21
2019
2017-10-25

Prywatna naprawa publicznej drogi


19 października miała miejsce sesja Rady Gminy Sabnie. Poruszono na niej problem drogi pomiędzy miejscowościami Hilarów - Skibniew.

Drogą gruntową pomiędzy dwiema miejscowościami często przejeżdżają samochody ciężarowe należące do lokalnych przedsiębiorców posiadających koncesjonowane żwirownie. Duża waga pojazdów przyczynia się do powstawania częstych uszkodzeń nawierzchni. Cierpią na tym głównie mieszkańcy, którzy po tej trasie poruszają się samochodami osobowymi. Radni po raz kolejny zastanawiali się jak rozwiązać ten niewygodny problem.

Wójt Gminy Sabnie Ireneusz Wyszyński zauważył:
- Dopóki taki chaos samochodowy będzie panował na drodze, to my nie nadążymy jej naprawiać. Samochody o różnym tonażu jeżdżą tamtędy praktycznie 24 godziny na dobę. Jeśli my jednego dnia tę drogę naprawimy, to drugiego już ciężarówki ją rozjeżdżą. Szczególnie teraz, gdy mamy czas po opadach deszczu, to samochody ją roznoszą w przeciągu dwóch minut.

Radny Tadeusz Dymkowski przypomniał, że do tej pory odbyły się dwa spotkania z przewoźnikami, których samochody ciężarowe korzystają z drogi. Na obu spotkaniach przedsiębiorcy deklarowali, że nawierzchnię będą utwardzać we własnym zakresie. Wydawało się, że mają świadomość tego, iż to głównie ich samochody przyczyniają się do jej niszczenia. Jednak jak stwierdził radny, do tej pory nikt z przewoźników drogi nie utwardzał.

Zastępca wójta Mirosław Sobieski oświadczył, że do przedsiębiorców co miesiąc wykonywane są telefony z prośbą o wyrównanie nawierzchni. Przewoźnicy jednak notorycznie się od swoich obowiązków wykręcają, twierdząc chociażby, że w danym momencie nie mają odpowiedniego kruszywa.

Postępowania przedsiębiorców nie rozumie również wójt Wyszyński:
- Przewoźnicy najpierw deklarują, że wyrównają doły na drodze we własnym zakresie, wykorzystując do tego własny sprzęt i kruszywo, a później nie wywiązując się z umowy, sami na tej drodze uszkadzają swoje samochody. Czy oni nie widzą, po jakiej drodze jadą?

Radni widząc, że dojście do porozumienia z przedsiębiorcami nie należy do spraw łatwych, zaczęli zastanawiać się nad wprowadzeniem zakazu poruszania się po drodze przez samochody ciężarowe. Być może wprowadzenie ograniczenia ciężaru pojazdów do 15 ton rozwiązałoby sprawę i przemówiłoby niesłownym przewoźnikom do rozsądku.
Katarzyna Dybowska 

« wróć | komentarze [2]

Dodaj komentarz

Komentarz zostanie dodany po akceptacji przez administratora serwisu






Odśwież kod



Komentarze do tego wpisu

wystarczy przy znaku ograniczenia tonażu co jakiś czas postawić policję. tak jak w miastach pod znakami są tabliczki z dopuszczeniem zaopatrzenia, tak tu można dopuścić firmę, która wywiązuje się z umów.

ciężka plaga
2017-10-31 08:39:25

POSTAWIENIE ZNAKU NIC NIE DA

EWA
2017-10-28 14:41:33
Strona 1/1






Dane kontaktowe