27
2019
2011-12-23

W krainie Drakuli


Spotkanie pod hasłem "W krainie Vlada Palovnika" prowadziła dyrektor Sokołowskiego Ośrodka Kultury, Maria Koc. - Jakkolwiek długo by nie trwało nasze spotkanie to i tak będzie to za mało czasu, by opowiedzieć wszystko o Rumunii - podkreśla Maria Koc. - To fascynujący kraj. Wraz z grupą przyjaciół pojechaliśmy tam w czasie wakacji. Na hasło Rumunia wiele osób reaguje negatywnie. Kojarzy się ona z biedą, niebezpieczeństwem, brudem. Znajomi pytali nas, po co tam jedziemy. Obawiali się, że ktoś nam zrobi krzywdę, okradnie. Takie krzywdzące stereotypy wciąż krążą wśród nas. Okazało się jednak, że Rumunia jest całkowitym przeciwieństwem tych plotek.

 

Niezwykły kraj

Zwiedzanie Rumunii to niezwykle ciekawy pomysł. Sposób spędzania wakacji w ten sposób jest dość oryginalny. Skąd się wziął? - W 2005 roku podczas Nadbużańskich Spotkań Folklorystycznych odbyła się wystawa poświęcona Siedmiogrodowi - przypomina Maria Koc. - W jej organizacji pomagał Węgierski Instytut Kultury. Swoje znakomite zdjęcia zaprezentował wówczas fotograf Peter Korniss. Kiedy patrzyliśmy na te fotografie i słuchaliśmy piosenek, postanowiliśmy, że wkrótce pojedziemy obejrzeć to wszystko na własne oczy. Naszym motywem był więc niezwykły folklor.

Taka podróż była z pewnością ciekawym przeżyciem. Jej uczestnicy postanowili więc podzielić się swoimi wrażeniami i być może zachęcić kolejne grupy do zwiedzania tego niezwykłego kraju. A jeśli już tam pojadą to koniecznie muszą zobaczyć Siedmiogród, czyli siedem grodów założonych na tych ziemiach przez Sasów. Rumunia to kraj najgłębiej sięgający do tradycji rzymskich. Język rumuński podobno jest językiem najbliżej spokrewnionym z łaciną. - Rumuńskie zabytki są bardzo zadbane - wyjaśnia Maria Koc. - Tamtejsze miasta są niezwykle czyste i przypominają najpiękniejsze włoskie miejscowości. Jest tam też wielu Niemców. Nic dziwnego, bo to właśnie ich przodkowie je zakładali.

 

Tajemnica Drakuli

Mówiąc o Rumunii nie można nie wspomnieć o tajemniczym Drakuli. Vlad Palownik urodził się w Sighișoarze w Siedmiogrodzie jako drugi syn hospodara wołoskiego Vlada Diabła. Ojciec był członkiem powołanego przez Zygmunta Luksemburskiego do obrony chrześcijaństwa przed rosnącym w potęgę Imperium Osmańskim Zakonu Smoka, czemu zawdzięczał swój przydomek ("Draco" – "Smok", przekształcone w "Dracul" – "Diabeł") – stąd pochodzi przydomek Vlada Palownika "Drakula", rozpowszechniony potem w legendzie, oznaczający po prostu syna Smoka lub syna Diabła. Legenda Drakuli odżyła, gdy stał się on pierwowzorem bohatera książki Brama Stokera "Drakula", wydanej w 1897, transylwańskiego hrabiego – wampira o imieniu Dracula. Postać ta stała się symbolem kultury popularnej i została wykorzystana m. in. w licznych filmach. Okrutny Vlad został pochowany na wyspie Snagov. Grupa z Sokołowa odwiedziła to miejsce i byli to podobno pierwsi Polacy, którzy tam zawitali.

 

Uroki kuchni

Na program spotkania składała się nie tylko opowieść o tajemnicy Vlada Palownika oraz projekcja filmów na temat Siedmiogrodu i Rumunii. Czas przybyłym gościom umilała bałkańska muzyka, a na zakończenie przygotowana została degustacja kuchni rumuńskiej oraz możliwość skosztowania doskonałego wina. Na stole pojawiły się pyszne potrawy przygotowane przez najlepszych kucharzy z "Kafejki" - gołąbki w liściach winogron, kotlety mielone, sałatka z bakłażanem, naleśniki z serem lub konfiturą z jabłek i wiśni, polenta, pita oraz słodkie ciasto.

Wieczór rumuński należał więc do niezwykle udanych. Być może część gości zechce odwiedzić osobiście ojczyznę słynnego Drakuli.

 

Katarzyna Markusz

« wróć | komentarze [0]

Dodaj komentarz

Komentarz zostanie dodany po akceptacji przez administratora serwisu






Odśwież kod



Komentarze do tego wpisu

Nie utworzono jeszcze komentarzy dla tego wpisu

Strona 1/1






Dane kontaktowe