45
2018
2017-01-19

Zima znów zaskoczyła drogowców?


Można powiedzieć, że w tym roku mamy w końcu prawdziwą zimę i choć nasi dziadkowie wspominają znacznie sroższe mrozy, to, co tak cieszy dzieci, boleśnie odczuwają kierowcy. Jaki jest stan dróg, widzimy wszyscy. Czyżby zima znowu zaskoczyła drogowców?

Mieszkańcy całego powiatu skarżą się zarówno na stan dróg, jak i chodników. Nawierzchnie często są oblodzone, co znacznie utrudnia przemieszczanie się. To właśnie w okresie zimowym dochodzi do największej liczby wypadków drogowych oraz upadków – na chodnikach – co często kończy się złamaniami. Kto odpowiada za odpowiednie utrzymanie dróg oraz chodników i jak to wygląda w praktyce?

Na terenie powiatu sokołowskiego znajduje się ponad 500 km dróg. Jak wynika z ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych, do powiatu należy zapewnienie bezpieczeństwa ruchu na drogach powiatowych w porze zimowej poprzez m.in. odśnieżanie, zwalczanie śliskości czy też usuwanie powstających zimą ubytków w nawierzchni drogowej. Wyjątkiem jest podpisane porozumienie o przekazaniu zadania władzom gminnym.

Jak tłumaczy Daniel Szewczak, Kierownik Wydziału Dróg Publicznych w Starostwie powiatowym:
Dwie gminy posiadają porozumienia ze starostwem w Sokołowie Podlaskim. Jest to gmina Bielany, która utrzymuje w zakresie zimowego odśnieżania wszystkie powiatowe drogi oraz gmina Jabłonna Lacka, która odśnieża cztery wybrane drogi na odcinkach: Jabłonna – Krzemień Wieska, Dzierzby – Krzemień, Dzierzby – Teofilówka oraz Jabłonna – Niemirki. Na terenie pozostałych gmin Starostwo Powiatowe, w ramach posiadanego sprzętu oraz umowy z wykonawcą, realizuje odśnieżanie we własnym zakresie.
Starostwo Powiatowe na zadania dotyczące utrzymania dróg w okresie zimowym przeznaczyło w tym roku 350 tys. zł. Jest to niemała kwota, jednak nie sposób nie zauważyć, że bezpośrednio po opadach stan dróg stwarza realne niebezpieczeństwo. Powiat posiada sześć pługów i cztery piaskarki, dlaczego więc reakcja nie następuje natychmiast, a maszyny nie wyjeżdżają na drogi?
Na podstawie zgłoszenia odpowiednich służb - Straży Pożarnej, Policji bądź naszych własnych objazdów, uruchamiamy akcję odśnieżania. Jednak najpierw muszą ustać opady śniegu. Dopiero wtedy stan dróg zostaje zbadany i uruchamiamy poszczególne służby w celu odśnieżenia tych dróg.” – informuje Daniel Szewczak.

Podobnego zgłoszenia może dokonać także każdy, kto uzna stan drogi za nieprzejezdny bądź powodujący zagrożenie.
Telefonów od mieszkańców jest około dziesięciu dziennie. Na tej podstawie reagujemy, sprawdzamy czy rzeczywiście występują w danym miejscu takie oblodzenia bądź przejazd jest niemożliwy. Dopiero na tej podstawie, po uprzednim sprawdzeniu, wysyłamy odpowiednie służby.”
Nie pozostaje nic innego jak dzwonić….
A jak przedstawia się obowiązek utrzymania czystości w kwestii chodników? Według ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach z 13 września 1996 roku, uprzątnięcie błota, śniegu, lodu i innych zanieczyszczeń z chodników położonych wzdłuż nieruchomości obciąża właściciela tejże nieruchomości. Ustawa za chodnik uznaje wydzieloną część drogi publicznej służącą dla ruchu pieszego, położoną bezpośrednio przy granicy nieruchomości. W praktyce oznacza to, że właściciel posesji sąsiadującej z chodnikiem jest zobowiązany do zadbania o jego czystość. W pobliżu instytucji państwowych jest to więc obowiązek miasta, co potwierdza Jarosław Tokarski, kierownik Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska w sokołowskim Urzędzie Miasta:
Miasto jako właściciel niektórych nieruchomości w mieście również ma ten obowiązek, tak jak inni mieszkańcy. Dlatego w sąsiedztwie skwerów, Urzędu Miasta czy Sokołowskiego Ośrodka Kultury miasto wypełnia te obowiązki jako właściciel. Mamy podpisaną umowę z firmą, która w naszym imieniu wykonuje te czynności. W umowie zapisany jest czas na reakcję firmy, która musi w tym czasie wywiązać się ze swoich obowiązków. Takie same obowiązki mają wszyscy właściciele w mieście.
Mieszkańcy często nie zdają sobie sprawy z konsekwencji, jakie powoduje uchylanie się od tego obowiązku. W najlepszym wypadku jest to mandat w wysokości 100 zł bądź grzywna w wysokości 5 tys. zł. Jednak w sytuacji, gdy na oblodzonym chodniku dojdzie do upadku, osoba poszkodowana może ubiegać się o odszkodowanie od administratora gruntu – czyli właściciela przylegającej posesji. Odszkodowanie z tytułu uszczerbku na zdrowiu może obejmować koszty leczenia, rehabilitacji, zadośćuczynienie za doznaną krzywdę oraz utracony zysk spowodowany czasową niezdolnością do pracy. Ciężar udowodnienia faktu zajścia wypadku w danym miejscu spoczywa co prawda na osobie występującej o odszkodowanie, jednak nie jest to trudne. Materiałem dowodowym mogą być zeznania świadków bądź zdjęcia wykonane tuż po zdarzeniu. Wyjątkiem jest chodnik, na którym dopuszczony jest płatny postój lub parkowanie - wtedy właściciel nieruchomości zostaje zwolniony z obowiązku dbania o jego czystość. Reszta mieszkańców powinna jednak w pogotowiu trzymać łopaty – wezwanie do sądu może być znacznie gorsze niż to, co widzimy na drogach.


Paulina Joanna Fedorczyk

« wróć | komentarze [1]

Dodaj komentarz

Komentarz zostanie dodany po akceptacji przez administratora serwisu






Odśwież kod



Komentarze do tego wpisu

opady śniegu ustały już dawno temu a nadal ciężko przejechać np ul. Krzywą, ul. Piękną czy np. głównym przejazdem ul. Gałczyńskiego choć ta ostatnia to podobno powiatówka a na tych wymienionych leży po kostki śniegu i błota pośniegowego nie mówiąc o posypaniu piachem. Nie widziałem już bardzo dawno tak źle utrzymanych naszych sokołowskich dróg są nie posypane i nie odgarnięte a dojazdy do skrzyżowań to tragedia, tylko czekać kiedy dojdzie do nieszczęścia

"?"
2017-01-19 20:42:34
Strona 1/1






Dane kontaktowe