42
2019
2017-02-21

Wójtowie przeciw dwukadencyjności


10 lutego w Centrum Kultury w Błoniu odbył się Konwent Wójtów, Burmistrzów i Prezydentów Województwa Mazowieckiego. Spotkanie przewidywało omówienie i podjęcie stanowiska w sprawie dwukadencyjności. Obecni byli również przedstawiciele władz lokalnych powiatu sokołowskiego.

Podczas spotkania przedstawiony został projekt stanowiska Konwentu wyrażający „zdecydowany sprzeciw wobec pomysłu wprowadzenia dla samorządowych organów wykonawczych zasady dwukadencyjności”, który argumentowany był tym, iż jest to przejaw „demontażu polskiej samorządności i centralizacji władzy” oraz że „na dokonanie tego typu zmian konieczna jest akceptacja społeczna wyrażona przez obywateli w referendum.” Konwent proponował również powołanie ogólnopolskiego komitetu referendalnego, który natychmiast po rejestracji miałby rozpocząć zbieranie wymaganej liczby co najmniej 500 tys. podpisów, aby następnie wystąpić o zorganizowanie ogólnopolskiego referendum w tej sprawie. Decyzja o powołaniu nie została jednak podjęta, a sprawa ma zostać przedyskutowana jeszcze raz na spotkaniu Związku Gmin Wiejskich RP, które zaplanowane jest na 16 marca. Sam Związek prowadzi obecnie wśród gmin członkowskich badanie ankietowe mające na celu określenie akceptowalności planowanych przedsięwzięć i deklaracji uczestnictwa. Aż 64 % ankietowanych wyraziło poparcie dla udziału w ulicznej manifestacji w Warszawie – po zakończeniu spotkania w dniu 16 marca 2017 r., z kolei 88 % - poparcie dla przygotowania wzoru uchwały w sprawie obrony samorządności. Związek podjął już prace nad wzorem uchwały.
O wyborach wójtów decydują mieszkańcy. Przy wprowadzeniu dwukadencyjności bałbym się sytuacji, że do samorządu trafią ludzie z przypadku. Jest to również pozbawienie mieszkańców prawa wyborczego – zauważa Ireneusz Piotr Wyszyński i dodaje - Jest to pomysł niekonstytucyjny.
Podobnego zdania jest wójt gminy Repki, Krystyna Mikołajczuk-Bohowicz:
Jest to bardzo przykre, że w ostatnim czasie obraża się samorządy. Boli i smuci mnie ten atak, ponieważ samorządy nie zasłużyły sobie na taką ocenę. To właśnie samorządowcy zmieniali Polskę od 1990 roku. Powinniśmy wszyscy przeciwstawić się takiej ocenie i nie pozwolić na proponowane zmiany. Jest to wyraz braku szacunku dla wyborców, którzy wybrali swoich przedstawicieli w demokratycznych wyborach. To wyborcy zweryfikują nasze działania.
Wójt podkreślała również, iż wprowadzenie dwukadencyjności jest niezgodne z Konstytucją RP oraz Europejską Kartą Samorządu Terytorialnego, którą Polska, jako jeden z nielicznych krajów, ratyfikowała w 1994 roku w całości.
Szacunkowo 1/3 wójtów sprawuje urząd tylko przez jedną kadencję, po czym przegrywa w kolejnych wyborach. Niemniej, około 1600 wójtów w skali kraju wykonuje swoje obowiązki dłużej. Według stanowiska konwentu „osoby sprawujące urząd, cieszące się przez lata niesłabnącym poparciem społecznym będą dyskryminowane, dyskryminowani będą więc ich wyborcy”. Konwent podkreśla także rolę wyborcy - „społeczeństwo jest najlepszym sędzią, który ocenia i rozstrzyga, decyduje powierzyć władzę na kolejne lata albo daje szansę na jej sprawowanie komuś innemu”. Prócz tego, uważa iż dwukadencyjność nie spełni swojej roli leku na układy, które miały być powodem wieloletniego pełnienia funkcji rządzących – „stwierdzenia, że dwukadencyjność będzie antidotum na rzekome układy i patologie są bezzasadne, gdyż nawet jeżeli dochodzi do tego typu zjawisk, społeczeństwo dostrzega je i poprzez wybory dokonuje zmiany włodarza gminy.” Do oskarżeń o kumoterstwie w samorządach lokalnych odniósł się wójt gminy Sabnie, Ireneusz Piotr Wyszyński:
Bardzo nie podoba mi się mówienie o układach w urzędzie. Robi się z wójta człowieka podejrzanego. Jest to dla nas krzywdzące. Jakie układy mogą panować na tak małym terenie?
Wójt Ireneusz Piotr Wyszyński podkreślał również, że dwukadencyjość dotyczyć ma tylko wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, nie dotyczyć będzie jednak posłów i senatorów, którzy niejednokrotnie piastują swoje obowiązki już szóstą kadencję. Wobec tego jego stanowisko jest jednoznaczne:
Jeżeli ma funkcjonować dwukadencyjność to dla wszystkich – również posłów i senatorów.
Tego samego zdania jest wójt gminy Sokołów Podlaski, Marcin Pasik:
Popieram dwukadencyjność dla wójtów, ale tylko z jednoczesną dwukadencyjnością dla posłów i senatorów. Dodatkowo, wszystkim osobom startującym na wyższe stanowiska powinny być obowiązkowo wykonywane badania psychiatryczne, aby ocenić czy dana osoba nadaje się na dane stanowisko.
Ostateczne stanowisko Konwentu jest nieco okrojone w stosunku do przedstawianej propozycji, jednak zawiera najważniejsze punkty: zdecydowany sprzeciw wobec dwukadencyjności oraz aspektu kadencyjności wstecz: „Władze Rzeczpospolitej Polskiej nie mogą traktować obywateli jak osoby niepotrafiące ocenić rzeczywistości oraz niedbające o dobro swoje i lokalnej społeczności. Obywatelom należy się szacunek oraz poważne podejście dla wolności ich wyboru.”

PJoF


Strona Związku Gmin Wiejskich RP - http://www.zgwrp.pl

« wróć | komentarze [4]

Dodaj komentarz

Komentarz zostanie dodany po akceptacji przez administratora serwisu






Odśwież kod



Komentarze do tego wpisu

Stado wspierających się kacyków wrzeszczy. MY CHCEMY BYĆ I RZĄDZIĆ. Bo umiemy liczyć głosy. Jeden ogranicznik beczy, nie konstytucyjne. A nie zna konstytucji. Ja pamiętam rok 1998. Wtedy już obowiązywała obecna konstytucja. I co zrobiono?. Przedłużono kadencję wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Natomiast kadencja radnych wygasła terminowo. Trzeba pamiętać, że w tamtym czasie nie było wyborów bezpośrednich wójtów i .... . Wybierano ich z pośród radnych. Więc jeśli wygasły terminowo mandaty radnych to jak zgodnie z konstytucją przez kolejne miesiące funkcjonowali "radni" wójtowie itd. Na jakiej podstawie prawnej funkcjonował urząd i kierownicy wydziałów. Oni tylko mogą wydawać decyzje administracyjne, udzielać ślubów itd. z upoważnienia wójta, burmistrza czy prezydenta miasta. Mandat radnego wygasł terminowo, więc zgodnie z konstytucją wszystkie działania z upoważnienia wójta itd. były bezprawne. Spójrzcie kiedy was baba opętała i was męczy, robi to bez prawnie. Ślubu nie było.

wiem
2017-02-24 19:04:26

Ciężko się rozstać z ciepłym stołkiem i jeszcze cieplejszą kasą. Na każdym szczeblu władzy powinna być częsta zmiana bo włodarze popadają w narcyzm. Uważają, że tylko oni potrafią rządzić, reszta się nie zna. A ciekawe kiedy oni się nauczyli, wyssali z mlekiem matki ? Już jednego takiego możemy obserwować, tuż obok - niedawny nasz wielki brat - ten mały człowieczek też uznał, że nikt się nie zna na rządzeniu Rosją jak on. I pokazał jak wybrnąć z kadencyjności. A teraz sięga jeszcze dalej, po cudze, na razie Ukraina ale zaraz może być i Polska. U nas też już były rządy, przez prawie 50 lat- PZPR przewodnia siła narodu - i co wyszło ? Dajmy szansę innym, a nie jeden przyuczony do władzy narcyz będzie nam mówił co jest dla nas dobre. Nie bójmy się zmian, rutyna zabija kreatywność na każdym polu.


2017-02-24 15:47:31

Ach te układy gdzie ich nie ma, niech BONAPARTE zrobi porządek!


2017-02-24 01:10:50

Wymysł chorego małego "napoleona", którego lizydupy będą zawsze popierać bo z tego żyją. Zastanówcie się jak on chce rządzić wszystkim i wszystkimi, niech wyznaczy kadencyjność osłów w tym sobie.Kawał skur....a,

Jastrząb
2017-02-22 12:04:21
Strona 1/1






Dane kontaktowe