32
2019
2018-09-04

Włodzimierz Nowotniak chce rozbić namiot pod Kancelarią Premiera


W czwartek 30 sierpnia w parku im. Adama Mickiewicza vis-a-vis głównego wejścia Urzędu Miasta w Sokołowie Podlaskim odbyła się konferencja prasowa kandydata na burmistrza miasta Włodzimierza Nowotniaka. Kandydat nie tylko przedstawił główne założenia swojego programu wyborczego, ale również ostro wypowiedział się o rządach Bogusława Karakuli.

Jak poinformował nas KWW Włodzimierza Nowotniaka, kandydat urodził się i mieszka
w Sokołowie Podlaskim. Ma 39 lat. Jest absolwentem prawa EWSPA w Warszawie oraz administracji na WPiA UMCS w Lublinie. W tym roku ukończył czteroletnie studia doktoranckie z zakresu nauk prawnych w Instytucie Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk w Warszawie. W latach 2016 - 2018 był Zastępcą Burmistrza Miasta i Gminy Łosice. Zawodowo od lat związany jest z kancelariami prawnymi. Jest także członkiem zarządu NLOT. Prywatnie jest żonaty, interesuje się m.in. polityką, historią i sportem.

Na konferencję przybyli dziennikarze lokalnej prasy, a także… pracownicy Urzędu Miasta. Ich obecność nie spodobała się Nowotniakowi, który stwierdził, że przyszli, aby „szpiegować” dla obecnego burmistrza. Co więcej, kandydat zauważył, że przychodząc na konferencję
w swoich godzinach pracy, urzędnicy urządzają „samowolkę za pieniądze podatników”.

Gdy dyskusja pomiędzy Nowotniakiem, a urzędnikiem UM dobiegła końca, kandydat rozpoczął swoje wystąpienie:

- Szanowni państwo, zdecydowałem się kandydować, bo sokołowianki i sokołowianie bardzo mnie o to prosili. Jak widać, nie spieszyłem się specjalnie, bo jako ostatni wystawiłem swoją kandydaturę. To pokazuje, że była to decyzja przemyślana i wypracowana. Zdaję sobie sprawę z powagi sytuacji, dlatego postanowiłem kandydować ze względu na to, abyśmy w końcu mogli rzetelnie porozmawiać o finansach tego miasta. Regionalna Izba Obrachunkowa w swojej uchwale negatywnie opiniując wykonanie budżetu przez Burmistrza Miasta Bogusława Karakulę, wskazała, że to nie było niewielkie uchybienie. Budżet Sokołowa Podlaskiego kształtuje się na poziomie 79 milionów złotych, a oficjalne zadłużenie tego miasta sięga ponad 36 milionów, to jest około 46%. Musimy zdawać sobie sprawę z tego, jak poważna jest to sytuacja. 3,5 miliona to deficyt za 2017 rok, ale musimy jeszcze pamiętać o jednym. W tym samym okresie, w lutym 2017 roku, podczas sesji Rady Miasta, burmistrz wspólnie ze swoim zastępcą i z większością radnych postanowili zaciągnąć kolejny kredyt na kwotę 6.800.000 zł z czego 3 miliony przeznaczono na spłatę poprzednich kredytów i zobowiązań. Mamy taką sytuację, że spłacamy kredyt kredytem. Mamy 3 miliony zaciągniętych wcześniej zobowiązań
i bierzemy kolejny kredyt, aby spłacić poprzedni, a kolejne 3.800.000 miliony wyciągnęliśmy po to, aby spłacić bieżący deficyt. To miasto jedyne co potrafi robić,
to się permanentnie zadłużać.

Kandydat zwrócił także uwagę na remont stadionu miejskiego. Jak udało się ustalić po licznych pomiarach, pomiędzy jedną, a drugą bramką jest różnica jednego metra wysokości. Nowotniak podkreślał, że stadion był już raz remontowany, ale jak widać – nieudolnie, gdyż różnicy w wysokościach bramek wtedy nie wychwycono. Zdaniem kandydata obietnice remontów składane są przez obecnego burmistrza tylko w jednym celu:

- Burmistrz wszystko obieca. On jest w stanie obiecać wiele, aby tylko mieszkańcy go wybrali. W tym roku mija 20 lat tych obietnic i widzimy, w jakiej sytuacji jest miasto. Ono tonie w długach – stwierdził.

Jednak dostało się nie tylko Burmistrzowi. Nowotniak skomentował także sposób pracy członków zarządu miejskich spółek:

- Widzimy, jakimi prywatnymi samochodami jeździ management, prezesi i zarząd spółek miejskich, jak wyglądają ich piękne auta, które i ja podziwiam. Spójrzmy również na to, jak wygląda flota tych spółek. To są najgorsze rumory, które wyjeżdżają na miasto. Ja mam taką propozycję, aby prezesi dostosowali się do jakości panującej w firmie i albo niech dokonają zmian floty w spółkach, albo niech sami zaczną jeździć takimi rumorami – skwitował.

Kandydat na stanowisko burmistrza miasta miał jednak do powiedzenia najwięcej na temat finansów Sokołowa:

- W 2009 roku Sokołów Podlaski był na trzecim miejscu pod względem najbardziej zadłużonych miast w Polsce, a nam się opowiada, że to miasto kwitnie. Czy Regionalna Izba Obrachunkowa, w której zasiadają merytorycznie przygotowani ludzie, nie wie, co pisze w swojej opinii? Czy powinniśmy słuchać burmistrza, który być może doprowadzi nas do takiej sytuacji, jaka miała miejsce w Ostrowicach w Zachodniopomorskim? To jest pierwsza gmina w Polsce, która jest likwidowana za długi. Składam tutaj publiczną obietnicę, że jeżeli mieszkańcy mi zaufają, to dokonam rzetelnego audytu. Ten audyt będzie opiewał nie tylko na jednostki budżetowe i na Urząd Miasta, ale również zostanie rozciągnięty na spółki mu podległe. Obiecuję mieszkańcom, że rzetelnie upublicznię ten audyt i pokażę mieszkańcom, jaki jest faktyczny stan finansów miasta. Jeżeli tego nie zrobię, to publicznie składam przyrzeczenie, że podam się do dymisji – zadeklarował.

Nie obyło się również bez wzmianki na temat obwodnicy Sokołowa. Nowotniak przedstawił swój nowatorski, choć nieco kontrowersyjny pomysł, skąd uzyskać pieniądze na tą kosztowną inwestycję:

- Taka obwodnica to wydatek w granicach około 50 milionów złotych. Na to nie stać żadnego samorządu, a na pewno nie tak zadłużonego samorządu jakim jest Miasto Sokołów Podlaski. Jedyna możliwość, aby zrealizować taką inwestycję to pomoc rządowa. Jeżeli mieszkańcy powierzą mi zaszczytną funkcję burmistrza miasta, to publicznie obiecuję, że pojadę do Warszawy po pomoc. Wyjście z tego zadłużenia bez pomocy państwa i organów centralnych jest niemożliwa. Musimy uzyskać taką pomoc, abyśmy mogli sami na bieżąco regulować należności i mogli postawić również na rozwój tego miasta. Będę prosił o to pana Premiera, a jeśli okaże się, że nie będę mógł spotkać się z panem Premierem, to mam nadzieję, że spotkam się z jego pełnomocnikiem do tych spraw. Jeżeli taka forma zawiedzie, to ja rozbiję namiot pod Kancelarią Prezesa Rady Ministrów i będę tam oczekiwać pomocy. Mam nadzieję, że mieszkańcy Sokołowa przywiozą mi jakąś herbatę i będziemy tam wspólnie koczować, aż w końcu ktoś nas wysłucha i nam pomoże – zaproponował.

Końcówka spotkania to przedstawienie swoich głównych założeń, jak należy pomóc miastu i jego mieszkańcom:

- Mój plan na Sokołów zostanie wykuty na chodnikach tego miasta. Rozmawiając
z mieszkańcami, będę spisywał ich postulaty i będziemy wspólnie ustalali, co należy zmienić. To sokołowianki i sokołowianie mają decydować o tym, w którym kierunku będzie się rozwijało miasto i co jest faktycznie w nim potrzebne, a nie burmistrz
w zaciszu swojego gabinetu ex cathedra. Mój plan jest taki: rozmowa z mieszkańcami, słuchanie ich i w konsekwencji realizacja ich postulatów. Już dziś wiem, że bardzo potrzebna jest linia kolejowa, dlatego będę zabiegał o to, abyśmy wskrzesili linię kolejową pomiędzy Sokołowem a Siedlcami. W związku z powyższym osobowa linia powinna zostać wskrzeszona i powinna zostać tak skomunikowana, aby mieszkańcy mogli nie tylko dojechać do Siedlec, ale aby mogli się w międzyczasie przesiąść na pociągi relacji Siedlce - Warszawa. Sokołów nie może być odcięty od stolicy. Musi być
z nią połączony – podkreślił.

Gdy wystąpienie Włodzimierza Nowotniaka zmierzało ku końcowi, okazało się,
że najmocniejsza jego część dopiero się wydarzy. Kandydat sięgnął po czerwony prostokątny karton i unosząc go do góry wyjaśnił:

- Za tę beznadzieję w mieście, szarość, za ten marazm i za “nic nie robienie” przez 20 lat chciałbym wręczyć panu Bogusławowi Karakuli czerwoną kartkę. Ta czerwona kartka od mieszkańców to czerwona kartka wstydu. Chciałbym ją umieścić we właściwym miejscu, co niniejszym uczynię.

Po tych słowach Włodzimierz Nowotniak podszedł do drzwi wejściowych Urzędu Miasta
i przykleił na nich przyciągający wzrok czerwony kartonik.

Konferencja prasowa Włodzimierza Nowotniaka pozwoliła nam poznać osobę nowego kandydata, dowiedzieć się o jego planach względem miasta i mieszkańców. Niestety, tego dnia słuchacze nie mieli możliwości zadawania dodatkowych pytań.








Katarzyna Dybowska 

« wróć | komentarze [4]

Dodaj komentarz

Komentarz zostanie dodany po akceptacji przez administratora serwisu






Odśwież kod



Komentarze do tego wpisu

Panie Włodku już Pan wie ze paru wynajetych siedzi i pisze komentarze tak pracuja obficie opłacani z naszych podatkow cos mi sie wydaje ze pare spraw znajdzie swoj final w sądzie bo przydałoby sie pokazac te geby społeczeństwu. Po co nowoczesna kolej- wozy drabiniaste wam wasz pryncypał załatwi i muzeum na całe miasto Sokołów.

Brac sie za nich
2018-09-06 14:54:44

To Kononowicz nie rządzi od 20 lat w Soko?

Elwirka a ciebie kto zna?
2018-09-06 14:44:29

Ten Nowotniak to jakieś jaja. Nikt tego kolesia nie zna. Kto to w ogóle jest? Sokołowski Kononowicz?

Elwirka37
2018-09-06 12:10:32

Obiecuje kolej pasażerską do Siedlec, tylko po co! Może obieca nam jeszcze budowę metra.

Elwirka37
2018-09-06 12:02:07
Strona 1/1






Dane kontaktowe