17
2020
2013-05-10

Przemysław Wipler w Sokołowie


Interesujących, chociaż zatrważających informacji o obecnej sytuacji gospodarczej Polski mieszkańcy Sokołowa i okolic mogli wysłuchać 25 kwietnia na spotkaniu z Przemysławem Wiplerem – posłem Prawa i Sprawiedliwości.
Gość przyjechał na zaproszenie Klubu Republikańskiego w Sokołowie Podlaskim. Do sali Domu Parafialnego przy konkatedrze przybyło kilkadziesiąt osób w różnym wieku, w tym sporo młodzieży.
Przemysław Wipler to polski polityk średniego pokolenia, o zdecydowanych poglądach wolnorynkowych i republikańskich, absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. W Sejmie RP zasiada w Komisji Finansów Publicznych, Komisji nadzwyczajnej do rozpatrzenia projektów ustaw deregulacyjnych, Komisji Administracji i Cyfryzacji. Ma bogate doświadczenie zawodowe: był redaktorem „Najwyższego Czasu!”, pracował w Centrum im. Adama Smitha i Fundacji Akcji Gospodarczej, a także  w firmach zajmujących się doradztwem podatkowym m.in. Ernst & Young. Był członkiem rad nadzorczych m.in. Przedsiębiorstwa Eksploatacji Rurociągów Naftowych „Przyjaźń” i Przedsiębiorstwa Przeładunku Paliw Płynnych Naftoport. Od 2005 do 2008 pełnił funkcję dyrektora Departamentu Dywersyfikacji Dostaw Nośników Energii w Ministerstwie Gospodarki. Wykłada bezpieczeństwo energetyczne w Collegium Civitas.
W prawie godzinnym wystąpieniu gość, określany mianem gospodarczej twarzy PiS-u, wyjaśniał zawiłości stanu polskiej gospodarki. Przytaczając konkretne, szokujące dane statystyczne obalał twierdzenia przedstawicieli rządu, że jesteśmy bądź jeszcze niedawno byliśmy tygrysem gospodarczym Europy, zieloną wyspą, krajem cudu gospodarczego. Przykładowo na statystycznego Polaka przypada 85 tys. długu publicznego do spłacenia. Przemysław Wipler przedstawiał złą sytuację systemu emerytalnego, działającego jak finansowa piramida, poruszył też temat gwałtownie rosnącego bezrobocia i braku perspektyw dla młodych. Wiele miejsca w swojej wypowiedzi poświęcił potężnemu problemowi demograficznemu Polski. „Z dzietnością 1, 3 znajdujemy się na 212 miejscu w świecie, a co trzeci Polak w wieku produkcyjnym rozważa wyjazd.  Polska stała się dawcą pracowników dla starych państw Unii Europejskiej” – informował. Wyjaśniał przyczyny trudnej sytuacji gospodarczej, wyrażając przy tym opinię, że prawo nie jest stanowione w interesie ogółu obywateli, tylko różnych grup interesów. „Polak pracuje jak Koreańczyk, bardzo ciężko, ale nie dorabiamy się, bo ciągle wzrasta liczba urzędników” - mówił. Ostre słowa wypowiadał w kierunku rządzących, ale krytykował też bierność Polaków: „Większość obywateli pasjonuje się nie tym, co istotne dla ich bytu, zajmując się papką medialną. Politycy opozycji, którzy chcą przeforsować korzystne dla naszej gospodarki ustawy, nie mają odpowiedniego wsparcia”. Wskazywał na Brukselę jako główne źródło biurokracji, informował o konkretnych działaniach swojej partii na rzecz wzrostu gospodarczego, niezgodzie na finansową pomoc naszego kraju dla Grecji, której obywatelom żyje się lepiej niż Polakom. Mówił o staraniach jego partii na rzecz deregulacji, czyli m.in. zlikwidowania przepisów utrudniających rozwój gospodarczy. Podkreślał, że celem polityki Prawa i Sprawiedliwości jest też osiągnięcie przez Polskę równych zasad gry w UE, czego niestety obecnie nie ma i rząd o to nie zabiega, a na tym traci przede wszystkim rolnictwo. W drugiej części gość w wyczerpujący sposób odpowiadał na pytania uczestników spotkania.
To była już kolejna w ostatnim czasie wizyta polityka partii opozycyjnej w Sokołowie. Duża frekwencja wskazuje, że jest coraz większe zapotrzebowanie wyborców na informacje z „pierwszej ręki”.

JO

« wróć | komentarze [0]

Dodaj komentarz

Komentarz zostanie dodany po akceptacji przez administratora serwisu






Odśwież kod



Komentarze do tego wpisu

Nie utworzono jeszcze komentarzy dla tego wpisu

Strona 1/1






Dane kontaktowe