2
2020
2011-06-15

Woda porządnie polała się z nieba


Podczas potężnej burzy, która w czwartek przeszła nad mSokołowem Podlaskim mogło spaść nawet 100 litrów wody na metr kwadratowy. Efekt: połamane drzewa oraz zalane budynki i ulice.

Pierwsze informacje o skutkach burzy, która w czwartek 9 czerwca przetoczyła się nad miastem sokołowscy strażacy otrzymali kilka minut po godz. 13. Ludzie, którzy w tym czasie prowadzili samochód opowiadali nam, że jeździć po Sokołowie się nie dało. Bo czuli się tak, jakby ktoś cały czas lał im wodę wiadrem na szybę, a użycie wycieraczek nic nie dawało.

Bo archiwa w piwnicach
- Porywisty wiatr i silne opady spowodowały, że musieliśmy interweniować w wielu miejscach. Po sygnałach ze starostwa, że woda wdziera się do budynku i grozi zalaniem archiwum, skierowaliśmy na miejsce nasze zastępy – relacjonuje Sławomir Iwański, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej. – Ulica Wolności była jednak zablokowana przez samochody, a dojazd ulicą Lipową był możliwy dopiero po tym, jak strażacy usunęli dwa tarasujące jezdnię, powalone drzewa. Do usuwania szkód – usuwania zwalonych drzew i wypompowywania wody z budynków i posesji - skierowane zostały 4 zastępy strażaków z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej oraz 10 jednostek OSP włączonych z okolicznych gmin Sokołów Podlaski, Sabnie, Bielany, Repki  i Kosów Lacki oraz 4 jednostki OSP spoza systemu. Działania w czwartek trwały do godziny 23. Ale do statystyk związanych z usuwaniem skutków nawałnicy doliczyć należy również 8 zdarzeń z piątku 10 czerwca. W sumie było ich 68, w tym 64 na terenie miasta Sokołowa. Pozostałe – trzy w gminie Kosów Lacki i jedno na terenie gminy Ceranów dotyczyło usuwania połamanych drzew i ich konarów.
Co ciekawe – ani jednego zdarzenia związanego z burzą nie odnotowano w gminie Sokołów, która leży wokół miasta. Mieliśmy więc do czynienia z nietypowym zjawiskiem.

Pompowali i cięli
Rzecznik Iwański wymienił długą listę obiektów użyteczności publicznej, w których strażacy prowadzili działania, bo woda wdzierała się do środka. Oprócz starostwa był to jeszcze Sąd rejonowy, ZUS, Urząd Gminy Sokołów Podlaski, Komenda Powiatowa Policji, Szkoła Salezjańska i Szkoła Podstawowa nr 2. Poza tym wiele sklepów, w tym te największe, kryta pływalnia i magazyny na ul. Siedleckiej. Wiele kłopotów sprawiły też zablokowane przepusty w rejonie ulic Ząbkowskiej i Targowej.
Choć w Sokołowie nie prowadzi się dokładnych pomiarów opadów, to strażacy nieoficjalnie przyznają, że podczas czwartkowej ulewy spaść mogło nawet 100 litrów wody na metr kwadratowy.
- Przy tak gwałtownych i dużych opadach problemy z odprowadzeniem wody przez systemy kanalizacyjne niekoniecznie wynikają z tego, że są one niedrożne.  – dodaje rzecznik straży.
TEKST: BOŻENA GONTARZ
ZDJĘCIA: PIOTR PACZUSKI











« wróć | komentarze [0]

Dodaj komentarz

Komentarz zostanie dodany po akceptacji przez administratora serwisu






Odśwież kod



Komentarze do tego wpisu

Nie utworzono jeszcze komentarzy dla tego wpisu

Strona 1/1






Dane kontaktowe