43
2019
2019-10-03

„...zmienia zwykłe miejsca na znaki czasu”


Takimi między innymi słowami sokołowska malarka i poetka Joanna Błońska określiła twórczość Marka Andały w swoim wierszu, zaprezentowanym w czasie wernisażu wystawy „Znaki czasu”, który odbył się 23 września b.r. w Galerii DOM Sokołowskiego Ośrodka Kultury. Pastele i kolaże twórcy z Kazimierza Dolnego można podziwiać do 18 października.

Wydarzenie miało miejsce w pierwszy dzień tegorocznej jesieni, o czym przypomniał Marcin Celiński, dyrektor placówki, witając bardzo licznych uczestników wernisażu: przyjaciół i znajomych artysty, w tym twórców z Grupy Plastycznej „W Drodze”, młodzież z Liceum Salezjańskiego i uczęszczających na zajęcia plastyczne w SOK. Wszyscy mieli okazję do bardzo wyjątkowego kontaktu nie tylko ze sztuką plastyczną, ale też ze sztuką słowa czyli poezją Joanny Błońskiej oraz muzyką klasyczną.

Znakomitego artystę przedstawiła Joanna Błońska. Marek Andała to jeden z najlepszych pastelistów polskich, tworzy w technice pastelu olejnego. Urodził się w Ostrowi Mazowieckiej, ukończył Liceum Plastyczne w Supraślu i Instytut Wychowania Artystycznego UMCS w Lublinie. Swoje miejsce na Ziemi znalazł wiele lat temu w Kazimierzu Dolnym, gdzie prowadzi autorską galerię sztuki. Jest współzałożycielem Stowarzyszenia Pastelistów Polskich oraz Kazimierskiej Konfraterni Sztuki. Brał udział w ponad 100 środowiskowych, ogólnopolskich i międzynarodowych konkursach, wystawach oraz przeglądach rysunku i malarstwa. Jest autorem ponad 20 wystaw indywidualnych i laureatem licznych konkursów, w tym międzynarodowych. Prace artysty znajdują się w zbiorach wielu muzeów. Twórca w 2007 roku otrzymał Brązowy Medal „Zasłużony Kulturze - Gloria Artis”.

W czasie wernisażu artysta nie mówił o swoim malarstwie, przemawiały obrazy - oszczędne w kolorze i spokojne w wymowie pastele, abstrakcyjne i dynamiczne w swej formie kolaże.

Wernisaż uświetnili uczniowie Szkoły Muzycznej I stopnia im. M.K. Księcia Ogińskiego w Sokołowie Podlaskim. Paulina Niszcz z klasy fortepianu Piotra Szczepanika zagrała „Marzenie” Roberta Szumana, Zuzanna Malinowska z klasy fortepianu Mai Rumockiej nokturn Edwarda Griega, Mikołaj Tomaszewicz z klasy fortepianu Piotra Szczepanika wykonał preludium „deszczowe” Fryderyka Chopina. Muzyczny wstęp wprowadził nastrój zadumy i zapewne pomógł wejść w rzeczywistość ukrytą w obrazach Marka Andały.














J.O. 
Fot. J.O.; SOK


« wróć | komentarze [0]

Dodaj komentarz

Komentarz zostanie dodany po akceptacji przez administratora serwisu






Odśwież kod



Komentarze do tego wpisu

Nie utworzono jeszcze komentarzy dla tego wpisu

Strona 1/1






Dane kontaktowe