29
2022
2022-12-05

Wiejskie cmentarze na Podlasiu. Cmentarz w Jabłonnie Lackiej


Temat cmentarzy, zwłaszcza wiejskich, zawsze budził u mnie specjalne zainteresowanie. W trakcie swoich zagranicznych tras poznałem wiele cmentarzy, szukałem (i znajdowałem) polskie ślady na paryskich cmentarzach na Montmartre, Pere- Lachaise i Montparnasse. Podobnie było na wileńskim cmentarzu Na Rossie czy lwowskim Cmentarzu Łyczakowskim. Peregrynując po kresach na Białorusi śladami rodziny Dernałowiczow z Repek, odnalazłem za Mohylewem unikalny malutki cmentarzyk w opuszczonym już przez ludzi Luszewie z grobami polskich ziemian. Dzisiaj o moich wiejskich cmentarzach, z akcentem rodzinnym, w Jabłonnie Lackiej.

Piszę w liczbie mnogiej o cmentarzach, bo praktycznie w każdej starej parafii leżącej w powiecie sokołowskim są dwa cmentarze: stary dookoła kościoła, użytkowany od czasów powstania parafii do początku czy połowy XIX w. (czasami pozostał z tych czasów jeden czy kilka starych pomników) i drugi cmentarz za wsią, użytkowany do dziś. Po wtóre, piszę o „akcencie rodzinnym”, gdyż na obu cmentarzach w Jabłonnie Lackiej spoczywa blisko 20 pokoleń moich przodków, poczynając od pierwszego znanego mi z dokumentów protoplasty, który ok. 1448 r. otrzymał nadanie ziemskie od króla Kazimierza Jagiellończyka za jakieś rycerskie zasługi. Na tej dziedzinie - 3 km na południowy-wschód od Jabłonny - założył gniazdo mojej rodziny; nazwa wsi Niemirki od imienia założyciela dotrwała do czasów współczesnych (przodkowie rodów Toczyskich z Toczysk Podbornych i Średnich i Tchórzniccy z Tchórznicy z parafii jabłońskiej otrzymali podobne nadanie, tyle że 10-20 lat wcześniej).

Parafia w Jabłonnie Lackiej ma metrykę historyczną sięgającą połowy XV w. Dawniej pisano, że datą erekcji parafii jest 1470 r., ale wg dzisiejszych ustaleń dr Tomasza Jaszczołta powstanie parafii należy cofnąć do połowy XVI w. Pierwsze kościółki jabłońskie znajdowały się ok. 20 m na północ od dzisiejszej bryły kościoła. Dookoła nich chowano kolejne pokolenia parafian. Z dzisiejszych prac ziemnych przy okazji kładzenia różnych instalacji wynika, że ich kości pozostają do dziś w gruncie. Przedstawiciele fundatorów i kolatorów parafii jabłońskiej z rodziny Respondów, a potem Krasnodębskich byli za to chowani w krypcie pod podłogą kolejnych kościółków. Wraz z spaleniem czy rozbiórką ginęły także pamiątki po ich pochówkach. Wśród tych pochowanych był ostatni z rodu fundatorów Respondów – Marcin (zm. w 1654 r.) oraz cztery pokolenia następnych dziedziców Jabłonny Lackiej z rodziny Krasnodębskich, poczynając od Samuela (zm. 1704) podkomorzego drohickiego i posła na sejmy, jego syna Kazimierza Władysława (zm. 1731) podstolego podlaskiego i instygatora koronnego, po ostatniego przedstawiciela tego rodu - Jana Krasnodębskiego (1751-1800) posła na sejm 1788-1792 i sejm grodzieński 1793.

Przy bryle obecnego kościoła zachowało się kilka starych pomników z epoki międzypowstańczej, związanych przed wszystkim z osobą Ludwika Bienieckiego (1786-1844) kolejnego dziedzica dóbr jabłońskich i budowniczego obecnego kościoła. Po Bienieckim i jego rodzinie pozostało na cmentarzu przykościelnym kilka pamiątek. Zachował się wmurowany w elewację kościoła, starannie wykonany klasycystyczny przyścienny nagrobek Bienieckiego z jego popiersiem w medalionie, otoczonym wężem połykającym własny ogon – symbolem wieczności. Obok znajduje się marmurowa tablica poświęcona żonie Antoninie z Banczakiewiczów (jej ciało zostało pochowane na warszawskim cmentarzu na Powązkach). Z obu stron kościoła znajdują się z kolei wolnostojące klasycystyczne pomniki matki Ludwika Bienieckiego – Salomei (zm. 1838 r.) i matki jego żony - Marianny z Borzymów (zm. 1841 r.). Z kolei naprzeciw wejścia do zakrystii stoi pomnik żony Andrzeja Chojeckiego z Gródka – młodziutkiej Teofilii z Wyrzykowskich Chojeckiej (zm. 1836 r.).

Od 180 lat miejscem pochówków pokoleń mieszkańców jabłońskich jest parafialny cmentarz po wschodniej stronie wsi. Obecny cmentarz został założony ok. 1842 r. od strony Gródka, wówczas jeszcze poza zabudową wsi. Cmentarz był kilkakrotnie rozszerzany, najstarsza historyczna część znajdowała się po obu stronach dzisiejszej drugiej alei. Na tej części cmentarza, w jej lewej odnodze znajdują się najstarsze zachowane pomniki członków rodzin elity ówczesnego ziemiaństwa. Najokazalsze są groby członków rodziny Stanisława Wierzbickiego (1808-1876) dziedzica dóbr jabłońskich po Bienieckich. Grób samego Wierzbickiego znalazłem na odległym cmentarzu w Latowiczu za Mińskiem Maz. (dożywał tam przy córce i zięciu Mińskim). Natomiast w Jabłonnie znajduje się okazały pomnik z aniołem najstarszej córki Hilarii z Wierzbickich Przeździeckiej, żony hr. Rościsława Przeździeckiego. Przeździecka była właścicielką folwarku Łuzki, zmarła w 1869 r. w wieku 30 lat. Obok jest grób matki żony Wierzbickiego Magdaleny z Radziszewskiej Kobylskiej (bardzo zniszczony).

Dalej leży płyta nagrobna dwóch synów Andrzeja Ksawerego Chojeckiego właściciela majątku Gródek: Artura (zm. w 1877 r.). i Władysława (zm. w 1875 r.). Artur Chojecki w 1863 r, działał w powstańczej organizacji cywilnej. Właśnie w nadbużańskim Gródku w lecie 1863 r. u Chojeckich odbył się zjazd podlaskich naczelników powiatowych i miast, z udziałem naczelnika wojskowego woj. podlaskiego i lubelskiego płk Michała Kruk-Heydenreicha. Młodszy brat Artura i Władysława - Edmund był przyjacielem Norwida, wyjechał w 1844 r. na stałe za granicę, aby zyskać we Francji dużą sławę jako publicysta i literat, przynależny do paryskiej elity literackiej i politycznej (ps. Charles Edmond). Zmarł we Francji w 1899 r., jak ustaliłem, jego potomkowie żyją tam do dziś.

Natomiast w najstarszej alei tuż za drugą bramą zaczynają się groby ziemian, którzy stali się właścicielami majątków Jabłonna Lacka i Jabłonna Ruska już po powstaniu styczniowym. Groby te zaczyna pomnik Jana Grzymały (zm. 1901 r.) właściciela majątku Jabłonna Lacka i jego żony Wiktorii z Zawistowskich. Po ich śmierci dobra jabłońskie odziedziczyła córka Magdalena (zm. 1942 r.) wraz z mężem Franciszkiem Bujalskim (zm. 1923 r.), są pochowani obok Grzymałów. Bujalscy byli właścicielami coraz mniejszego majątku Jabłonna Lacka aż do 1946 r., kiedy to folwark został podzielony i sprzedany w mniejszych częściach. Na tej samej tablicy nagrobnej dopisano dane ich najmłodszego syna Tadeusza, który gospodarował jako ostatni właściciel dworu do 1946 r. (zmarł w 1985 r.).

Za grobem Bujalskich znajduje się pomnik 3- letniego Antosia Godlewskiego (zm. 1902 r.) synka właściciela Gródka Franciszka Godlewskiego i Janiny z Iżyckich. Godlewski był inicjatorem akcji spolszczenia gminy w 1905 r. Niestety pomnik synka Godlewskiego jest już zasłonięty przez współczesne groby, które prawem kaduka zabudowały już prawie całą przestrzeń tej historycznej alei.

Na końcu tej alei leżą zmarli właściciele majątku Łuzki z rodziny Tyborowskich, poczynając od Ignacego (zm. 1900 r.). Obok jest tablica ich syna Aleksandra (absolwenta politechniki w Rydze) i jego żony Martyny z Resselewskich. Obok jest grób siostry Martyny Aleksandry z Resselewskich Bednarskiej. W kolejnym pokoleniu majątkiem zarządzał inż. Adam Tyborowski, który wcześniej ukończył SGGW w Warszawie, a po nacjonalizacji majątku w 1944 r. i powrocie z oflagu pracował w porcie gdańskim. Ostatnio córka Alina dodała tam tablicę symboliczną Adama Tyborowskiego (zm. 1981 r.)

W bocznej alei od strony wschodniej znajdują się z kolei groby właścicieli majątku Jabłonna Średnia (dawniej Ruska) z drugiej linii Bujalskich: Rocha Bujalskiego, syn Paweł i jego córki: Zofii Mościckiej z mężem Mieczysławem oraz Heleny Gałeckiej.

Aleję tuż za pierwszą bramą rozpoczynają symboliczne groby nieznanego żołnierza. Tradycja głosi, że w sierpniu 1920 r. przy cmentarzu znaleziono zwłoki polskiego ułana. Zapewne jego grób był potem oznaczony jako „grób nieznanego żołnierza”. W Krzemieniu w sierpniu 1920 r. został śmiertelnie ranny mjr Teodor Chmielowski, dowódca dywizjonu artylerii. Chmielowski pochowany został w tej kwaterze (nie znalazłem wzmianki o ekshumacji zwłok).

W innych częściach cmentarza leży siedem ofiar zbrodni na cywilnych mieszkańcach Niemirk, zamordowanych w dniu 20 VIII 1920 r. na przeprawie przez Bug przez bolszewików. Groby żołnierskie uzupełnia kilka pochowków żołnierzy AK, którzy zginęli w l. 1943-1944r. Tuż obok nich znajduje się grób Leopolda Niemirki (rodzonego brata mego dziadka), zamordowanego przez UB w Gródku w dniu 24 marca 1945 r. Ciało Leopolda zastrzelonego katyńskim sposobem w tył głowy UB- owcy wrzucili do Bugu, zwłoki wypłynęły po miesiącu na powierzchnię. Proboszcz Fijałkowski polecił wówczas pochować Leopolda na kwaterach żołnierskich.

Wątków z przeszłości tych okolic chodząc alejami cmentarza można snuć jeszcze dużo. Podstawowa historia mieszkańców Jabłonny jest najlepiej zapisana właśnie tutaj. Więc nigdy nie zapominajmy o grobach naszych przeszłych pokoleń.

Fot. Klasyczny pomnik Salomei z Sienickich Bienieckiej - matki Ludwika Bienieckiego (d. cmentarzyk przykościelny)


Fot. Pomnik Teofili z Wyrzykowskich Chojeckiej z Gródka (d. cmentarzyk przykościelny)


Bogusław Niemirka

« wróć | komentarze [0]

Dodaj komentarz

Komentarz zostanie dodany po akceptacji przez administratora serwisu






Odśwież kod



Komentarze do tego wpisu

Nie utworzono jeszcze komentarzy dla tego wpisu

Strona 1/1






Dane kontaktowe