22
2017
2017-02-16

Uwaga na suplementy diety


Rynek suplementów diety rozwija się w Polsce bardzo dynamicznie - w rejestrze Głównego Inspektoratu Sanitarnego od 2007 r. wpisano łącznie blisko 30 tys. produktów zgłoszonych jako suplementy diety. Nowych specyfików przybywa wręcz lawinowo. Dane Komisji Europejskiej wskazywały, że już w latach 1997-2005 polski rynek suplementów wzrósł o 219 proc. i był to najwyższy wzrost wśród wszystkich państw Unii Europejskiej. W 2015 r. statystyczny Polak nabył sześć opakowań suplementów za ok. 100 zł.

Na początku lutego b.r. Najwyższa Izba Kontroli opublikowała raport na temat suplementów diety. Z raportu wynika, że rynek suplementów diety wymaga pilnej poprawy regulacji dotyczących tych produktów. Okazuje się, bowiem, że w sklepach, aptekach i w sprzedaży internetowej obok rzetelnych preparatów znajdują się suplementy diety zawierające np. bakterie chorobotwórcze, substancje zakazane z listy psychoaktywnych, czy stymulanty podobne strukturalnie do amfetaminy, czyli działające jak narkotyki. Niektóre suplementy, zbadane przez Głównego Inspektora Sanitarnego zawierały składniki mogące m.in. wykazywać właściwości alergenne i rakotwórcze, powodować zakażenia dróg oddechowych i moczowych, zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, przyczyniać się do powstawania ropni, zapalenia wsierdzia, osierdzia, czasami zatruć pokarmowych.

Teoretycznie istnieją szanse, że produkt, który trafia na rynek zostanie zbadany, jednak w praktyce skala rynku przekracza aktualne możliwości kontrolne Inspekcji Sanitarnej. Kontrole, które prowadzi Inspekcja dotyczą zaledwie części rynku, a same postępowania mogą trwać nierzadko - jak wykazała kontrola NIK - nawet kilka lat.
W świetle obowiązującego prawa suplement diety nie jest produktem leczniczym. Jest to żywność, która w ustawie o bezpieczeństwie żywności i żywienia zdefiniowana jest, jako środek spożywczy, którego celem powinno być uzupełnienie normalnej diety. Ma formę i postać taką jak leki. W zestawieniu z nieuczciwą, bo wprowadzającą w błąd reklamą, może u osób nieznających bliżej cech tego produktu powodować mylne wyobrażenie o jego właściwościach leczniczych.

Dane z badań przeprowadzonych przez TNS Polska w 2014 r. pokazują, że wiedza Polaków na temat suplementów jest niewielka. Wiele osób mylnie uznało suplementy za „witaminy” (31 proc.) czy „minerały” (8 proc.), a aż 41 proc. badanych przypisało im właściwości lecznicze, których produkty te nie mają. Ponadto 50 proc. pytanych uważało, że suplementy są tak samo kontrolowane jak leki.
Jak czytamy w raporcie nie dość, że brak nam wiedzy na temat tego, co bierzemy, to również zaciera się granica pomiędzy koniecznością zażywania suplementów diety, a stosowaniem ich bez uzasadnienia. Istotne jest to, iż suplementy diety powinny być stosowane w celu zmniejszenia ryzyka niedoboru składników odżywczych w organizmie człowieka, kiedy niemożliwe jest zapewnienie diety pokrywającej wszystkie potrzeby żywieniowe. Uzupełnienie diety winno być poprzedzone analizą określającą nawyki żywieniowe, stan ogólny człowieka, przeciwwskazania zdrowotne, choroby przebyte, występujące choroby przewlekłe, stosowane leki, terapie itp., a nie bezmyślną reklamą i złudnymi obietnicami. Dlatego przed zakupem suplementu diety powinniśmy skonsultować się z lekarzem lub dietetykiem.

Warto wiedzieć, że przedawkowanie witaminy A może mieć działanie teratogenne, nadmiar miedzi może powodować uszkodzenia wątroby, wysokie dawki fluoru - fluorozę, nadmiar żelaza - hemochromatozę. Osobom w trakcie kuracji antynowotworowej podanie przetworów zielonej herbaty zaburza leczenie przeciwnowotworowe. U osób chorych na epilepsję przyjmowanie preparatów z Ginko biloba powoduje redukcje skuteczności leków przeciwpadaczkowych. Pacjenci leczeni warfaryną nie powinni stosować suplementów diety z zieloną herbatą czy żeń-szeniem, które obniżają skuteczność przeciwkrzepliwą leku. Nieodpowiedzialne stosowanie suplementów diety może też grozić zafałszowaniem wyników badań diagnostycznych.
Najwyższa Izba Kontroli w raporcie wskazuje na konieczność objęcia rynku suplementów diety szczególnym nadzorem oraz podjęcie przez Ministra Zdrowia działań o charakterze edukacyjno-informacyjnym w zakresie ich racjonalnego stosowania.

J.O.

« wróć | komentarze [0]

Dodaj komentarz

Komentarz zostanie dodany po akceptacji przez administratora serwisu






Odśwież kod



Komentarze do tego wpisu

Nie utworzono jeszcze komentarzy dla tego wpisu

Strona 1/1








INFORMATOR

BAZA FIRM