44
2018
2012-10-23

Zabójstwo w Kostkach!


Nie ma miejsca na świecie gdzie nie dochodziłoby do przestępstw. Sokołów i powiat sokołowski należą do w miarę bezpieczniejszych w województwie mazowieckim. Jednak i tutaj co pewien czas zdarzają się sytuacje, które bulwersują opinię publiczną. Takim wydarzeniom nie można zapobiec, są jakby wpisane w życie.

Kostki leżące w gminie Sokołów Podlaski to spokojna wieś, którą zamieszkuje około 400 osób. Zdarzenie do którego doszło w ubiegłym tygodniu było wprost nieprawdopodobne i wielu jej mieszkańców wręcz poraziło i zszokowało. Był wieczór, około godziny dwudziestej. Telefon, który odebrał dyżurny  mroził krew w żyłach. Zgłaszający mężczyzna informował, że przed chwilą zabił sąsiada i wzywa jak najszybciej karetkę pogotowia. Dopiero kilka chwil później zorientował się, że rozmawia z policjantem. Próbował zmieniać swoją wersję ale było za późno. Tymczasem na miejsce tragedii jechał już patrol policji. Widok był makabryczny. Na podłodze leżał nieprzytomny, nie dający oznak życia, zakrwawiony mężczyzna. Obrażenia głowy były wyraźne i widoczne. Natychmiast wezwano ambulans pogotowia. Poszkodowany 52-letni  Tadeusz P. został w stanie krytycznym zabrany do szpitala powiatowego w Sokołowie Podlaskim. Rozpoczęła się walka z czasem, walka o tlące się jeszcze życie, Jak się później okazało, walka nieskuteczna. Mężczyzna zmarł, osierocił dwie córki.

W domu oprócz poszkodowanego znajdowało się jeszcze dwóch mężczyzn. Jednym z nich był 40-letni Robert O., znany policji, kilkakrotnie karany. Właśnie on wezwał kartkę pogotowia i poinformował, że przed kilkoma minutami zabił sąsiada. Jednak podczas przesłuchania jeszcze na miejscu radykalnie zmienił swoją wersję wydarzeń. Powiedział, że zupełnie przypadkowo znalazł się w tym domu i odkrył pobitego sąsiada. Dlatego też natychmiast powiadomił policję. Wobec widocznych dowodów, policjanci nie dali wiary składanym wyjaśnieniom. Robert O. został zatrzymany. Obecny na miejscu tych tragicznych wydarzeń drugi mężczyzna został również zatrzymany. Prawdopodobnie i on brał czynny udział w pobiciu Marka P. Obaj sprawcy byli pijani. Jak nieoficjalnie wiadomo śledczy ustalili i przesłuchali świadków, którzy podali całkiem inną wersję tego zdarzenia. Wynika z niej, że pobicie mogło być celowe, a nie przypadkowe. Wiele wskazuje na premedytację, na zamiar zabójstwa.
Robert O. usłyszał zarzuty popełnienia przestępstwa usiłowania zabójstwa. Został  aresztowany na trzy miesiące. Teraz, po śmierci pokrzywdzonego zapewne te zarzuty zmienią  się.
Kodeks karny jasno określa kary za tego typu przestępstwa. Jeżeli będzie odpowiadał  z artykułu 148 paragraf 1 kodeksu karnego, to mówi on: „Kto zabija człowieka, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy niż 8 lat, karze 25 lat, albo dożywotniego pozbawienia wolności”. Zaś artykuł 158 paragraf  to: „jeżeli następstwem bójki lub pobicia jest śmierć człowieka, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10”.                                                                                                                       
O ile w przypadku zabójstwa normą jest kara bezwzględnego pozbawienia wolności, o tyle w przypadku innych przestępstw analiza orzekanych kar musi uwzględniać nie tylko wysokość kary, ale i jej rodzaj. Polska należy do krajów o raczej małym zagrożeniu przestępstwem pobicia. Jednocześnie zgodnie z danymi policji, rejestruje się coraz więcej tego typu przestępstw.
Jak wynika z badań Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości, przeciętny wyrok za pobicie to 2 lata, z czego odbywane jest 80 procent tej kary. Blisko 2/3 skazanych jest przedterminowo zwalniana. Co ciekawe, niezależnie od tego, czy skazani są warunkowo zwalniani, czy też nie odsiadują przeciętnie tyle samo, tj. 19 miesięcy, Innymi słowy, jeżeli ktoś otrzymał wyrok 19 miesięcy, to odsiedzi go do końca, podczas, gdy sprawca z wyrokiem surowszym wyjdzie przedterminowo. Tego typu zależność wskazywać może na pewien automatyzm sądów penitencjarnych.
Pobicie ze skutkiem śmiertelnym karane jest przeciętnie 5 latami więzienia, z czego odbywane jest przeciętnie 70 procent tej kary.
Niestety życia, 52-letni mężczyzna już nie odzyska. Zostaje żal i jedno pytanie – dlaczego?
Leszek Koper

« wróć | komentarze [1]

Dodaj komentarz

Komentarz zostanie dodany po akceptacji przez administratora serwisu






Odśwież kod



Komentarze do tego wpisu

Za zabicie człowieka 2 czy 5 lat w dodatku zwalnianych przeterminowo, to jest kpina z wymiaru sprawiedliwości. Powinien gnić do końca życia w więzieniu.

Zdzich
2012-11-07 21:10:37
Strona 1/1






Dane kontaktowe