11
2020
2013-02-15

Walka o sąd trwa nadal


Ubiegły rok upłynął pod znakiem protestów, jakie mieszkańcy powiatu sokołowskiego podejmowali  przeciwko planom Ministerstwa Sprawiedliwości. Wiele tysięcy podpisów zostało złożonych pod obywatelskim projektem „Ustawy o okręgach sądowych sądów powszechnych oraz o zmianie ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych”. Właśnie ta ustawa szczegółowo określa sieć sądów i uwzględnia dalsze istnienie i funkcjonowanie Sądu Rejonowego w Sokołowie Podlaskim. Projekt znalazł się w Sejmie, a konkretnie w sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka. Gdyby udało się przyjąć tę ustawę, sąd zostałby na nowo powołany. Cały czas jednak trwają próby przywrócenia tego co zostało zabrane.
- Czy jednak nie przypomina to średniowiecznego Don Kichota i jego walki z wiatrakami? A może już trzeba się pogodzić z tym, że sądu w naszym mieście nie będzie – mówi jeden z powiatowych radnych. A inny dodaje: - Przecież nikt nie powtórzy w tak krótkim czasie przeprowadzonych działań logistycznych. Chodzi o pieczątki, papiery firmowe, tablice na budynkach. To zostało zrobione praktycznie w skali całego kraju.
Jednak w Sokołowie nikt jeszcze nie chce składać broni. Wszyscy czekają na posiedzenie Trybunału Konstytucyjnego, który będzie rozpatrywał skargę na rozporządzenie ministra. Jednak kiedy sędziowie się tym zajmą, nie wiadomo.
Ktoś powiedział, że nadzieja umiera ostatnia. I tak chyba trzeba interpretować ciągłe oczekiwania sokołowskich samorządowców. Starosta L. Iwaniuk jest jednak optymistą: - Naszym dążeniem i celem jest istnienie sądu w naszym mieście. Liczymy na pozytywną decyzję trybunału. Jest jeszcze możliwość odwołania do Rzecznika Praw Obywatelskich. To także wykorzystamy – mówi starosta.
Chociaż decyzja ministra sprawiedliwości jest mocno krzywdząca, władze powiatu i gmin, a także mieszkańcy wyczerpali chyba już możliwości jakie daje prawo. Były petycje podpisane przez tysiące mieszkańców, były stosowne uchwały rad gmin, które zarzucały działaniom ministra niekonstytucyjność. Wreszcie jest obywatelski projekt ustawy, który mógłby przywrócić sądy zlikwidowane 1 stycznia br.
 – Uczestniczyłem w spotkaniu w Warszawie, podczas którego omówione zostały niektóre działania dotyczące utrzymania sądów. Chcemy jeszcze zainteresować sprawą prof. Irenę Lipowicz,  która jest Rzecznikiem Praw Obywatelskich. Do tej pory nie odnosiła się ona do zaistniałej sytuacji. Przygotowane zostało już stosowne pismo – mówi starosta L. Iwaniuk.
Tymczasem już od prawie półtora miesiąca Sąd Rejonowy w Sokołowie funkcjonuje jako placówka zamiejscowa Sądu Rejonowego w Węgrowie. Praca odbywa się normalnie, sędziowie przyjęli zaproponowane funkcje, większość pracowników pozostała na wcześniejszych stanowiskach. Na szczęście obyło się bez zwolnień. Z uzyskanych informacji wynika, że mieszkańcy powiatu nie odczują zmian, wydziały pozostają niezmienione, a skargi można składać zarówno w Sokołowie jak i Węgrowie.
Mimo podejmowanych przez samorządowców działań sąd musi funkcjonować normalnie. A decyzje podjęte w rozporządzeniu ministra sprawiedliwości obowiązują.

LESZEK KOPER

« wróć | komentarze [2]

Dodaj komentarz

Komentarz zostanie dodany po akceptacji przez administratora serwisu






Odśwież kod



Komentarze do tego wpisu

Karol pisze świętą pradę.Mnie zastanawia głupota mieszkańców powiatu.Jak długo jeszcze będziecie słuchali kleru i PSLu. Stać nas na wybór normalnych ludzi do władz lokalnych,takich, którzy będą podejmowali decyzję służące nam.

Milena
2013-02-18 13:03:43

Popaprańce z PSL.To dzięki waszej niudolności sąd w Sokołowie Podlaskim za rok przestanie istnieć.Podobnie będzie z Urzędem Skarbowym, Policją,Strażą Pożarną,Urzędem Pracy i powiatem. No chyba, że społeczeństwo pogoni to rządzące towarzycho.

Karol
2013-02-16 13:45:16
Strona 1/1






Dane kontaktowe