21
2019
2014-03-07

Recital Katarzyny Żak


Kazimiera Solejuk z "Rancza", a może Ala Krawczyk z "Miodowych lat":  z którą postacią bardziej kojarzymy aktorkę Katarzynę Żak? Mówiąc o Solejukowej,  cieplej robi mi się na sercu. Skromna i spokojna kobieta o szlachetnym sercu. Myśląc z kolei o Ali Krawczyk, od razu zaczynam się uśmiechać. Dobra żona, która ciągle patrzy na dziwaczne pomysły swojego męża. 

Aktorka przyjechała do Sokołowa w poprzedni czwartek. Jej recital, który odbył się w Miejskiej Bibliotece Publicznej, przyciągnął sporą publiczność. Aktorka śpiewała piosenki, bo - jak sama mówiła - śpiewanie to jej kolejna pasja, następna po aktorstwie. Pomiędzy śpiewaniem piosenek opowiedziała gościom kilka anegdot ze swojego życia zawodowego. 
- Gdy zagrałam w serialu "Ranczo", zadzwoniłam do swojej mamy i prosiłam aby mnie oglądała. Mama obiecała oddzwonić po premierze pierwszego odcinka, ale niestety - nie oddzwoniła. Postanowiłam więc sama zadzwonić.  - Mamo, oglądałaś? - zapytałam. - Ależ tak, ale ciebie tam nie było - odpowiedziała. Gdy powiedziałam, że gram Solejukową, mama nie uwierzyła. "Dziecko, co oni z tobą zrobili? - zapytała mnie z przerażeniem.
Okazuje się, że nie tylko rodzona matka nie poznała aktorki w odmienionej charakteryzacji. Reżyser "Rancza" Wojciech Adamczyk pierwszego dnia zdjęciowego również nie poznał aktorki. 
- Sama wykreowałam postać Solejukowej. Reżyser nie chciał się zgodzić, ale tłumaczyłam mu, że skoro  jest to biedna kobieta, to musi wyglądać skromnie. Po zrobieniu mi charakteryzacji podeszłam pod kościół, bo tam miała się odbyć pierwsza scena z udziałem Solejukowej. Pod kościołem zobaczył mnie reżyser i od razu powiedział: statyści na tył kościoła. Poznał mnie dopiero po śmiechu - wybuchłam od razu! - opowiadała aktorka.
Wśród pytań zadawanych przez publiczność pojawiły się dotyczące męża aktorki Cezarego Żaka, czyli Karola Krawczyka z "Miodowych lat" czy chociażby wójta i księdza z serialu "Ranczo". 
- Czy granie z mężem w serialach nie sprawia Pani trudności? - zapytała jedna z uczestniczek spotkania. 
Aktorka odpowiedziała, że rzadko zdarzają im się wspólne sceny, a jeśli już - nie jest to trudne. Pani Kasia na początku spotkania przyznała, że jak każda kobieta, czasem miewa różnego rodzaju fochy. Inny uczestnik spotkania to wychwycił i zapytał czy mąż wytrzymuje te fochy.
- Ależ tak! Mój mąż jest wyjątkowo spokojnym człowiekiem - odparła z uśmiechem aktorka. 
Oprócz przeważających opowieści dotyczących serialu "Ranczo", aktorka opowiedziała także o swojej młodości, pasjach oraz rodzinie. 
Sokołowska publiczność bardzo ciepło przyjęła aktorkę. Mamy nadzieję, że z wzajemnością.

KW


« wróć | komentarze [0]

Dodaj komentarz

Komentarz zostanie dodany po akceptacji przez administratora serwisu






Odśwież kod



Komentarze do tego wpisu

Nie utworzono jeszcze komentarzy dla tego wpisu

Strona 1/1






Dane kontaktowe