17
2020
2011-07-28

Uczą się języka polskiego


W obozie zorganizowanym w Serpelicach od 1 do 14 lipca poza młodzieżą z Sokołowa Podlaskiego uczestniczyła młodzież polonijna z Baranowicz i Nowogródka na Białorusi oraz z Grzegorzewa, Mościczek i Ciechanowiszek k/Wilna na Litwie. W sumie było to około 60 osób, w tym 24 uczniów z Sokołowa. - Na początku naszego obozu każda z grup prezentowała swój region - mówi Wanda Wierzchowska, prezes Sokołowskiego Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego. - Okazało się, że młodzi ludzie są bardzo związani ze swoim środowiski
em. Polskość jest tam kontynuowana w różnych formach. Pieczołowicie pielęgnują nasze polskie tradycje.

 

Zajęcia i warsztaty

W programie obozu znalazły się wykłady, spotkania ze znanymi osobami oraz warsztaty z różnych dziedzin. Uczestnicy poznawali historię języka, różne etapy jego przemian oraz ciekawostki związane ze współczesną polszczyzną. Przeprowadzone przez Agnieszkę Chomać-Karakulę zajęcia z frazeologii służyły doskonaleniu języka polskiego. Nie mogło też zabraknąć zajęć dotyczących tradycji ludowych. Ewa Mitowska pokazywała jak wykonywać kwiaty z bibuły, Wiesława Kur prezentowała trudną sztukę koronkarstwa, Irena Paździor prowadziła zajęcia decoupage'u. Uczestnicy obozu próbowali swoich sił we wszystkich tych dziedzinach. - Nową formą były warsztaty "Wokół Podlaskiego stołu" - zapewnia Wanda Wierzchowska. - Panie z Centrum Kształcenia Rolniczego pokazały w jaki sposób możemy uroczyście, elegancko nakryć stół na różne okazje. Na stole pojawiła się później sałatka ziemniaczana oraz pyszne ciasteczka dla wszystkich gości. Ciekawym elementem były też zajęcia fotografii przeprowadzone przez Karola Niemirkę podczas wędrówki na Górę Kalwarię.

 

Nauka poprzez śpiew

Obóz w Serpelicach odwiedzili również wyjątkowi goście. Tradycyjnie przyjechał Jerzy Zelnik, aktor, który od dawna swoją obecnością wspiera tę cenną inicjatywę. Byli tam też burmistrz Sokołowa, Bogusław Karakula, ks. Dariusz Matuszyński, dyrektor LO, Marcin Celiński, dyrektor CKR, Wiesława Kapusta, dziennikarz TVP, Krzysztof Mielańczuk, wójt Sarnak, Andrzej Lach. Uczestnicy obozu brali również udział w wycieczkach. Przemierzając nadbużański szlak, zwiedzili m. in. sanktuaria Podlasia oraz muzeum Kraszewskiego. Podczas wycieczki do Warszawy tradycyjnie odwiedzili gmach parlamentu, gdzie spotkali się z senatorem Waldemarem Kraską oraz posłem Bogusławem Kowalskim. - Młodzież była wyjątkowo rozśpiewana - zapewnia Wanda Wierzchowska. - Przygotowaliśmy specjalne śpiewniki, a pani Małgorzata Pawłowska prowadziła specjalne warsztaty wokalne. Uczestnicy wyjechali opanowawszy większość tekstów. Dzięki sponsorom miejscowym oraz Biuru Polonijnemu Kancelarii Senatu i Ministerstwu Rolnictwa mogliśmy kupić upominki dla wszystkich uczestników, m. in. specjalne słowniki języka polskiego. Głównym założeniem obozu jest przecież doskonalenie znajomości języka.

 

Czystość języka

Organizatorzy obozu mówią, że założony program został w pełni zorganizowany. - Może z wyjątkiem pogody, która nas nie rozpieszczała i mieliśmy problem ze zorganizowaniem tradycyjnego ogniska - mówi Wanda Wierzchowska. - Ale sądząc po wpisach w kronice i łzach przy pożegnaniu, młodzież wyjechała ze spotkania zadowolona.

- Część grup łączyła wypoczynek z pracą badawczą - informuje Agata Grzyb, nauczycielka biorąca udział w obozie. - Młodzi ludzie zbierali informacje na temat miejscowych zwyczajów na terenie gminy. Wykładowcy ucząc o języku polskim zwracali uwagę na jego czystość. Wszyscy zwracali uwagę na to, aby nie przesadzać z używaniem modnych zwrotów. Dlatego też uczestnicy otrzymali od nas słowniki.

 

Ważnym punktem programu był wieczór poświęcony Czesławowi Miłoszowi. Przygotował go w niezwykle interesujący sposób Paweł Kryszczuk, który do udziału w tym przedsięwzięciu zaprosił ucznia I LO, Mariusza Rostkowskiego.


- Te obozy organizujemy w oparciu o stałą kadrę nauczycieli, którzy tworzą dobrą atmosferę oraz realizują zadania wychowawcze - zapewnia Wanda Wierzchowska. - Pragnę podziękować Małgorzacie Pawłowskiej, Jerzemu Iwańskiemu, Sylwestrowi Mosiejowi, Agacie Grzyb i innym, którzy przyjeżdżali na określone zajęcia. To był nasz czternasty obóz. Za rok odbędzie się jubileuszowe spotkanie. Większość tegorocznych uczestników pytała już czy będzie mogła tu wtedy przyjechać. Zapraszamy wszystkich!  

Katarzyna Markusz

« wróć | komentarze [1]

Dodaj komentarz

Komentarz zostanie dodany po akceptacji przez administratora serwisu






Odśwież kod



Komentarze do tego wpisu

sraty-taty

yaga
2011-12-28 18:58:57
Strona 1/1






Dane kontaktowe