17
2020
2021-02-02

"W temacie footballu mogę spędzać całe dnie"


26 stycznia br. rozpoczęli przygotowania do rundy rewanżowej rozgrywek IV ligi grupy radomsko-siedleckiej. Sprawdźmy co na ten temat ma do powiedzenia trener I drużyny Miejskiego Klubu Sportowego Podlasie Sokołów Podlaski - Adrian Żurański.

Jak Pan i zawodnicy oceniacie zmodernizowany obiekt?
Mamy jedno z lepszych boisk w lidze. Równa nawierzchnia oraz duży wymiar sprzyja grze piłką. Bardzo cieszymy się, że mamy możliwość grania i trenowania na boiskach OsiR-u, wszystko tutaj jest dopilnowane i zadbane.

Czy w rundzie wiosennej zobaczymy Podlasie odmienione?
Z pewnością zmiany nastąpią. To niezbędna część seniorskiej piłki nożnej. Szykujemy wzmocnienia, pierwszym potwierdzonym transferem jest Dominik Barciak przychodzący z Pogoni Siedlce. Ponadto zamierzamy przyjrzeć się zawodnikom z okręgu, a nawet z dalszych części świata. Pojawi się kilku zawodników z Hiszpanii. Ponadto zamierzamy nakreślić własny styl gry i się go trzymać.

Co chciałby Pan zmienić w Podlasiu?
Chciałbym, aby klub wciąż się rozwijał i szedł w stronę profesjonalizmu. Odkąd tu jestem, zmieniło się na lepsze, wszyscy chcą rozwijać projekt, chętnie pomagają, ale wciąż jest wiele do zrobienia. Niewątpliwie bolączką jest brak boiska sztucznego. Traci na tym drużyna seniorska, ale i dzieci - w zimę muszą trenować na hali albo jeździć do Mińska, aby zagrać mecz. Gra na hali jest zupełnie innym sportem niż gra na murawie. Boisko sztuczne jest tutaj bardzo potrzebne.

Czym najbardziej według Pana różni się piłka seniorska od piłki młodzieżowej? Poprzednio zajmował się Pan drużynami młodzieżowymi.
Tak, wcześniej byłem głównie związany z piłką młodzieżową, pracując 7 lat w Barca Academy i Escoli Varsovia, gdzie bardzo rozwinąłem się jako trener, ucząc się podstaw footballu z najwyższej półki - filozofii i metodologii klubu FC Barcelona. Jednak nie jest tak, że to jest moja pierwsza styczność z piłką seniorską - przed przyjściem do Podlasia spędziłem pół roku
w sztabie III- ligowej Polonii Warszawa.
Różnic pomiędzy piłką młodzieżową a seniorską jest wiele. W seniorach najważniejszy jest wynik, nie ma czasu i miejsca na szkolenie techniczne. W seniorach powinno się mieć już zawodników ukształtowanych technicznie i taktycznie, a głównym celem powinno być wyciśnięcie z nich ich maksymalnych możliwości, aby osiągnąć jak najlepszy wynik drużyny. W piłce młodzieżowej chodzi o to, żeby dać zawodnikowi jak najwięcej narzędzi, którymi będzie się posługiwał w seniorach. Kolejne główne różnice dotyczą szatni. W drużynie młodzieżowej masz wokół siebie rówieśników, a w seniorach jest określoną hierarchia. Co więcej, rytm i odpowiedzialność w trakcie gry jest zupełnie inna. W seniorach nie ma miejsca na głupie błędy, na wolne decyzje. Młodzieżowiec nie mający przez długi czas styczności z seniorami uczy się, że może trzymać długo piłkę i nie ma tego konsekwencji. W seniorach takie zachowanie może skończyć się delikatnie mówiąc upomnieniem od starszego zawodnika, a w gorszym wypadku kontuzją, gdy 1,5 razy większy zawodnik na pełnej intensywności podejmie próbę odbioru piłki. Różnic jest wiele, ale myślę że to te trzy główne.

Czy ze swojej pracy jako trener jest Pan zadowolony i czerpie z tego satysfakcję?
To jest moja ogromna pasja, w temacie footballu mogę spędzać całe dnie, nie męczy mnie to. Jestem osobą, która wymaga od siebie zawsze więcej, więc nigdy do końca nie jestem zadowolony ze swojej pracy. Zawsze znajdę coś,
co mogłem zrobić lepiej.

Podoba się Panu Sokołów Podlaski?

Bardzo. Po długim okresie zamieszkiwania w Warszawie można tu docenić zalety mniejszego miasta. Wszędzie jest blisko, nie traci się czasu na dojazdy. Są wszystkie niezbędne sklepy dobrej jakości, ładne i stylowe miejsca, gdzie można zjeść. Jest cisza i spokój, można skupić się na działaniach.

Czego jeszcze w zespole Sokołowa brakuje, aby móc być zadowolonym z drużyny i były lepsze wyniki?
Musimy wejść na nowy poziom intensywności i być bardziej odpowiedzialnymi za drużynę w zachowaniach na boisku.

Jaka jest różnica pomiędzy piłką w stolicy a tą na prowincji? Istnieje przepaść?
Przepaści nie ma, tam jest po prostu większy dostęp do zawodników.

Jakie są cele drużyny na najbliższą rundę?
Naszym celem jest być w górnej części tabeli.

Którzy zawodnicy Podlasia zasługują na wyróżnienie?
Niewątpliwie jednym z nich jest Łukasz Skwarek, bardzo zaangażowany w grę i swoją postawą daje przykład innym. Odkąd tu jestem, zrobił ogromny postęp. Sam wymaga od siebie więcej, niż inni od niego, jest "głodny" wiedzy - chce być lepszy i osiąga to.
Jako drugą osobę chciałbym wyróżnić Kacpra Wasiluka, który najbardziej i najsumienniej wywiązuje się z obowiązków młodzieżowca, przykłada się do treningów, zawsze jest obecny i nie ma wymówek. Kolejny przykład dla innych.
Za umiejętności piłkarskie niewątpliwie na wyróżnienie zasługuje Mateusz Omieciuch, który swoimi umiejętnościami przewyższa tę ligę i daje dużo jakości drużynie. Jest cennym zawodnikiem.

Dziękuję za rozmowę
i życzę spełnienia planów.


Juliusz Nowicki 
Fot. MKS Podlasie

« wróć | komentarze [0]

Dodaj komentarz

Komentarz zostanie dodany po akceptacji przez administratora serwisu






Odśwież kod



Komentarze do tego wpisu

Nie utworzono jeszcze komentarzy dla tego wpisu

Strona 1/1






Dane kontaktowe