17
2020
2021-03-30

Zaginął, przebywając w sokołowskim szpitalu...


W ubiegłym tygodniu do naszej redakcji przyszedł Pan Janusz, który podzielił się z nami ciekawą, jednak nieco przerażającą historią.

12 marca br. do szpitala w Sokołowie Podlaskim został przewieziony przez Pogotowie Ratunkowe pewien pacjent - pan Waldemar. Objawy jakie miał spowodowały, że został umieszczony na oddziale wewnętrznym. Ze względu na panującą sytuację epidemiologiczną i obowiązujące z tego powodu obostrzenia, nie mógł go odwiedzić nikt z bliskich.

Kilka dni później, 16 marca, siostra pacjenta zadzwoniła do szpitala, aby uzyskać jakiekolwiek informacje o stanie zdrowia brata. Pracownicy placówki poinformowali ją, że pan Waldemar dzisiaj zostanie wypisany, jednak ze skierowaniem ponownego powrotu na badania w konkretnym terminie. Na pytanie dlaczego tak szybko, usłyszała jedynie, że „on nie przyjechał tu na wczasy”. O godzinie 14.20, szwagier, mimo tego, że mieszka około 150 metrów od szpitala, pojechał odebrać brata żony. Zgłosił tę informację przy wejściu i po telefonie pracowników na oddział wewnętrzny, zgodnie z informacją jaką uzyskał– usiadł i czekał. Po godzinie zniecierpliwiony ponownie przypomniał pracownikom szpitala o tym, że czeka na wypisanego pacjenta. Po ponownym telefonie na oddział wewnętrzny został poinformowany, że pan Waldemar już wyszedł, pożegnał się z pracownikami szpitala, a na oddziale wewnętrznym już go nie ma. Zdenerwowany pan Janusz stwierdził, że widziałby szwagra, który wychodzi ze szpitala, bo przecież cały czas siedział przy wyjściu, jednak jak to w takich sytuacjach bywa, uznał, że pan Waldemar może po prostu wyszedł bocznym wyjściem i poszedł do mieszkania siostry, które przecież jest bardzo blisko. Wrócił więc do domu, jednak okazało się, że szwagra w mieszkaniu nie ma. Pan Janusz wrócił więc do szpitala i powiadomił pracowników, że pana Waldemara nie ma w mieszkaniu. Pracownicy placówki ponownie zadzwonili na oddział wewnętrzny, aby upewnić się, czy pacjenta na pewno tam nie ma, jednak po raz kolejny uzyskali informację, że pan Waldemar wyszedł. Dodali, że wybierał się do swojego stałego miejsca zamieszkania, czyli do Kosowa (u siostry przebywał jedynie tymczasowo).

Około godziny 17 pan Janusz pojechał więc do Kosowa, jednak tam również nie znalazł szwagra. Dzień później poszedł więc na Pogotowie Ratunkowe, aby zapytać czy może nie znaleźli go nigdzie na ulicy i ponownie nie zabrali do szpitala. Pracownicy Pogotowia poinformowali jednak, że przewieźli pana Waldemara do szpitala 12 marca i według nich on nadal powinien tam być. Pan Janusz nie poddając się, postanowił ponownie zadzwonić na oddział wewnętrzny, jednak po raz kolejny powiedziano mu, że pana Waldemara tam już nie ma. W czwartek 18 marca drugi raz pojechał do Kosowa poszukać szwagra u sąsiadów i innych znajomych, jednak w dalszym ciągu nie przyniosło to żadnego rezultatu. Pojechał więc na Posterunek Policji w Kosowie i zgłosił zaginięcie. Kilka godzin później policjanci zadzwonili, że sprawdzili wszystkie możliwe miejsca pobytu zaginionego i go nie znaleźli.

Dzień później, 19 marca, pan Janusz zgłosił więc zaginięcie na Policji w Sokołowie Podlaskim. Tego samego dnia dostał od policjantów informację, że ma zadzwonić na oddział wewnętrzny, ponieważ poszukiwany w dalszym ciągu tam przebywa.

Okazało się, że 16 marca ze szpitala wychodził pacjent o takim samym imieniu i nazwisku i doszło do pomyłki. Tak zakończył się dla rodziny koszmar trzech dni poszukiwań szwagra, który nigdy nie opuścił szpitala. W dniu 22 marca pan Waldemar został wypisany i przekazany rodzinie.

Choć sytuacja z perspektywy czasu może wydawać się nieco zabawna, można sobie wyobrazić strach i bezradność, jaką czuli członkowie rodziny, którzy przez trzy dni nie wiedzieli, co dzieje się z ich bliskim.

Info. J. M./Opr. K. W.
Fot. Wikipedia -Szpital w Sokołowie Podlaskim

« wróć | komentarze [1]

Dodaj komentarz

Komentarz zostanie dodany po akceptacji przez administratora serwisu






Odśwież kod



Komentarze do tego wpisu

Czy to aby na pewno prawda ? A może g... prawda ?

ww
2021-04-01 09:20:57
Strona 1/1






Dane kontaktowe