41
2017
2017-10-11

Światowy Dzień Wegetarianizmu


 Przypadające w dniu 1 października święto wszystkich wegetarian zostało ustanowione 22 listopada 1977 roku w New Dehli przez Międzynarodową Unię Wegetariańską, podczas 24. Światowego Kongresu Wegetariańskiego. Celem święta jest uświadamianie, w jaki sposób działa przemysł hodowlany i jakie konsekwencje za sobą niesie oraz ukazanie korzyści płynących z diety bezmięsnej.

Statystyki mówią, że w Polsce 2% osób nie je mięsa wcale, a aż 11% rozważa przejście na dietę wegetariańską. Najwięcej wegetarian jest w przedziale wiekowym 25-35 lat. Wśród młodych ludzi, nawet co dziesiąta osoba zrezygnowała z jedzenia mięsa. Większość z nich odchodzi od diety standardowej z powodów etycznych, nie chcąc przyczyniać się do cierpienia i śmierci zwierząt, inni decydują się na dietę bezmięsną z uwagi na korzyści zdrowotne, jakie ta dieta może nam zaoferować.

Alicja Rzewnicka, sokołowianka mieszkająca na co dzień w Warszawie, zrezygnowała z jedzenia mięsa w wieku 12 lat. Niedawno przeszła na dietę wegańską, która wyklucza wszystkie produkty pochodzenia zwierzęcego. "Podjęłam pierwszą próbę rezygnacji z jedzenia mięsa, kiedy to przy robieniu kanapki przeczytałam skład tego, co mam zamiar za chwilę zjeść. Dotarło do mnie, że pasztet to tak naprawdę kurczak, który jeszcze kilka miesięcy temu żył. Dzień po dniu kolekcjonowałam informacje na temat przemysłu mięsnego i już nigdy nie wróciłam do starych nawyków żywieniowych. Mimo że w tamtych czasach mało kto w Polsce słyszał o weganizmie i wegetarianizmie, to moja rodzina była bardzo wspierająca i nigdy nie traktowała tego jako chwilową fanaberię."

Jeszcze kilka lat temu produkty wegetariańskie były trudnodostępne, natomiast dzisiaj możemy je nabyć bez większego problemu. Na terenie Sokołowa Podlaskiego z łatwością kupimy sojowe parówki, kiełbaski, wędliny oraz kotlety. Na półkach znajdziemy roślinne odpowiedniki mleka np. ryżowe, migdałowe, kokosowe, owsiane czy sojowe. Bez problemu dostaniemy także warzywne pasty do smarowania kanapek, pasztety, hummus i tofu. W sklepowych zamrażarkach warto także poszukać warzywnych burgerów. Jeśli chcemy wybrać się do restauracji, również nie będziemy mieli problemów z otrzymaniem wegetariańskiego menu. Sokołowskie restauracje mogą nam zaoferować np. bezmięsne dania z makaronów, sałatki, naleśniki, pierogi oraz wegetariańską pizzę. Jednak najpyszniejsze dania kuchni roślinnej przygotujemy z łatwością we własnym domu. O ulubione potrawy zapytaliśmy Panią Alicję:

"Mimo ogromnej ilości przepisów kuchni wegetariańskiej i wegańskiej, wciąż spotykam się z pytaniami „To, co Ty jesz?” Otóż moje ulubione dania wegańskie to wszelkiego rodzaju zupy krem np. soczewicowo – pomidorowa, zakrapiana indyjskimi przyprawami. Leczo warzywne, zapiekane cukinie burgery roślinne (np. z ciecierzycy) i dania kuchni hinduskiej – falafel, hummusy i pasty warzywne. Wszelkiego rodzaju sałatki i makarony. Naleśniki na słodko z „nutellą” z awokado i owocami, desery z kaszy jaglanej i malin, sernik z orzechów nerkowca z makiem! Nie jestem fanką smaków imitujących mięso, ale dla tych, którzy nie mogą się bez niego obejść, znajdą się opcję do złudzenia przypominające wyglądem i smakiem mięso. Kuchnia bezmięsna nie musi być skomplikowana. Przepisów kuchni „wege” w sieci jest mnóstwo, a bukiet możliwości jest niewyczerpalny, wystarczy otworzyć się na nowe smaki."

Jakie są zalety diety wegetariańskiej? W porównaniu do diety standardowej, dieta bezmięsna charakteryzuje się wyższą zawartością węglowodanów złożonych i błonnika pokarmowego. Dodatkowo owoce i warzywa, będące podstawą diety wegetariańskiej, zawierają dużo witamin rozpuszczalnych w wodzie, głównie witaminę C. Tego typu dieta cechuje się także brakiem lub niską zawartością cholesterolu. Obniża również ciśnienie krwi. Spowodowane jest to częstym spożywaniem produktów bogatych w niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe i witaminę E. Wegetarianie również rzadziej chorują na cukrzycę, zawały serca, udary mózgu i nowotwory jelit.

Alicja Rzewnicka dodaje: "Myślę, że warto otworzyć się na dietę roślinną. Dla zdrowia, dla zwierząt, dla środowiska. Na tych, których serce i głowa są otwarte, czeka wiele naukowych artykułów na temat negatywnego wpływu hodowli przemysłowych zwierząt na środowisko naturalne. Są to m.in. nadmierne połowy ryb w oceanach, ogromne zużycie zapasów wody słodkiej, jakie pochłania produkcja mięsa oraz emisja gazów cieplarnianych. Jednak dla mnie od zawsze najbardziej istotny był aspekt etyczny – sposób hodowli, transportu a na końcu śmierci zwierząt. Wybrałam drogę przeciwną ich krzywdzie i cierpieniu".

Katarzyna Dybowska

« wróć | komentarze [0]

Dodaj komentarz

Komentarz zostanie dodany po akceptacji przez administratora serwisu






Odśwież kod



Komentarze do tego wpisu

Nie utworzono jeszcze komentarzy dla tego wpisu

Strona 1/1






Dane kontaktowe