2
2020
2017-10-02

Propagandowy artykuł ugodził w opozycję


Podczas sesji Rady Powiatu, Jacek Odziemczyk - przewodniczący klubu PiS - próbował uzyskać informacje o autorze artykułu, który ukazał się w jednym z czerwcowych wydań „Gazety Podlasia”. Tekst uderzał w radnych opozycji, a jego twórca zarzucał im m.in. utrudnianie realizacji działań na terenie powiatu.

Temat propagandowego artykułu Jacek Odziemczyk poruszył po raz trzeci. Radny Prawa i Sprawiedliwości już od lipca próbuje uzyskać od zarządu powiatu odpowiedź na pytanie o autora tekstu. Przypominamy, że artykuł nie został opublikowany imiennie, ale był podpisany jako „Powiat Sokołowski”. Takie anonimowe działanie uniemożliwia wskazanie osoby odpowiedzialnej za treść artykułu. Jacek Odziemczyk chciał również uzyskać informację o tym, czy atakujący opozycję tekst został napisany społecznie czy może zostały na niego przeznaczone jakieś środki finansowe z puli na promocje powiatu. 12 września Radny PiS otrzymał odpowiedź od Przewodniczącego Rady Powiatu z informacją, że nie jest on autorem tekstu i nie zostały na niego przeznaczone pieniądze, którymi dysponują radni. Jacek Odziemczyk wystosował więc do zarządu kolejne pismo z prośbą o wskazanie autora artykułu, ale Przewodniczący już na nie nie odpowiedział. Za każdym razem uzasadnienie Jarosława Puściona było podobne: pismo nie spełniało wymogów formalnych, dlatego nie miał obowiązku na nie odpowiadać. Na taki zarzut Jacek Odziemczyk zareagował dość ostro:
„Pytania zawarte w naszym piśmie są jasno określone. Robicie państwo wszystko, by na nie nie odpowiedzieć. Może pan przewodniczący opublikuje jakiś wzorzec w Internecie, jak takie pismo powinno wyglądać. Chodzi przecież o dwa proste pytania, czy to aż taki problem na nie odpowiedzieć? Wcześniej prowadzenie przez pana obrad rady było fachowe, miało ręce i nogi. Od pewnego czasu jest inaczej. Teraz nie chce pan przyjąć pisma klubu radnych? Pan sobie robi z nas żarty?”
Po tej wypowiedzi Jarosław Puścion zaatakował radnego Odziemczyka:
„Skończył pan swoje popisy oratorskie? Jestem zażenowany pana postawą. To wynika z pana kompletnej indolencji jako szefa klubu. Radni nie muszą, ale pan jako przewodniczący powinien znać się i wiedzieć, co to jest ustawa o samorządzie i co wynika z art. 14 tej ustawy. Zapisano tam, że zadaniem przewodniczącego jest wyłącznie organizowanie i prowadzenie prac rady. Dlatego otrzymał pan takie pismo i nie zmusi mnie pan, bym produkował dla pana jakiekolwiek dokumenty. Dzisiejsze pismo świadczy o kolejnej indolencji, bo według ustawy interpelacje i zapytania radny kieruje do zarządu powiatu lub komisji rady za pośrednictwem przewodniczącego, a państwo kierujecie pytania do zarządu i w nawiasie do wielu innych osób. Stąd taka, a nie inna moja decyzja.”
Dyskusja pomiędzy radnym Odziemczykiem a Przewodniczącym Rady trwała bardzo długo, jednak obaj panowie nie doszli do porozumienia. Słowne przepychanki skończyły się odebraniem głosu szefowi klubu PiS. Na poczynania Jarosława Puściona zareagowała radna Teresa Dąbrowska i zaprotestowała przeciwko takiemu prowadzeniu obrad. Stwierdziła, że Przewodniczący wykorzystuje swoją pozycję, dyskredytuje radnych opozycji oraz gra na emocjach Jacka Odziemczyka.
Spór o wymogi formalne pisma adresowanego do zarządu zakończył starosta Leszek Iwaniuk, oświadczając, że sam odpowie na pytania wystosowane przez przewodniczącego klubu Prawa i Sprawiedliwości.

Katarzyna Dybowska 

« wróć | komentarze [2]

Dodaj komentarz

Komentarz zostanie dodany po akceptacji przez administratora serwisu






Odśwież kod



Komentarze do tego wpisu

A co to za gazeta?

borsuk
2017-10-03 18:11:48

Brawo Panie Jacku. Władze powiatu wraz z wójtami PSL sponsorują za publiczne pieniądze (...) "GP".

Iwan Groźny
2017-10-03 16:53:37
Strona 1/1






Dane kontaktowe