42
2019
2018-04-25

Skarga i mocne słowa na sesji Rady Powiatu


W poniedziałek 16 kwietnia odbyła się XXXVIII sesja Rady Powiatu Sokołowskiego. Punktem obrad, który wzbudził największe kontrowersje była dyskusja nad skargą na działalność Przewodniczącego Rady Powiatu. Negatywne emocje nie opuszczały radnych aż do końca trwania obrad.

Przypomnijmy, że podczas Sesji Rady Powiatu Sokołowskiego w dniu 20 listopada radni z klubu PiS ogłosili protest przeciwko temu, w jaki sposób Przewodniczący Jarosław Puścion prowadzi sesję. Na znak sprzeciwu opuścili salę obrad. Swoją decyzję motywowali tym, że Przewodniczący odbiera im prawo głosu i utrudnia prowadzenie swobodnej dyskusji. Na kolejnej sesji 4 grudnia Jarosław Puścion poinformował, że wnioskował za tym, aby radnym z klubu PiS, którzy opuścili w listopadzie obrady zostało potrącone 30 proc. diety. Jego wniosek poparł starosta sokołowski Leszek Iwaniuk.

Już wtedy radni poinformowali, że na obrady sesji nie przychodzą ze względów finansowych. Na dowód tego przekazali pozostałe 70 proc. diety na cele charytatywne. Zapowiedzieli także, że będą walczyć o odzyskanie pozostałej kwoty, aby te środki również ofiarować potrzebującym.

Pierwszym sposobem, w jaki chcieli dochodzić swoich praw, było złożenie skargi na działalność Przewodniczącego Rady Powiatu, jakoby ten w sposób bezprawny podjął decyzję o potrąceniu diet.

Jarosław Puścion zadecydował, że skoro sprawa dotyczy diet radnych, powinna zostać rozpatrzona na komisji budżetu i bezpieczeństwa. Komisja się odbyła, a na drodze głosowania, skargę radnych PiS uznano za bezzasadną. Decyzja starosty o obcięciu diet została podtrzymana.

Podczas sesji 16 kwietnia Przewodniczący Klubu PiS Jacek Odziemczyk wnioskował o odrzucenie stanowiska komisji oraz projektu uchwały o uznanie skargi za bezzasadną. Na poparcie swojego wniosku odczytał pismo od I Wicewojewody Mazowieckiego Sylwestra Dąbrowskiego, który po rozpatrzeniu skargi na działalność Przewodniczącego Jarosława Puściona, uznał ją za zasadną. W swoim piśmie Wicewojewoda zaznaczył, że funkcją przewodniczącego rady jest wyłącznie organizowanie prac rady oraz prowadzenie obrad. Zatem wnioskowanie Przewodniczącego o potrącenie radnym 30 proc. diety stanowi nieuprawnioną ingerencję w kompetencje organu wykonawczego tj. starosty. Wicewojewoda zauważył również, że dokumentem będącym podstawą do wypłaty diety jest lista obecności, którą radni podpisują przed rozpoczęciem obrad, a taką listę wszyscy podpisali w dniu 20 listopada.

Radny Sławomir Wróblewski zauważył, że bardzo często zdarza się, że na obrady sesji Rady Powiatu niektórzy radni się spóźniają, inni zaś – wychodzą z sali obrad jeszcze przez jej zakończeniem. Jak stwierdził, takim osobom nie potrąca się diety, co jest niesprawiedliwe w stosunku do tych radnych, którym dietę potrącono, bo wyszli z sesji na znak protestu.

Całą sprawę postanowił skomentować radny Zdzisław Żochowski, który jeszcze do niedawna identyfikował się jako radny PiS, ale podczas ostatniej sesji zmienił swoje stanowisko i zasiadł obok radnych reprezentujących koalicję PO-PSL.

- Nie popieram działań radnych klubu Prawa i Sprawiedliwości. Są to działania przeciwko Powiatowi Sokołowskiemu i przeciwko jego mieszkańcom. Nie można inaczej nazwać działań, kiedy radni PiS piszą do Wojewody skargę na Przewodniczącego czy na Starostę – mówił.

Przypomnijmy jednak, że 20 listopada radny Żochowski opuścił w ramach protestu salę obrad razem z pozostałymi siedmioma radnymi klubu PiS. Również, podobnie jak im, zostało mu za ten czyn potrącone 30 proc. diety.

Do sprawy odniósł się także radny Jarosław Misiak, który zauważył, że to nieprawda, jakoby w dniu 20 listopada Przewodniczący Jarosław Puścion nie dopuszczał radnych PiS do głosu. Na poparcie swojej tezy odczytał fragment protokołu z tamtej sesji. We fragmencie odnotowano, że Przewodniczący Jarosław Puścion pytał radnych, czy któryś z nich chce zabrać głos, lecz chętnych do dyskusji nie było.

Radny Jacek Odziemczyk zapytał wprost Jarosława Puściona, czy ten moderując obradami sesji, będzie dopuszczał pytania pomocnicze czy pytania typu ad vocem. W odpowiedzi od Przewodniczącego usłyszał, że ten stosuje się wyłącznie do Statutu Rady Powiatu Sokołowskiego, który jest dokumentem obowiązującym i w którym jest jasno napisane, kiedy i w jaki sposób radny może zabrać głos.

Przewodniczący Jarosław Puścion w swojej wypowiedzi nawiązał również do jednego z wywiadów, którego udzielił radny Jacek Odziemczyk:

- W tym wywiadzie, jak i na ostatniej komisji budżetu, zastanawiał się pan, co się takiego stało przed kilkoma miesiącami, że popsuła się atmosfera podczas obrad sesji. Ja panu odpowiem, co się stało. Niech pan weźmie lustro i w nie spojrzy. Zobaczy pan osobę winną tego wszystkiego, co się w radzie dzieje od września ubiegłego roku. Wtedy to właśnie został pan nowym przewodniczącym klubu radnych PiS. Miał być pan ryczącym lwem, który będzie zaostrzał sytuacje, a zachowuje się pan jak ujadający młokos, który nie zna Statutu Rady Powiatu Sokołowskiego.

- Nie dam się panu sprowokować, dlatego nie skomentuję pana zachowania – odpowiedział mu radny Odziemczyk.

Podczas głosowania Rady Powiatu Sokołowskiego nad projektem uchwały o bezzasadności skargi klubu radnych PiS 7 osób głosowało „za”, 6 było „przeciw”, a trzy wstrzymały się od głosu. Skargę uznano zatem za bezzasadną.

Katarzyna Dybowska 

« wróć | komentarze [1]

Dodaj komentarz

Komentarz zostanie dodany po akceptacji przez administratora serwisu






Odśwież kod



Komentarze do tego wpisu

Ciekawe kto wygra wybory w powiecie?

ja
2018-04-26 22:07:21
Strona 1/1






Dane kontaktowe