11
2020
2013-04-12

Walka o sądy trwa nadal!


Trwa batalia o przywrócenie 79 sądów rejonowych, w tym sądu w Sokołowie Podlaskim. W ubiegły piątek odbyło się w Sejmie drugie czytanie tzw. projektu obywatelskiego. W rozwiązanie problemu włączył się również prezydent RP, ministra sprawiedliwości broni premier, a krytykuje opozycja.
Od 1 stycznia bieżącego roku,  na mocy rozporządzenia szefa resortu sprawiedliwości, 79 najmniejszych sądów rejonowych o limicie etatów do dziewięciu sędziów włącznie zostało zniesionych i stało się wydziałami zamiejscowymi innych jednostek. Sokołowski sąd został włączony w struktury sądu w Węgrowie i stał się placówką zamiejscową. Głównym celem zmian, jak podkreślało ministerstwo sprawiedliwości, jest doprowadzenie do bardziej zrównoważonego obciążenia sędziów pracą.
Decyzja ministra wzbudziła sprzeciw i niezadowolenie mieszkańców tych powiatów, które straciły sądy. Rozpoczęły się protesty, pod koniec maja ubiegłego roku postanowiono przygotować obywatelski projekt ustawy o okręgach sądowych. Przy wsparciu lokalnych samorządów, PSL i organizacji społecznych zebrano pod nim 150 tys. podpisów. Projekt ustawy wyszczególnia wszystkie sądy istniejące do końca zeszłego roku wraz z ich okręgami, cofa tym samym reformę Gowina. Każda zmiana struktury musiałaby więc w przyszłości następować w trybie nowelizacji ustawy tak, by minister nie mógł takich zmian dokonywać rozporządzeniem.

Zgodnie z konstytucją
Rozporządzenie i decyzja ministra Gowina zostały przez PSL i Krajową Radę Sądownictwa zaskarżone do Trybunału Konstytucyjnego, który pod koniec marca orzekł, że podstawa prawna rozporządzenia ministra sprawiedliwości jest zgodna z konstytucją.
Tworzenie i znoszenie sądów nie jest równoznaczne z określeniem lub zmianą ich ustroju – wskazał Trybunał w uzasadnieniu orzeczenia. – Na poziomie ustawy muszą być określone podstawowe elementy ustroju i właściwości sądów, nie wyklucza to jednak odesłania przez ustawodawcę spraw szczegółowych do regulacji w drodze rozporządzenia – powiedział w uzasadnieniu sędzia Marek Kotlinowski. I dodał, że określanie siedzib poszczególnych sądów nie jest zastrzeżone wyłącznie do regulacji ustawowej.  TK zaznaczył, że rozwiązanie przewidujące dokonywanie takich zmian ustawowo mogłoby – w określonych wypadkach – negatywnie wpłynąć na prawo obywateli do sądu. – Ustawodawca nie ma bowiem możliwości tak szybkiej reakcji na zachodzące zmiany, jaką ma organ wykonawczy – zaznaczył sędzia Kotlinowski.
Wszyscy zgadzali się co do tego, że nawet gdyby Trybunał uznał niekonstytucyjność przepisów, nie oznaczałoby to, że wraca siatka sądów sprzed reformy ministra Gowina.

PSL i opozycja za projektem obywatelskim
Na odzew ze strony zainteresowanych nie trzeba było długo czekać. Prezes koalicyjnego PSL Janusz Piechociński stwierdził: - Będziemy kontynuować naszą walkę przez drogę ustawową. Martwi mnie to, że jest taka, a nie inna interpretacja, dokonana przez najwyższy organ w tym zakresie. Przyjmuję to z szacunkiem, ale wewnętrznie jestem niepogodzony. Będziemy konsekwentnie głosować za powrotem do stanu wyjściowego, dlatego że uważamy, iż jest krzywdą dla społeczności obywatelskiej powiatów to, co zaproponował minister Gowin. Przewodniczący klubu parlamentarnego PSL Jan Bury z kolei stwierdził, że dzięki takiej decyzji Trybunał Konstytucyjny dał ministrowi zielone światło do zniesienia praktycznie wszystkich sądów rejonowych za pomocą rozporządzenia. – Tym bardziej uważam, że trzeba pracować nad ustawą obywatelską, żeby ustrój sądów określały ustawy, a nie akty wykonawcze  Jednocześnie zaznaczył, że sejmowa większość popiera rozwiązania zawarte w obywatelskim projekcie ustawy o okręgach sądowych sądów powszechnych. I dodał jednocześnie, że czterech sędziów TK zgłosiło zdanie odrębne do orzeczenia.
–  Wierzę w to, że wszyscy (...) słyszeli argumenty sędziów TK, którzy złożyli zdanie odrębne .  Wierzę w to, że dla innych klubów poza PSL, polska lokalna jest wartością.
Nawet w PO daje się słyszeć głosy, że orzeczenie TK to przegrana małych społeczności lokalnych. Degradacja ich nie jest właściwym kierunkiem zmian i reformowania państwa. Szef klubu parlamentarnego PO stwierdził, że ponieważ premier wspierał tę zmianę, więc klub będzie za utrzymaniem tej zmiany, a więc przeciw pomysłowi koalicjanta. Z kolei rzecznik SLD stwierdził: - Nie chcemy i nie będziemy podważać orzeczeń TK, jesteśmy po stronie obywateli i poprzemy obywatelski projekt. – PiS jest konsekwentne w sprawie sądów. Oczywiście, że poprzemy projekt obywatelski. Jesteśmy przeciwni polityce rządu, polegającej na likwidacji Polski powiatowej, bo to nie tylko sądy rejonowe są likwidowane ale także posterunki policji, urzędy pocztowe, szkoły czy połączenia PKS – powiedział szef klubu PiS Mariusz Błaszczak.

Premier – popiera, Prezydent – z własną ustawą
Tymczasem premier Tusk powiedział, „że reforma sądownictwa zapoczątkowana przez ministra J. Gowina znajdzie swój szczęśliwy finał, co znaczy, że będzie skutecznie kontynuowana”. I dodał, że „źle się dzieje, gdy jedna z partii koalicyjnych ma inny pogląd, niż przyjął rząd. Reforma sądów jest konieczna, a minister sprawiedliwości ma w tej sprawie jego wsparcie”. Jak poinformowała Kancelaria Prezydenta, po spotkaniu Bronisława Komorowskiego z  szefami klubów PO i PSL, prezydent przygotowuje własny projekt ustawy w sprawie sądów powszechnych. Spotkanie dotyczyło obywatelskiego projektu, a prezydent „podkreślił, że likwidacja części sądów rejonowych wskutek rozporządzenia ministra sprawiedliwości, bez konsultacji z Krajową Radą Sądownictwa, była zbyt arbitralna”. Z drugiej strony, stwierdził prezydencki minister Sławomir Rybicki, „ustawowa próba odebrania ministrowi sprawiedliwości kompetencji do tworzenia oraz likwidowania sądów i przeniesienie odpowiedzialności w tej sprawie na Sejm, jest też działaniem nieodpowiedzialnym, psującym państwo”. Rybicki poinformował, że prezydent zachęcał obu polityków do szukania „racjonalnego i odpowiedzialnego kompromisu jeszcze w trakcie prac nad ustawą obywatelską”. Z kolei jeszcze w środę szefowa prezydenckiego biura prasowego Joanna Trzaska-Wieczorek, odnosząc się do projektu powiedziała:
- W przekonaniu pana prezydenta tego typu działania to jest leczenie dżumy cholerą. Próba regulowania
w drodze ustawy kwestii znajdujących się w bezpośredniej kompetencji ministra sprawiedliwości jest po prostu próbą psucia systemu.
Ostateczną decyzję w sprawie ustawy prezydent podejmie, gdy ta do niego trafi. W tej sprawie prezydent przeprowadzi konsultacje z przedstawicielami klubów parlamentarnych.
Minister Sprawiedliwości Jarosław Gowin powiedział w Sejmie, że „na tym polega rola prezydenta w polskim ustroju, aby był strażnikiem dobrego kompromisu; ja mogę powiedzieć, że bardzo się z niej cieszę. Inicjatywa prezydenta pozwala z jednej strony zachować moją dobrą reformę, z drugiej strony, mam nadzieję, pozwoli wszystkim wyjść z twarzą z tego niepotrzebnego sporu.
Wiadomo, że politycy PSL chcą rozmawiać z opozycją na temat obywatelskiego projektu. Nieoficjalnie mówili również, że będą chcieli przekonać prezydenta, by nie wetował ustawy, jeśli uda się ją uchwalić.

LESZEK KOPER

« wróć | komentarze [0]

Dodaj komentarz

Komentarz zostanie dodany po akceptacji przez administratora serwisu






Odśwież kod



Komentarze do tego wpisu

Nie utworzono jeszcze komentarzy dla tego wpisu

Strona 1/1






Dane kontaktowe