17
2020
2021-10-26

SENIOR Z PASJĄ - Wiesława Kwiek


Wiesława Kwiek – pedagog z poetycką duszą. Na pozór niedostępna i wyniosła. Po dłuższej rozmowie odkrywa swoją drugą naturę - osoby ciepłej, wrażliwej i uczuciowej, a jednocześnie twardo stąpającej po ziemi i z konsekwencją godną podziwu, wdrażającej w życie swoje nowe pomysły, niejednokrotnie wybiegające daleko w przyszłość swojej „małej Ojczyzny” oraz sokołowskiej kultury.

Urodziła się w Siedlcach, a dzieciństwo spędziła w podsiedleckiej miejscowości Dąbrówka Stany w gminie Skórzec. Od najmłodszych lat pomagała rodzicom w pracach przy gospodarstwie, jednocześnie łącząc to z nauką i czytaniem książek. Do 15. roku życia mieszkała na wsi, potem w internacie w Siedlcach. To wtedy przy ulicy Floriańskiej 10 podjęła pierwszą próbę literacką. Napisała pamflet na cześć swojej współmieszkanki, obecnej szwagierki.

Z rodzinnego domu wyniosła upór i konsekwencję w dążeniu do celu, a także poszanowanie pracy drugiego człowieka, bo, jak wspomina, czerpie garściami z doświadczeń przodków: dziadków, sąsiadów, ciotek. Dlatego Jej opowiadania-obrazy są tak prawdziwe. „Mgliste sny minionych dni” pachną tatarakiem, przywołują zapach bzu i jaśminów, wiernie oddają atmosferę dzieciństwa, dawnych zwyczajów, tradycji, obrzędów „tamtej” Polski, ale także czasów wojennych. Książka jest pięknie ilustrowana rysunkami córki Autorki – Aleksandry Kwiek.

Po ukończeniu I LO im. Bolesława Prusa Wiesława Kwiek marzyła o kulturoznawstwie, bo chciała być krytykiem literackim, teatralnym lub filmowym. Zdała egzamin, ale nie dostała się. Ukończyła polonistykę (filologię polską) na Uniwersytecie Łódzkim. Po dyplomie (lipiec 1985), podjęła pracę w Szkole Podstawowej im. W. Bogusławskiego w Czerniewicach (powiat Tomaszów Mazowiecki). Bardzo miło wspomina ten siedmioletni czas. Była opiekunem szkolnego Koła PTSM i PTTK, co zaowocowało wieloma wyjazdami z młodzieżą nie tyko na terenie gminy czy powiatu, ale w Polskę.

W czasie tych wyjazdów poznawaliśmy lokalne tradycje, były wizyty w młynach, piekliśmy chleb na zakwasie, poznawaliśmy lokalne przyśpiewki i zwyczaje. To zainspirowało mnie do zgłębiania historii regionu, odwiedzania twórców ludowych, spisywania legend i pieśni. Tak się zaczęła moja przygoda z regionalizmem, która trwa do dzisiaj – wspomina Wiesława Kwiek. Bardzo cenne dla mnie są spotkania z uczniami z tamtej szkoły, na które jestem zapraszana. Wzrusza mnie to, że do tej pory mnie pamiętają, a ostatnie spotkanie było trzy lata temu – dodaje rozmówczyni.

Od 1992 roku Wiesława Kwiek przez 29 lat pracowała w Sokołowie Podlaskim w Publicznej Szkole Podstawowej nr 1 im. Janusza Kusocińskiego. Była nauczycielem wymagającym, ale sprawiedliwym. Poszukiwania publikacji, które pomogłyby Jej przeprowadzić ciekawe lekcje uzupełniające wiedzę o regionie dla młodzieży zainspirowały Ją do zorganizowania we współpracy z miejską biblioteką konkursu na najpiękniej opowiedzianą podlaską legendę. Spłynęły teksty ze wszystkich gmin powiatu. Potem pojawił się zbiór „PIEŚŃ UJDZIE CAŁO. Historia i legendy Ziemi Sokołowskiej”. Były też inne konkursy, które cieszyły się ogromnym zainteresowaniem. Odbyło się 9. edycji Powiatowych Spotkań z Poezją i Prozą Podlasia. Symbolem tych wydarzeń była wierzba. Wiele zasadzonych wtedy drzew rośnie do dziś.

Spotkania składały się z dwóch części. W pierwszej młodzież recytowała wiersze znanych podlaskich poetów, w drugim – w Turnieju Jednego Wiersza – prezentowała własną twórczość. W swojej szkole, czyli sokołowskiej „Jedynce” Wiesława Kwiek zorganizowała dwie wystawy tematyczne: „Cudze chwalicie, swego nie znacie” oraz „Zawody znane, nieznane lub zapomniane”, a także cykl konkursów recytatorskich pod wspólnym hasłem „Uczniowie poznają twórczość podlaskich poetów”, których bohaterami byli znani twórcy, m.in.: Franciszek Kobryńczuk, Irena Filipczuk, Danuta Kalinowska, Bożena Mrozowska czy Marian Pietrzak.

Pobyt w Sokołowie Podlaskim zainspirował Ją nie tylko do szeroko rozumianej działalności kulturalnej, ale też do napisania kilku książek, tomików poezji („Smak istnienia”, 2003 i zbiorów szkolnych scenariuszy („Od września do czerwca”, „Lepiej zapobiegać niż leczyć”). Jest też autorką dwóch powieści i opowiadań dla dzieci.

Wiersze, działalność kulturalna oraz powieść „Wróżba” wydana wiosną 2004 roku, zdecydowały o przyjęciu Autorki do Związku Literatów Polskich (styczeń 2005). Tym samym Wiesława Kwiek była pierwszą i jedyną (obok Franciszka Kobryńczuka) osobą z powiatu sokołowskiego posiadającą legitymację tego związku.

Kontynuacją „Wróżby” była kolejna powieść „Zanim przyrzeknę Ci miłość…” (2007). Wiesława Kwiek przez osiem lat prowadziła Klub Literacki ERATO. Teraz też regularnie uczestniczy w jego spotkaniach. Jest również aktywnym członkiem Dyskusyjnego Klubu Filmowego „Zbyszek” działającego przy Sokołowskim Ośrodku Kultury.

Wiele jest wierszy i opowiadań mojej rozmówczyni, które chwytają za serce, ale moim ulubionym jest wiersz „Słowiki z ulicy Bosko”. Jak twierdzi poetka, to Jej najbardziej utytułowany utwór. Zdobył wiele nagród i wyróżnień w różnych konkursach i przeglądach poetyckich. Znalazł się także w zbiorze pt. ”I to jest nasze życie”, wydanym w ramach 44. Warszawskiej Jesieni Poezji (ZLP, Warszawa 2015). Znamienne jest to, że jego fragmentem młodzież szkół salezjańskich w Sokołowie Podlaskim pożegnała dyrektora Juliana Dzierżaka, kiedy kończył pracę w tej placówce.

Ulubione miejsce w powiecie sokołowskim:
zakole Bugu na „Łokciu” (za Kamieńczykiem)

Ulubiony region Polski: wschodnie tereny Polski, Podlasie, ale też tereny nad Biebrzą i inne, niezadeptane przez turystów

Ulubione danie regionalne: blaszak

Zainteresowania: historia i kultura Żydów

Motto życiowe: Żyj tak, by pozostawić po sobie pozytywny ślad.


Fragment tego utworu, który poniżej cytuję, dedykuję wszystkim Seniorom, w tym także tym, którzy czasem wątpią, czy życie na emeryturze ma sens. Nasza rozmówczyni jest najlepszym przykładem tego, że koniec pracy zawodowej to początek nowej drogi, a może kontynuacja tego, czego wcześniej nie zdołaliśmy zrobić dla siebie i innych.

 
Słowiki z ulicy Bosko

(...)

Może warto
Choć na chwilę
Zatrzymać się w pół drogi
Zapomnieć o kłopotach
Pomóc biedronce
Co niezdarnie gramoli się na badyl
Zapatrzyć się na chabry w zbożu
Nie myśleć o niczym
O nikim
Tylko słuchać
Jak na Bosko
Jak na Bosko śpiewają słowiki

(...)

Gdy codzienność posrebrzy ci skronie
Gdy już tęsknić nie będziesz
Za niczym
Za nikim
Nie rezygnuj
Warto żyć
Może kiedyś wiosną
Znów usłyszysz na Bosko
Znów usłyszysz na Bosko słowiki.

Rozmawiała: Barbara Tekieli
Na fotografii - Wiesława Kwiek z młodą kuzynką Olą Grabowską, która towarzyszyła jej podczas zbierania materiałów do zbioru "Mgliste sny minionych dni".*

« wróć | komentarze [0]

Dodaj komentarz

Komentarz zostanie dodany po akceptacji przez administratora serwisu






Odśwież kod



Komentarze do tego wpisu

Nie utworzono jeszcze komentarzy dla tego wpisu

Strona 1/1






Dane kontaktowe