42
2019
2013-04-12

Wsiąść do pociągu... ale jakiego?


Jeszcze do niedawna o statusie ekonomicznym i rozwoju gospodarczym polskich miast świadczyły przebiegające przez ich teren linie kolejowe. Jednak w wielu miejscowościach po kolei zostały tylko wspomnienia, a może inaczej puste budynki stacji i zarastające krzakami tory.
Jeszcze w latach dziewięćdziesiątych pomiędzy Siedlcami, a Sokołowem Podlaskim na linii nr 55 kursowały pociągi pasażerskie, to fragment dawnej linii Siedlce – Ostrołęka, niezelektryfikowany, jednotorowy. Jeździły, ale już nie jeżdżą. Dwa lata temu mówiło się, że pod względem technicznym takie połączenia mogły by zostać powtórnie uruchomione. Miał nawet miejsce specjalny przejazd, którego celem było sprawdzenie stanu technicznego linii. Sprawą powtórnie zajmowano się również w ubiegłym roku. Jednak jak zawsze na przeszkodzie staje brak finansów. Publiczny transport zbiorowy, który obowiązuje na terenie Mazowsza i wypracowana dotychczas siatka połączeń, umożliwiająca pasażerom dotarcie do pracy czy szkoły działa bez zarzutu i nie ma powodu go zmieniać. Warto jednak wspomnieć, że spółka koleje mazowieckie technicznie jest przygotowana na uruchomienie takiego połączenia.
Opinie na temat przywrócenia ruchu pasażerskiego są różne. Przeważają te, które mówią, że przebieg trasy, poza granicami większości miejscowości, powoduje brak zainteresowania przewozami tego typu. Jest w tym dużo prawdy, tylko kilka wsi leży bezpośrednio przy trasie. Dlatego większość mieszkańców, tych niezmotoryzowanych korzysta z ofert przewoźników drogowych.
Pozostaje wykorzystanie infrastruktury kolejowej do celów przemysłowych.
W 2010 roku to działania podjęte przez przedsiębiorców, którzy korzystali z przewozów swoich towarów koleją oraz samorządów, uratowały linię przed całkowitą likwidacją.  Jedno wydaje się być pewne, pociągi pasażerskie raczej trasą Siedlce – Sokołów już nie pojadą.
Wśród około trzech tysięcy kilometrów linii kolejowych, które PKP PLK zamierza zlikwidować znalazła się również „trasa sokołowska”. I chociaż w każdym praktycznie tygodniu kilka pociągów towarowych, wypełnionych złomem przemierza tę trasę, zainteresowanie spada. – Kiedyś było większe zainteresowanie tego typu przewozami. Można powiedzieć, że to dzięki firmom, które zamawiały pociągi, linia nie została dwa lata temu zlikwidowana. Polskie Linie Kolejowe uznały, że jest nierentowna – mówi jeden z samorządowców. I dodaje: - Zarówno samorząd sokołowski, jak i siedlecki swego czasu podjął działania aby ta linia pozostała. Priorytetem miał być przewóz pasażerski. Niestety, na przeszkodzie stanął brak pieniędzy. Dlatego może warto skoncentrować się na obsłudze ruchu towarowego. Dałoby to wymierne korzyści. Odblokowało ruch na zatłoczonych drogach, dając jednocześnie tak bardzo potrzebne miejsca pracy.
A mieszkaniec gminy Bielany dodaje: - Mieszkam niedaleko torów i widzę. Pociągi w tygodniu jeżdżą, Jakie to są koszty w utrzymaniu? Przecież linia nie wymaga napraw, sygnalizacji na przejazdach nie ma, odpadają także koszty związane z obsługą stacji kolejowych.
Odmienne zdanie ma zarządca czyli kolej. Jej zdaniem uzyskiwane dochody są niewielkie i nie pokrywają kosztów utrzymania linii.
A jeżeli coś się nie opłaca najlepiej się tego pozbyć. Dlatego możliwe jest rozebranie lub nieodpłatne przekazanie. Istnieje również możliwość, że lokalne samorządy, którym zależy na utrzymaniu linii, mogłyby dopłacać do deficytowej inwestycji.
Od kilku lat mieszkańcy Sokołowa, a także przedsiębiorcy i lokalne samorządy starają się znaleźć jak najlepsze rozwiązanie tego problemu. – Dzięki tej linii mamy możliwość wysyłania naszych towarów do odbiorców znajdujących się w całym kraju. Stan techniczny torów jest bez zarzutu, a za transport płacimy też niemałe pieniądze. Taki transport jest opłacalny i wygodny – mówi jeden z lokalnych przedsiębiorców.
Jeszcze niedawno mówiło się o utworzeniu konsorcjum, które może przejąć i zarządzać linią. Bo czym dla kolei jest rozbiórka torów, nie trzeba nikogo przekonywać. To całkowity i definitywny koniec kolei na danym terenie. Przykładów w całym kraju jest aż nadto.

LESZEK KOPER

« wróć | komentarze [2]

Dodaj komentarz

Komentarz zostanie dodany po akceptacji przez administratora serwisu






Odśwież kod



Komentarze do tego wpisu

Właśnie o to chodzi żeby to miejsce omijać, po co włóczyć się po byłej cukrowni???

Centka
2013-04-19 15:01:33

Zlikwidują tory, bo oszczędności Potem asfalt, bo oszczedności A potem kurcze zlikwidują państwo,bo oszczędności A na koniec zlikwidują Ziemię, bo oszczędności

licealista
2013-04-17 17:58:30
Strona 1/1






Dane kontaktowe