32
2019
2011-02-22

Strażakiem jest się na zawsze!


– Wszystko dobre, co spotkało tę straż, to zasługa właśnie komendanta Józia. On tej pracy poświęcił wiele: serce, niekiedy zdrowie, a także wiele czasu rodzinnego – mówił senator Waldemar Kraska żegnając odchodzącego na emeryturę komendanta Józefa Panasza.

Uroczystość zorganizowana w piątek w strażnicy przy ul. Kolejowej zgromadziła wyjątkowo wielu gości. Starszy brygadier Józef Panasz komendantem sokołowskiej straży był przez 26 lat! - Jedyną rzeczą wspólną na przestrzeni tych lat był kolor samochodu strażackiego i nasz komendant – żartował ktoś z zebranych. Przez te 26 lat na sokołowskich strażaków nie było ani jednej skargi a władze zwierzchnie nigdy nie musiały ingerować w działalność jednostki.

Złoty etap w komendzie
O komendancie, jako przyjacielu, mówili w piątek: senator Waldemar Kraska, który na uroczystość przyjechał z pracy, jeszcze w uniformie pogotowia ratunkowego, przedstawiciel komendanta głównego PSP Ireneusz Królik i komendant wojewódzki na Mazowszu Gustaw Mikołajczyk.
– Zamyka się pewien etap dla straży sokołowskiej – mówił senator Waldemar Kraska. - Etap, który możemy nazwać y złotym. Wszystko dobre, co spotkało tę straż, to zasługa właśnie komendanta Józia. I myślę, że dziś smutek wynagrodzi ci myśl, że wokół masz tylu wspaniałych ludzi, którzy darzą cię sympatią i tyle ci zawdzięczają. Jesteś człowiekiem bardzo pracowitym i niezwykle szlachetnym, który nigdy nie obiecywał tego, czego nie mógł dokonać – zakończył senator.

Na całe życie
- Dzisiejsza jednostka straży pożarnej w Sokołowie może poszczycić się nowoczesnym sprzętem, piękną siedzibą wyszkolona grupą nurkową i sukcesami w sporcie strażackim – mówił starszy brygadier Ireneusz Królik. - Wszystko to Józef Panasz przez lata budował swoim autorytetem oraz tym, że umiał zmobilizować ludzi do działania.
Podziękowania i życzenia składali mu pracownicy straży państwowej i jednostek OSP z całego powiatu, przedstawiciele instytucji oraz firm i samorządowcy. Wręczali też drobne prezenty.
– Wyczuwa się dziś ton pesymizmu – mówił były starosta Antoni Czarnocki, obecnie radny powiatowy. – Ale ja chcę powiedzieć, że stan emeryta, to jeden z lepszych w naszym życiu.
- Każdy kto zostaje strażakiem raz, jest nim przez całe życie. Odejście w stan spoczynku, bo tak to się u nas nazywa, to nie jest przejście na emeryturę – dodał Gustaw Mikołajczyk.
Nie znamy jeszcze nazwiska następcy Józefa Panasza. Obowiązki komendanta pełnił będzie jego dotychczasowy zastępca – st. Bryg. Roman Malinowski.
TEKST/FOT. BOŻENA GONTARZ

WIĘCEJ ZDJĘĆ Z UROCZYSTOŚCI W NASZEJ GALERII FOTO

« wróć | komentarze [2]

Dodaj komentarz

Komentarz zostanie dodany po akceptacji przez administratora serwisu






Odśwież kod



Komentarze do tego wpisu

i założę się ELMARKU, że z tą średnią emeryturą (bo były starosta ma kilka tysięcy zł) nie kupiłbyś Komendantowi butelki alkoholu w prezencie na zakończenie służby! ale cóż - Komendant nie był człowiekiem byłego starosty...

obserwator uroczystości
2011-02-24 19:33:56

Panu Komendantowi wielkie dzięki.......a tak na marginesie słów pana Czarnockiego "Ale ja chcę powiedzieć, że stan emeryta, to jeden z lepszych w naszym życiu" tylko z dobrą emeryturą!!!!BO średnia w powiecie to nie wiele ponad 1000zł

elmarek
2011-02-23 07:46:14
Strona 1/1






Dane kontaktowe