5
2020
2019-05-28

Rafał Filipczuk Mistrzem Europy!


Pochodzi z Chodowa pod Siedlcami. Od 7 lat mieszka w Sokołowie Podlaskim. Razem ze swoją partnerką Dominiką prowadzą siłownię i są trenerami personalnym. Na początku maja Rafał Filipczuk spełnił swoje marzenie - został Mistrzem Europy w Kulturystyce w kategorii weteranów powyżej 90 kg.

Rafał ćwiczy od 13 roku życia. Kulturystyce poświęcił 27 lat. Jego pierwsze treningi odbywały się w domowej siłowni na nieprofesjonalnym sprzęcie. Z czasem zaczął trenować na siłowni należącej do jego kuzyna. To tam zobaczył fotografie znanych na całym świecie kulturystów. Postanowił, że kiedyś będzie wyglądał tak jak oni. W 2004 r. po raz pierwszy wystartował na zawodach kulturystycznych. Wtedy zrozumiał, że sport to jego pasja. Zawsze znajdował czas na trening, nawet gdy wracał późno z pracy, gdy był zmęczony czy śpiący.


Z Żelistrzewa do Hiszpanii

W 2007 roku zapisał się na 8-miesięczny kurs trenerski organizowany w Lublinie przez Ministerstwo Sportu. Później pod okiem trenera Leszka Michalskiego przygotowywał się do kolejnego startu. Reprezentując Klub “Efekt” z Torunia wziął udział w zawodach “O Puchar Ziemi Puckiej” w Żelistrzewie, gdzie zajął II miejsce. Był piąty na “Debiutach”, a 3 tygodnie później zajął drugie miejsce na Mistrzostwach Polski. W 2008 roku spróbował swoich sił w “Pucharze Polski”, gdzie zajął czwartą lokatę. Dało mu to przepustkę do wystąpienia na Mistrzostwach Świata. Zajął tam wysokie 10 miejsce. W 2010 roku wystartował w “Pucharze Krakowa”, co również było przepustką do Mistrzostw Świata. Tam był siódmy. W 2011 roku okazał się najlepszym zawodnikiem w swojej kategorii na Mistrzostwach Polski. W ubiegłym roku wystartował w eliminacjach w Strzegomiu na zawodach “Kamienna Rzeźba”, gdzie był trzeci, a na międzynarodowych zawodach “Diamond Cup” w Warszawie zajął drugie miejsce. Na podobnych zawodach w Katowicach był szósty. Wziął udział w eliminacjach do zawodów Arnold Classic Europe. Wysokie trzecie miejsce zakwalifikowało go do zawodów głównych. W wadze 90 kg zajął V miejsce.

2019 rok rozpoczął od zawodów w Żelistrzewie. Był drugi w kategorii powyżej 90 kg i drugi w kategorii Masters. Jego kolejnym startem w tym roku były Mistrzostwa Wielkopolski. W kategorii do 100 kg był drugi. Następnie pojechał na eliminacje Mistrzostw Europy do Kielc, które przeszedł pomyślnie. Przed wyjazdem na Mistrzostwa do Hiszpanii wziął jeszcze udział w zawodach organizowanych przez Radosława Słodkiewicza “Słodkiewicz Classic”. W kategorii weteranów był pierwszy, a w kategorii do 95 kg - drugi. Wysokie lokaty potwierdziły fakt doskonałego przygotowania Rafała do Mistrzostw Europy.


Grunt to skupienie i ciężka praca

W dniach 1-6 maja 2019 r. w Santa Susanna w Hiszpanii odbyły się Mistrzostwa Europy IFBB w Kulturystyce i Fitness. Rafał Filipczuk wystartował w kategorii Master Bodybuilding 40-44 lata powyżej 90 kg. Wśród weteranów Rafał zajął najwyższe pierwsze miejsce, co dało mu tytuł Mistrza Europy.

- Gdy wyszliśmy na scenę, popatrzyłam na pozostałych siedmiu zawodników. Już wtedy wiedziałem, że walczę o złoto. Moim największym rywalem był Czech - Libor Vobornik. Był cięższy ode mnie o 20 kg i naprawdę dobrze wyglądał - wspomina Rafał. - Na szczęście byłem dobrze przygotowany, nie tylko fizycznie ale i psychicznie. Dużo ludzi o tym zapomina. Trzeba sobie dużo wcześniej zaplanować, jak pozować, jak stanąć, aby najlepiej się zaprezentować. Ja nigdy się tego nie uczyłem. Sam wszystko sprawdzałem, planowałem i realizowałam. Dzień przed swoim startem byłem skupiony na tym, co mam zrobić. Czasami nawet nie słyszałem, co kto do mnie mówi - dodaje ze śmiechem.

Rafał zakończył zawody z tytułem Mistrza Europy. Warto jednak wspomnieć, że cała polska reprezentacja mężczyzn poradziła sobie doskonale. W klasyfikacji punktowej zajęli wysokie drugie miejsce. Jak przyznaje Rafał, atmosfera w grupie była bardzo dobra. Wszyscy byli skupieni i wiedzieli co mają robić.

- Chciałbym szczególnie wyróżnić dwóch chłopaków: Daniela Poniedziałka i Bartosza Zimnego (I miejsce wśród Juniorów), którzy zajęli odpowiednio pierwsze i drugie miejsce w kategorii do 100 kg. W dzisiejszych czasach rzadko się zdarza, aby młodzi chłopcy byli tak ambitni jak oni. Nie tracili czasu na głupoty, tylko każdą wolną chwilę przeznaczali na trening. Chociaż są jeszcze młodzi, mają poukładane w głowach i wiedzą czego chcą - dodaje Rafał.

Przygotowania do Mistrzostw trwały 16 tygodni. Było to równoznaczne z szesnastoma tygodniami ciężkich treningów oraz ścisłej, zbilansowanej diety. Jak przyznaje nasz Mistrz Europy, do zawodów przygotowywał się sam. Samodzielnie układał swoje treningi i rozpisywał dietę.

- Oczywiście cały czas pogłębiam swoją wiedzę, czytam fora internetowe i podpytuję innych zawodników, ale nic nie daje takiej wiedzy, jak obserwacja samego siebie. Każdy wie najlepiej, czego mu potrzeba - wyjaśnia. - Podczas przygotowań do Mistrzostw nastawiłem się tylko na duże ciężary. Muszę zaznaczyć, że w moich przygotowaniach nigdy nie ma schematów. Każdy rok jest inny i często sprawdzam nowe rozwiązania. Ważne jest, żeby cały czas się rozwijać.


Czy będzie kolejne złoto?

Po powrocie z Mistrzostw Europy Rafał zasłużył na odpoczynek. Przez 3 tygodnie pozwolił sobie na odpust od diety i regenerację. Aktualnie jednak rozpoczął przygotowania do kolejnych zawodów. Jak zapowiedział, weźmie udział w eliminacjach do zawodów Arnold Classic, które w dniach 8-9 września odbędą się w Strzegomiu. Jeśli Rafał przejdzie eliminacje, uda się w terminie 20-22 września na Arnold Classic Europe do Barcelony. Jego głównym celem jest udział w tegorocznych Mistrzostwach Świata Word Master Championship w Tarragonie w Hiszpanii, które odbędą się w dniach 13-16 grudnia.

Warto dodać, że podczas zawodów Rafał reprezentuje Sokołów Podlaski. Klub sportowy Flex, który prowadzi wraz z partnerką Dominiką od 10 lat jest zrzeszony w Polskim Związku Kulturystyki, Fitnessu i Trójboju Siłowego.


Na siłowni są jak rodzina

Rafał i Dominika łączą swoją pasję z pracą zawodową. Rafał jest trenerem. W tej chwili przygotowuje trójkę podopiecznych, którzy wystąpią sezonie jesiennym na różnych zawodach kulturystycznych. Dominika również jest trenerem personalnym, ale jak podkreśla, lubi zajęcia grupowe. Od bardzo długiego czasu prowadzi zumbę. Oboje kochają sport i są Mistrzami Polski w Parach Kulturystycznych.

Jak zaznacza Rafał, siłownia to nie tylko biznes. To przede wszystkim miejsce spotkań z niezwykłymi ludźmi.

- W klubie jesteśmy jak jedna wielka rodzina. Przychodzą do nas osoby w wieku od kilkunastu do nawet 70 lat. Wszyscy się znamy. Tu nie ma ludzi przypadkowych. Kiedy w marcu kończyłem 40 lat, Dominika oraz 20 naszych klientów zrobiło mi ogromną niespodziankę. Przyszli do siłowni z tortem, a ja niczego się nie spodziewałem. To naprawdę niezwykli ludzie. Bardzo im za to dziękuję - mówi.


Sport kształtujący charakter

Zapytany przez nas, co daje kulturystyka, Rafał odpowiada:

- To sport, który oprócz sylwetki kształtuje także charakter, uczy wytrwałości i cierpliwości. Młodzi ludzie często chcą wszystko osiągnąć od razu, widzieć wyniki po kilku treningach. W kulturystyce tak nie jest. To wymagający sport. Trzeba długo i ciężko pracować, aby osiągnąć rezultaty. Pamiętajmy, że więcej nie znaczy lepiej. Trzeba być cierpliwym. Powoli i uparcie dążyć do celu. Trzeba słuchać samego siebie i obserwować swoje ciało. Jeśli jesteś początkujący - poradź się kogoś. Zawsze lepiej się z kimś skonsultować niż przez lata popadać w złe nawyki. Zdrowie jest najważniejsze - podsumowuje.

W imieniu redakcji życzymy Rafałowi udanych startów i jak najlepszych wyników. Mamy nadzieję, że dzięki niemu Mazurek Dąbrowskiego jeszcze nie raz zabrzmi na zawodach rangi europejskiej czy światowej.






Katarzyna Dybowska 
Fot. Archiwum prywatne Rafała Filipczuka


« wróć | komentarze [3]

Dodaj komentarz

Komentarz zostanie dodany po akceptacji przez administratora serwisu






Odśwież kod



Komentarze do tego wpisu

Talent , którego nie można zmarnowac


2019-10-30 19:18:46

Rafał wiedziałem że dasz radę


2019-09-22 08:52:51

Może znajdą się jacyś sponsorzy, którzy pomogą w dalszym rozwoju tego niesamowitego człowieka. Tym bardziej że sam do wszystkiego doszedł ciężką pracą. Moim skromnym zdaniem należy promować takich ludzi. Ja od siebie życzę dalszych sukcesów i wytrwałości.

Pipi
2019-05-28 18:33:36
Strona 1/1






Dane kontaktowe