11
2019
2011-03-01

Schadzka u Wacka na bis


Wacław Kruszewski, znany animator kultury oraz organizator wielu przedsięwzięć, był bohaterem kolejnego spotkania z cyklu „Tu pozostać muszę". Wieczór pełen był zabawnych anegdot, wspomnień oraz ujawniania tajemnic sprzed lat.

Wacław Kruszewski urodził się w Sokołowie w domu, który stał na rogu ulicy Siedleckiej i Repkowskiej 21 lutego 1937 roku. - Naprzeciwko domu małego Wacka stał budynek magistratu z salą widowiskowo-kinową na pierwszym piętrze oraz garażami OSP na dole - mówił prowadzący spotkanie Paweł Kryszczuk. - W czasie okupacji oglądał niemal każdy film w kinie "Ostland". Edukację rozpoczął od wizyt w barakach przy ulicy Repkowskiej, gdzie mieściła się szkoła powszechna.

Egzamin z gipsem
- Po wojnie chodziłem do szkoły podstawowej na tzw. ruskich dołach, czyli na obecnej ulicy Polnej - wspomina Wacław Kruszewski. - W 1955 roku szczęśliwie zdałem maturę i usiłowałem dostać się do szkoły teatralnej w Warszawie. Do egzaminu przystąpiłem z ręką w gipsie, którą złamałem podczas meczu piłkarskiego na piaszczystym boisku w Kosowie Lackim. Najpierw recytowałem „Sonety krymskie", co moim zdaniem wyszło mi całkiem nieźle. Natomiast z zagraniem scenki pantomimicznej przedstawiającej dywersanta podpalającego stogi zboża w kołchozie poszło mi gorzej i aktorem nie zostałem.
- To jednak pana nie zniechęciło i rozpoczął pan poszukiwanie drogi na scenę, podejmując pracę instruktora kultury i sportu w Związku Młodzieży Polskiej w Sokołowie - przypomniała Alina Simanowicz. - Nie tylko grał pan w piłkę nożną, ale i tańczył w Zespole Pieśni i Tańca Ligi Przyjaciół Żołnierzy prowadzonym przez Janinę Tenderendę.
Wkrótce jednak przyszedł czas na odbycie służby wojskowej. - Pewnego dnia koledzy przynieśli mi jeden z numerów tygodnika "Nowa Wieś", w którym redaktor Barbara Tryfan niepochlebnie opisała moje miasto i moich sokołowskich kolegów - mówi Wacław Kruszewski. - Rozzłościłem się i odpisałem, że pani redaktor niezbyt prawdziwie opisała życie i obyczaje panujące w Sokołowie na początku lat 60. Pod chwytliwym tytułem „Protest z drugiego końca Polski" mój list został zamieszczony w tym tygodniku i otworzył mi drogę do dalszej kariery w kulturze. Zbiegło się to z końcem służby wojskowej. Wróciłem do Sokołowa, gdzie witano mnie niemal jak bohatera.

Kłopotliwy urzędnik
Dzięki temu wkrótce Wacław Kruszewski objął stanowisko kierownika referatu kultury w Powiatowej Radzie Narodowej. - Urzędnikiem byłem kłopotliwym, bo ciągle biłem się o miejsce dla kultury wśród ważnych dziedzin życia społecznego, takich jak zdrowie i oświata - przyznaje. - Dlatego kiedy tylko pojawiła się szansa na zmianę stanowiska urzędnika na animatora kultury postanowiłem z niej skorzystać. Zostałem kierownikiem domu kultury, którego budowę trzeba było dokończyć bez pieniędzy i wykonawców.
Objęcie tego stanowiska otworzyło nową epokę w jego pracy zawodowej. W Sokołowie zaczęto coraz głośniej mówić o kulturze. Powstało ognisko muzyczne, kino oraz biblioteka. Ośrodek stał się swoistym centrum życia kulturalnego. - Jednym z pańskich największych osiągnięć jest ochrona dziedzictwa narodowego - mówi Paweł Kryszczuk. - Uratował pan przed zniszczeniem trzydzieści zabytkowych obiektów. Dawne dwory i pałace zyskały nowych, dobrych gospodarzy, wyposażonych w godziwe budżety. Placówki te m. in. w Siedlcach, Węgrowie, Mińsku Mazowieckim, Chlewiskach oraz Suchożebrach do dziś służą kulturze.

Polak Roku 1986
Praca Wacława Kruszewskiego była wielokrotnie doceniana. Otrzymał m. in. nagrodę Prezesa Rady Ministrów, Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski, kilkakrotnie nagradzał go minister kultury, dziennik „Rzeczpospolita" przyznał mu tytuł Polaka Roku 1986. - Mam satysfakcję i coraz więcej dowodów uznania za to, co udało się zrobić w tych trudnych latach dla cywilizacyjnego rozwoju mazowieckich i podlaskich wsi oraz miast –podkreslił bohater wieczoru.
Podczas spotkania wystąpiło wielu artystów. Dla Wacława Kruszewskiego grali, śpiewali oraz tańczyli m. in. Jakub Fąk, który zagrał dwa utwory na fortepianie, Roman Brochocki, który przypomniał tradycyjną „Schadzkę u Wacka", Młodzieżowa Grupa Teatralna, zespół Cygańskie Czary, Ola Rycembel i Tomek Maliszewski, którzy zatańczyli krakowiaka oraz kujawiaka, Elżbieta Kieliszek wraz z Maciejem Dziekońskim oraz Elżbieta Sieradzińska.
Podczas uroczystości korzystano ze zbudowanej na tę okazję mównicy, z której chętni mogli wygłosić przemówienia lub referaty. Na zakończenie wieczoru nie mogło zabraknąć gratulacji oraz życzeń. Goście docenili znakomite poczucie humoru Wacława Kruszewskiego. Sami chętnie wspominali wydarzenia z przeszłości, dobrze się przy tym bawiąc.
TEKST I ZDJĘCIA: KATARZYNA MARKUSZ



« wróć | komentarze [4]

Dodaj komentarz

Komentarz zostanie dodany po akceptacji przez administratora serwisu






Odśwież kod



Komentarze do tego wpisu

Wyrazam współczucie "bywalcowi" z powodu depresji i dolegliwości psychiatrycznej oraz najwyższy szacunek Panu Wacławowi za jego wkład w rozwój kultury w powiecie Sokołowskim.Każda wieś ma pamiątki z okresu działalności tego wybitnego działacza kultury, a nie polityka.Jestem świadkiem, że dzięki niemu powstał Pomnik Mauzoleum w Treblince, uratowano unikatowy obraz El Greco w Kosowie,uratowano Park Ossolińskich w Sterdyni, wybudowano Wiejski Dom Kultury z remizą OSP w Białobrzegach. Panie Wacławie !. Żyj długo i szczęśliwie. Wdzięczni Ci Podlasianie nigdy Cię nie zapomną.

Cynader II
2011-03-22 19:01:48

Jeszcze przyjdzie kiedyś taki czas,i tak jak teraz są przez niektórych rozliczani "sługusy promoskiewscy", tak będą również przez"niektórych" rozliczani sługusy probrukselscy. Otóż nie ważna jest orientacja polityczna, panujący wówczas ustrój,ale liczy się tu człowiek i ile On, przy tamtych możliwościach, dla rozwoju Kultury uczynił.

uczestnik
2011-03-08 19:08:15

wystąpienie grzebisz nowickiej to prawdziwy chichot historii. Tacy ludzie jak ona powinni byc skreśleni w oczach Polaków

bywalec
2011-03-02 17:10:15

i po co było burzyć pomniki Lenina, Dzierżyńskiego ...oni też wiele zrobili dla innych. Bo jak widać nie liczą się dzisiaj sztandary pod którymi to robili, jakiej sprawie służyli, i co budowali swoim współdziałaniem. chichot losu.......


2011-03-02 09:18:17
Strona 1/1






Dane kontaktowe