42
2019
2013-07-12

Utonął mieszkaniec Sokołowa


24-letni mieszkaniec Sokołowa Podlaskiego utonął w sobotę w zbiorniku wodnym  (dawnej żwirowni) w Wężach. Prawie godzinna reanimacja nie przyniosła efektów.
W sobotę po godzinie 13 powiatowe stanowisko kierowania PSP otrzymało zgłoszenie, że na żwirowni w miejscowości Węże prawdopodobnie utonął młody mężczyzna.
Natychmiast na miejsce wypadku zadysponowano dwa zastępy PSP, w tym lekki samochód ratownictwa wodnego z łodzią. Na miejsce w tym samym czasie co strażacy przybyli policjanci oraz zespół pogotowia ratunkowego. Strażacy i policjanci przeprowadzili wywiad z osobami będącymi na brzegu zbiornika wodnego. Z ich relacji wynikało, że płynący po jeziorku żwirowni mężczyzna nagle zniknął pod wodą
i już się nie wynurzył. Strażacy niezwłocznie przystąpili do działań, pod wodę w miejsce wskazane przez świadków zdarzenia zszedł nurek w specjalistycznym sprzęcie, jednocześnie zabezpieczono teren akcji. Nurek przeszukiwał wskazany obszar, a pozostali strażacy przy pomocy sonaru podczepionego do łodzi lokalizowali poszkodowanego. Ustalono położenie mężczyzny, które znacząco odbiegało od podanego przez świadków zdarzenia, było to przesuniecie o około 20 m. Po wydobyciu, przekazano poszkodowanego zespołowi medycznemu. Reanimacja trwała ponad 50 minut, jednak nie przyniosła rezultatu. Jak wynika z pierwszych ustaleń, 24-latek nad wodę przyjechał z dwoma kolegami. Zamierzali się ochłodzić podczas upalnego dnia. Dwaj jego koledzy znajdowali się pod działaniem alkoholu.
Upalne wakacyjne weekendy, zachęcają do spędzania czasu nad wodą. Niestety czasami zdarza się, że wypoczynek jest połączony z alkoholem. Wtedy podczas kąpieli nie trudno jest o tragedię. Pamiętajmy, aby korzystać tylko z kąpielisk dozorowanych przez ratowników.
W ubiegłym roku policjanci w rejonie dwóch nielegalnych kąpielisk ustawili tablice „Czarny punkt na wodzie” - jedną w Hilarowie, drugą przy zbiorniku wodnym usytuowanym w lesie w Budach Kupientyńskich (las przeździecki). Tablice te przypominały o utonięciach, jakie tam miały miejsce. Niestety, zostały zniszczone. Musimy jednak pamiętać, że kąpiąc się w miejscach niedozwolonych narażamy się na utratę zdrowia, a nawet życia. Miejsce, w którym w sobotę doszło do tragedii, było oznaczone tablicami „Uwaga! Głębokie wykopy”, „Kąpiel surowo zabroniona”.
Postępowanie wyjaśniające prowadzą policjanci z komendy powiatowej w Sokołowie. To pierwsza ofiara kąpieli w powiecie sokołowskim w tym roku. Oby ostatnia.

(i)

« wróć | komentarze [0]

Dodaj komentarz

Komentarz zostanie dodany po akceptacji przez administratora serwisu






Odśwież kod



Komentarze do tego wpisu

Nie utworzono jeszcze komentarzy dla tego wpisu

Strona 1/1






Dane kontaktowe