: „To, co zdobyliśmy z największym trudem, ·najbardziej kochamy.”  Stworzyłam Sokołowski Dom Harcerza.  Wiązały się z tym duże trudności. Przez 3 lata budowy spędzałam przy ul. T. Kościuszki 11 bardzo dużo czasu. Doradzałam architektowi, potem kierownikowi budowy, uzgadniałam z wykonawcą i inspektorem nadzoru zmiany, prosiłam, by szybko budowali, do takie były uwarunkowania…
To były całe 3 lata zmagań. Potem pozyskiwanie środków na ogrodzenie terenu, oczyszczenie stawu i.t.d. Udało się. Przez kolejne lata pozyskuję fundusze na funkcjonowanie placówki. Nie jest łatwo… Dużo środków trzeba przeznaczać na ogrzewanie pomieszczeń. Jestem wdzięczna moim koleżankom i kolegom z harcerstwa, rodzicom zuchów i harcerzy, nauczycielom, dyrektorom szkół i zakładów pracy, przedsiębiorcom, przedstawicielom władz oświatowych i samorządowych za życzliwe i serdeczne wsparcie.

-, Jakie są Twoje  plany i marzenia związane z funkcjonowaniem sokołowskiego hufca?
- Uważam, że najważniejszym dobrem hufca są ludzie, nasi wychowankowie i wychowawcy, więc marzę, by im poświęcać najwięcej czasu i uwagi. Do tego potrzebne są też odpowiednie środki finansowe, więc marzę, by znaleźć sponsora strategicznego.
Pragnę, byśmy nadal wspólnie rozwijali nasz hufiec, by każdy z nas miał w nim swoje miejsce, tak jak w prawdziwej rodzinie.

Czy twoja rodzina to też harcerze?

- Mąż był harcerzem w szkole podstawowej, później czynnym instruktorem w stopniu harcmistrza, wielokrotnie pełnił funkcje wychowawcy i oboźnego na obozach harcerskich. Harcerkami były też nasze obie córki, Teraz wszyscy są z harcerstwem związani sercem  i w miarę możliwości wspierają moje, a tym samym nasze działania. Na ostatniej Konferencji Instruktorskiej mój mąż przecież oznajmił, że jest bardzo związany z sokołowskim harcerstwem, bo jest w trwałym, długoletnim związku z jedną druhną.
 Co chciałabyś powiedzieć czytelnikom Wieści Sokołowskich?
- Szanownych Czytelników zapraszam na nasze obozy i przedsięwzięcia, najbliższe to 19. Muzyczne Spotkania z Poezją „Skarabeusz” 19 października w SOK-u.
Powiem też, że warto wspominać młode lata w harcerstwie i tymi wspomnieniami dzielić się ze swoimi dziećmi i wnukami, przekonywać, że warto być w harcerstwie, bo jest radosne, twórcze, bo wychowuje na mądrych i zaradnych życiowo ludzi. Dh Michał Grażyński, pierwszy Przewodniczący ZHP powiedział: „Ten, kto jest prawdziwym harcerzem, będzie nie tylko dobrym obywatelem z punktu widzenia uczuć i zdolności jednorazowego poświęcenia się, ale dobrym rolnikiem, robotnikiem, rzemieślnikiem, kupcem, uczonym, artystą, żołnierzem, żeglarzem, pilotem, odkrywcą i podróżnikiem; zależnie od tego, gdzie mu wypadnie pracować.”
Przekonajcie się sami. Zapraszam!
- Myślę, że zainteresowałaś czytelników harcerstwem, co spowoduje być może wzrost liczby członków naszej organizacji, czego ci serdecznie życzę i dziękuję za rozmowę.
Rozmawiała Jadwiga Ostromecka

« wróć | komentarze [1]

Dodaj komentarz

Komentarz zostanie dodany po akceptacji przez administratora serwisu






Odśwież kod



Komentarze do tego wpisu

Brawo Bożenka tak trzymać dalej. Powodzenia robisz wiele dobrego.

Jasiek
2012-10-17 11:58:54
Strona 1/1






Dane kontaktowe