16
2020
2012-09-04

W Gminie Sokołów odnaleziono Torę


Na terenie Gminy Sokołów odnaleziono dwa zwoje Tory. Jeden z nich wygląda na kompletny, drugi jest tylko częściowy. Według wstępnych ustaleń pochodzą one z synagogi w Węgrowie. W tej chwili trwają ustalenia, mające wyjaśnić sytuację prawną znaleziska.
Informacja o znalezisku pojawiła się w poniedziałek, 20 sierpnia. Okazało się, że Torę do Urzędu Gminy dostarczył jeden z miejscowych policjantów. - 20 sierpnia asp. Marcin Uściński przekazał wójtowi gminy Sokołów Podlaski, Marcinowi Pasikowi, Torę - wyjaśnia oficer prasowy KPP Sokołów Podlaski asp. szt. Sławomir Tomaszewski. - To bardzo cenne znalezisko znajdowało się w Wężach na terenie gminy Sokołów Podlaski. Policjant jest znanym w lokalnym środowisku miłośnikiem historii. To dlatego skontaktowała się z nim mieszkanka gminy Sokołów, aby pomógł jej wycenić i sprzedać starą księgę. Kiedy tylko zobaczył, jaka to jest księga i że jest to najprawdopodobniej Tora, uznał, że taki cenny skarb powinien trafić do muzeum. Bardzo szybko powiadomił wójta gminy, na terenie której ta księga została odnaleziona.

Synagoga w Węgrowie
Skąd Tora wzięła się u mieszkanki Węży? Kobieta ta chce pozostać anonimowa. Wiadomo, że pochodzi ona z Węgrowa i tu mieszka jej dalsza rodzina. Nie jest jasne w jaki sposób znalazła się ona w posiadaniu Tory. Najpierw twierdziła, że zwój uratował jej ojciec z płonącej synagogi w Węgrowie. Później wyznała, że Torę przyniósł do jej ojca znajomy Żyd z prośbą o jej przechowanie w czasie wojny. Według przekazanych przez nią informacji, Pięcioksiąg pochodzi z pewnością z węgrowskiej synagogi.
W centrum Węgrowa przed wojną znajdowała się wielka synagoga, wysoka na trzy piętra, ściany wewnątrz były pokryte malunkami; na dachu, od wschodu i od zachodu, umieszczono tablice przymierza z malowanymi na złoto literami; tablice te dominowały nad miastem, widać je było z daleka. W wielkiej synagodze były trzy babińce; osobną salę modlitewną mieli tutaj krawcy; przez wiele lat gabajem „u krawców” był reb Hersz-Chaim Szwarcberg, zamożny przedstawiciel tego fachu.

Chciała sprzedać
Kobieta, która przechowywała Torę nie chciała oddać jej za darmo. Wójt Gminy Sokołów zwrócił się do niej z prośbą o przedstawienie dowodu na to, że jest ona właścicielką zwoju. Tymczasem postanowił przekazać znalezisko komuś, kto będzie mógł ponieść koszty jego renowacji. Okazało się, że w bibliotece miejskiej w Węgrowie ma wkrótce powstać muzeum zajmujące się historią miejscowych Żydów. Byłoby to idealne miejsce na tego typu eksponat. Wójt postanowił więc, że przekaże Torę
w depozyt do biblioteki. Odbyło się to 21 sierpnia. Dyrektor biblioteki zapewniała, że ma przygotowany sejf, w którym zamierza przechowywać cenny przedmiot. Po kilkudziesięciu minutach Tora jednak została stamtąd zabrana. Podczas narady Wójta Gminy Sokołów i Starosty Powiatu Węgrowskiego ustalono, że Tora znajdzie się w sejfie w Starostwie Powiatowym w Węgrowie. Węgrowscy włodarze podkreślają, że sytuacja ta jest dla nich nowa. W ciągu najbliższych kilku dni powinniśmy przekonać się, jaką ostatecznie podejmą decyzję.
Według nieoficjalnych informacji kobieta, która przechowywała tę Torę, próbowała już wcześniej sprzedać ją na terenie powiatu sokołowskiego. Cena przez nią proponowana okazała się jednak zbyt wysoka.

Najświętszy przedmiot
- Zwój Tory to najświętszy przedmiot w judaizmie - podkreśla Naczelny Rabin Polski Michael Schudrich. - Został on napisany przez specjalnie przeszkoloną osobę (Sofera), który pisze na specjalnym pergaminie specjalnym piórem. Napisanie całego zwoju Tory trwa około roku. Sofer udaje się do mykwy (łaźni rytualnej) za każdym razem, gdy ma napisać imię Boże. Tora przechowywana jest w Aron Hakodesz, które jest najświętszym miejscem w synagodze. Tora nigdy nie może dotknąć podłogi lub być używana w nieodpowiedni sposób. Ten zwój Tory najwyraźniej został utracony przez naród żydowski podczas drugiej wojny światowej. Tora została napisana po to, aby służyła podczas żydowskich obrządków religijnych. Odpowiednie dla niej miejsce zarówno moralnie jak i historycznie byłoby wśród żydowskiej wspólnoty w Polsce.

KATARZYNA MARKUSZ

« wróć | komentarze [4]

Dodaj komentarz

Komentarz zostanie dodany po akceptacji przez administratora serwisu






Odśwież kod



Komentarze do tego wpisu

No tak gmina upada, zwoje na tapecie,a Morcinek z kierowniczką gruchają.

wena
2012-09-08 17:37:11

ciekawe czy miłosnik historii (policjant) może udokumentowac legalnośc posiadanych pamiatek historycznych?

kk
2012-09-07 19:39:38

Czyżby wójt zgubił katechizm Jana Pawła II?. A może pochodzenie dało czuja policmajstrowi i dostarczył pod dobry adres.

nono
2012-09-07 18:44:03

cyt. "Wójt Gminy Sokołów zwrócił się do niej z prośbą o przedstawienie dowodu na to, że jest ona właścicielką " A czy wójt może przedstawic dowód-dowody, że jest właścicielem wszystkich ruchomości które znajdują się w jego domu????? Paranoja w polskim wydaniu. Na pewno nie ukradła, a za przechowanie i narażanie zycia w okresie wojny za to należy sie jej rodzinie nagroda. A postawa policjanta tez ciekawa...policjant zawsze bedzie policjantem.....

tutejszy
2012-09-07 08:38:18
Strona 1/1






Dane kontaktowe