12
2020
2020-03-17

W przededniu spotkania we Frankopolu


 Sierpień 1920 r. był kulminacją wojny polsko-bolszewickiej.
 
Kontrnatarcie wojsk polskich znad Wieprza zaplanowano na 17 sierpnia 1920 r. Ze względu na pogarszającą się sytuację na przedpolach Warszawy, operację rozpoczęto 16 sierpnia. 4 Armia polska uderzyła w lewe skrzydło wojsk rosyjskich z rejonu Dęblin - Kock na Mińsk Mazowiecki - Siedlce. 1 DP Leg, po zajęciu Parczewa, nacierała na Białą Podlaską, 3 DP Leg. zajęła Włodawę. Z tymi siłami maszerowała 4 Brygada Jazdy. Zadaniem 14 DP było uderzenie na Garwolin, 16 DP- na Żelechów. 21 DP Górska, po sforsowaniu Wieprza pod Kockiem, miała się udać w kierunku Łukowa, aby osłonić prawe skrzydło 4 Armii. Zadanie uderzenia z Firleja na Radzyń i utrzymania łączności między 21 DP a 1 DP Leg. otrzymała Grupa Jazdy mjr Feliksa Jaworskiego. 1 DP Leg., maszerująca na Siedlce, została skierowana na Białą Podlaską i Drohiczyn, 21 DP Górska - na Łuków i Siedlce. Kawaleria mjr Jaworskiego, po zdobyciu Międzyrzeca, rozpoczęła marsz na Łosice i Mordy. W dniach 16-17 sierpnia 1920 r. oddziały Grupy Uderzeniowej Piłsudskiego opanowały znaczną część Podlasia, rozbiły Grupę Mozyrską, zdezorganizowały lewe skrzydło i tyły 16 Armii.
 
W dniach 16-17 sierpnia 1920 r. nastąpił całkowity odwrót Armii Czerwonej znad Wisły.  W tym samym czasie polska delegacja rozpoczęła w Mińsku (białoruskim) rozmowy mające na celu zawarcie rozejmu. Polscy delegaci nie wiedzieli o sukcesach polskiego wojska. Rosyjscy przedstawiciele próbowali nakłonić Polaków do szybkiego zawarcia porozumienia na warunkach dogodnych dla bolszewików - granica na linii Curzona, ograniczenie sił zbrojnych do 50 000, demobilizacja i oddanie Rosjanom zbędnego uzbrojenia, taboru kolejowego, środków łączności, inwentarza żywego, zakończenie produkcji broni, tranzyt przez terytorium Polski, co było dla strony polskiej nie do przyjęcia. 21 sierpnia, gdy polska delegacja dowiedziała się o bitwie warszawskiej, rozmowy natychmiast zawieszono. Kontynuowano je we wrześniu 1920 r. w Rydze.
 
Na wieść o klęsce wojsk sowieckich, z Siedlec do Sokołowa przed oddziałami Wojska Polskiego uciekli szef siedleckiego rewkomu Bernadiuk, Karol Radek i Aleksander Kon. Z członkami rewkomów uciekała milicja ludowa. Wycofywały się oddziały ochotników żydowskich, głównie młodzieży. W Sokołowie formacje te ostrzeliwały nacierające wojska polskie. Po wyparciu Armii Czerwonej, na osoby, które współpracowały z bolszewikami, spadły represje. Dotknęły one w pierwszej kolejności ludność żydowską. Za współpracę z wrogiem karano także robotników rolnych, m.in. „kijami od wojska polskiego”. Podczas odwrotu Armii Czerwonej swoją działalność ujawniły oddziały Związku Obrony Ojczyzny (ZOO) - konspiracyjnej organizacji powołanej 1 sierpnia 1920 r. Podlaskie oddziały ZOO informowały polskich dowódców o pozycjach wojsk sowieckich, przy pomocy lokalnej ludności łapano bolszewików, kolportowano odezwy MS Wojsk.
 
Zwycięska bitwa warszawska spowodowała, że Skrzeszew, leżący w powiecie sokołowskim, znalazł się na szlaku odwrotu rosyjskiej 16 Armii, rozpoczętego 17 sierpnia 1920 r. drogą z Sokołowa w kierunku mostu w Drohiczynie.
 
W województwie lubelskim major Feliks Jaworski zorganizował 2 Pułk Ułanów Lubelskich (później 212 ochotniczy). Rozkaz Generalnego Inspektora Armii Ochotniczej z 10 lipca 1920 r. upoważnił go do formowania jazdy ochotniczej na terenie Okręgu Generalnego - Lubelskiego. Przydzieleni oficerowie prowadzili zaciąg ochotników w miastach, m.in. w Lublinie, Garwolinie, Puławach, Kraśniku, formując następnie samodzielne szwadrony. 9 sierpnia 1920 r. dowództwo OG Lublin rozpoczęło koncentrację jazdy ochotniczej Jaworskiego w obszarze Puławy-Kurów. W nocy z 13 na 14 sierpnia major dostał rozkaz od Piłsudskiego, by udał się ze szwadronami w okolice Firleja jako odwód Naczelnego Wodza.
 
Zagrożenie bolszewickie spowodowało wzrost nastrojów patriotycznych w polskim społeczeństwie oraz masowy napływ ochotników do wojska. Zgłaszający reprezentowali wszystkie grupy społeczne i zawodowe, wśród nich młodzież rzemieślniczą, studencką, szkolną, harcerzy. Wojsko przyjmowało ochotników w wieku od 17 do 42 lat. Nie było to jednak rygorystycznie przestrzegane. W lipcu 1920 r. rozpoczęto nabór do Grupy Jazdy Ochotniczej (GJO). Struktura organizacyjna zakładała powołanie trzech pułków jazdy ochotniczej: wołyńskiego, lubelskiego i siedleckiego. Wadą wielu ułanów - ochotników był brak doświadczenia bojowego. Istotną kwestią było także wyposażenie jednostek w konie. Bogaci synowie ziemiańscy wstępowali do służby często z własnymi końmi (nawiązanie do tradycji szlacheckiego pospolitego ruszenia). Po I wojnie światowej i dotychczasowych walkach z bolszewikami, stan pogłowia koni w Polsce był bardzo mały. Ułani często otrzymywali słabe wierzchowce, ze zniszczonym osprzętem.
 
Przed wymarszem na początku sierpnia, do GJO dołączył IV wołyński dywizjon 1 pułku strzelców konnych (jednostka dowodzona wcześniej przez mjr Jaworskiego). Była to najbardziej wartościowa część Grupy (tzw. starzy jaworczycy). 9 sierpnia 1920 r. dowództwo OG Lublin zarządziło koncentrację GJO w rejonie Puławy-Kurów, skąd skierowaną ją do Firleja. Przed wyjściem stan liczbowy obejmował 1 661 ułanów. 
 
Frankopol i Skrzeszew czekał już na swoich bohaterów…

 
Małgorzata Iwańska

« wróć | komentarze [0]

Dodaj komentarz

Komentarz zostanie dodany po akceptacji przez administratora serwisu






Odśwież kod



Komentarze do tego wpisu

Nie utworzono jeszcze komentarzy dla tego wpisu

Strona 1/1






Dane kontaktowe