43
2019
2015-07-05

Problem z lisami


- Nie chcę robić wielkiego show, ale sprawa naprawdę jest poważna - alarmuje radny miejski Marek Florczuk.

Chodzi o lisy. Kilka miesięcy temu rodzina lisów zadomowiła się w opuszczonym budynku przy ulicy Kupientyńskiej. Osoby, które mieszkają w pobliżu, coraz bardziej się obawiają.  - Czy problem zniknie dopiero wtedy, gdy lis kogoś ugryzie? - pytają bezradnie mieszkańcy.
 
Problem z lisami zgłaszał kilkukrotnie na sesjach miejskich radny Marek Florczuk. Po jego interwencji władze miasta wysłały do właścicieli pismo, aby naprawili ogrodzenie. Ale to nic nie dało. Lisy bowiem wykopały sobie norę w polu i wchodzą pod ogrodzeniem na działkę (...)
 
Więcej w papierowym numerze.

KW / fot. www.wikipedia.org

« wróć | komentarze [2]

Dodaj komentarz

Komentarz zostanie dodany po akceptacji przez administratora serwisu






Odśwież kod



Komentarze do tego wpisu

Gdybyś mieszkał w pobliżu lisów to zauważyłbyś spadek liczebności kuropatw, bażantów oraz brak zajęcy. Trzeba zmniejszyć ilość lisów, które spacerują po kilkanaście polami i wyjadają kury. W wyniku dawkowania szczepionek przeciw wściekliźnie lisy zwiększyły swoją liczebność kilkukrotnie nie mając żadnego zagrożenia, (to była jedna z chorób ,powodująca u nich ataki na siebie). Ja nie mowie oczywiście o całkowitym wybiciu lecz zmniejszeniu ich ilości, ponieważ wyrządzają ogromne szkody wśród zwierzyny.

Obrońca zw
2015-07-06 11:22:56

Iesu Chrustu! Zwierz nikomu nie zrobi krzywdy, o ile nie chce akurat zjeść. :-)) Lub jeśli nie jest wściekły bądż zaatakowany. Spałem na glebie pod folią w Bieszczadach. Daleeeko w "głuszy". Chodziły różne "potwory" i wąchały, ale JEDYNYM, który ośmielił mi się dobrać do d... był ... kleszcz. Kochajcie zwierzynę i innych ludzi, a przestaniecie się stresować. Lęk szkodzi zdrowiu.

nikt-xxx
2015-07-05 01:16:16
Strona 1/1






Dane kontaktowe