17
2020
2013-10-04

Wyłudzają kasę od właścicieli firm!


Pan Adam z Sokołowa, jak wielu przedsiębiorców, poza handlem stacjonarnym prowadzi także sklep internetowy. Po niemal roku istnienia witryny internetowej otrzymał pozew od Stowarzyszenia Ochrony Praw Konsumentów. Okazało się, że regulamin jego sklepu w Internecie posiada niezgodną z prawem klauzulę.

Niewielka firma od lat działa w branży handlowej w naszym mieście. Specjalizuje się w sprzedaży sprzętu gospodarstwa domowego. Odkurzacze, kuchenki, telewizory i drobne urządzenia na co dzień potrzebne w domu, nie znajdują wielu odbiorców w niedużej miejscowości. Bo ileż można kupić suszarek, mikrofali czy tosterów? Taki zakup to inwestycja na wiele lat! 
 
- Postanowiłem, że wyjdę poza sokołowski zaścianek i zacznę działać w całej Polsce. Sądziłem, że konkurencyjne ceny za markowy i dobrej jakości sprzęt znajdzie odbiorców w Internecie. Faktycznie, przez jakiś czas cieszyłem się z dodatkowego zarobku. W dzisiejszych czasach każdy grosz się liczy - opowiada właściciel.
 
Niebawem jednak wszelkie nadzieje i plany prysły niczym przysłowiowa bańka mydlana. Pan Adam otrzymał pozew od Stowarzyszenia Ochrony Praw Konsumentów, w którym przeczytał o niezgodnej z przepisami klauzuli. Na odpowiedź na wezwanie do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów pozwany miał 30 dni, jak informowało zawiadomienie. Nie zbagatelizował pisma i postanowił usunąć kwestionowany zapis. Okazało się jednak, że to dopiero początek góry lodowej, a stowarzyszenie szybko doszukało się kolejnego błędu w regulaminie. Mimo iż dokument był wzorcem ściągniętym z Internetu, przysporzył właścicielowi firmy samych zmartwień. Żadne próby wyjaśnienia nie przyniosły oczekiwanych efektów. Po analizie wielu podobnych spraw w Internecie okazało się, że w takiej samej sytuacji znalazło się grono przedsiębiorców. Stowarzyszenie bez skrupułów od wielu już miesięcy wykorzystuje luki prawne i nieświadomość ludzką w celu wyłudzenia pieniędzy. 
 
- Zamknięcie sprawy za porozumieniem stron jest możliwe, lecz za stosowną opłatą, teraz waha się ona w wysokości od 3000 do 4000 zł - dodaje handlowiec.
 
Na chwilę obecną właściciel firmy zrezygnował z prowadzenia działalności internetowej i z niepokojem oczekuje na dalszy bieg wydarzeń.

AR

« wróć | komentarze [0]

Dodaj komentarz

Komentarz zostanie dodany po akceptacji przez administratora serwisu






Odśwież kod



Komentarze do tego wpisu

Nie utworzono jeszcze komentarzy dla tego wpisu

Strona 1/1






Dane kontaktowe