17
2020
2011-11-04

Polacy i Izraelczycy razem w Treblince


Zanim doszło do spotkania w Treblince młodzież przygotowywała się do niego pod okiem trenerów z Muzeum Historii Żydów Polskich. Warsztaty odbywały się w liceum w Kosowie Lackim. Po warsztatach wszyscy pojechali do Treblinki, gdzie poszczególne grupy zwiedzały muzeum i teren dawnego obozu zagłady. Z każdą minutą na parkingu pojawiało się coraz więcej samochodów, przyjeżdżały kolejne delegacje. Uczniowie, nauczyciele, samorządowcy - ponad czterysta osób przyjechało oddać hołd ofiarom obozu śmierci.

Uroczystości rozpoczęły się minutą ciszy, po której odegrano hymny Izraela oraz Polski. Następnie Peter Greenfeld, jeden z ocalonych, Jacek Kozłowski, wojewoda mazowiecki, Zvi Rav-Ner, ambasador Izraela, Lee A. Feinstein, ambasador USA, Mirosław Sielatycki, podsekretarz stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej oraz Eli Shaish, dyrektor Ministerstwa Edukacji Izraela zapalili 6 zniczy symbolizujących 6 mln ofiar Holokaustu.

 

Bezradni wobec zła

- Treblinka to największy na Mazowszu cmentarz i miejsce spoczynku prawie miliona Polaków - mówi Jacek Kozłowski, wojewoda mazowiecki. - Słowa "zbrodnia", "cmentarz" nie są wystarczające do opisania tego, z czym tutaj się spotykamy. Język nie potrafi sprostać wyrażeniu tego, co tutaj czujemy w miejscu, gdzie znajduje się 269 symbolicznych kamieni. Nie ma słowa, aby to nazwać. Może najlepiej byłoby, aby zawsze trwała tu tylko cisza. A jednak milczeć się nie da. To zbrodni najczęściej dotyczą wypowiadane tu słowa. Tak chyba musi już być, bo wciąż stajemy bezradni wobec tamtego ogromu zła. Powinniśmy wspominać ludzi, którzy tu zginęli. To dla nich się tu gromadzimy. To o mieszkańcach naszych miast i miasteczek chcemy pamiętać, o naszych przodkach, rodakach, sąsiadach, współobywatelach. Chcemy pamiętać o Januszu Korczaku i jego sierotach, o krawcu z Białegostoku, którego jesionkę mój dziadek pamiętał jeszcze po pięćdziesięciu latach i o pięcioletniej Sarze z Sokołowa Podlaskiego, której pewnie nikt już nie pamięta, bo jej życie dopiero miało się spełnić. To o nich chcemy pamiętać, gdy przy kamieniach z nazwami naszych miejscowości będziemy szeptać słowa modlitwy kadysz lub wieczny odpoczynek.

 

Pamiętajmy o życiu

- Tutaj była fabryka śmierci - podkreśla Zvi Rav-Ner, ambasador Izraela w Polsce. - Tutaj naziści starali się zniszczyć cały naród. Ale im się nie udało. Jesteśmy tu i ważne jest to, że jesteśmy tutaj razem: Izraelczycy, Polacy, Amerykanie. To, co tutaj się wydarzyło dotyczy nie tylko Żydów. To dotyczy każdego człowieka na świecie. Będąc w tym miejscu, musimy powiedzieć razem, że coś takiego nie może się już powtórzyć.

- Jesteśmy razem, by pamiętać o tych, którzy cierpieli i umierali z powodu swojego pochodzenia, wyznania i przekonań - przypomniał Lee A. Feinstein, ambasador USA w Polsce. - Ci ludzie byli zwykłymi mieszkańcami miejsc, o których mówią te kamienie. Pamiętajmy o 6 mln ofiarach Holokaustu, pamiętajmy o ludziach, którzy ratowali innych, o Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. Im składamy dziś hołd. Pamiętajmy jednak też o życiu; o tysiącu lat wspólnej historii Polaków i Żydów. Jesteśmy razem, żeby poznać wspólną historię, kulturę, zwyczaje, język, codzienne życie i kuchnię, która nie przypadkiem jest bardzo podobna. Część mojej rodziny pochodziła z terenów dawnej Polski, obecnej Ukrainy, z miasteczka Skałat, którego nazwa wyryta jest w obozie w Bełżcu. Jestem ambasadorem w Polsce od prawie dwóch lat. Widzę jak wiele pracy polskie władze i instytucje wkładają w przywracanie pamięci o Żydach i ich życiu w Polsce. Takim przykładem jest Muzeum Historii Żydów Polskich, Forum Dialogu Między Narodami oraz Wirtualny Shtetl, który jest projektem wyjątkowym. Sam prezydent Obama, kiedy odwiedził miejsce budowy Muzeum w maju, powiedział, że chciałby wrócić tu na jego otwarcie. Jesteśmy razem, aby zrozumieć, że od nas wszystkich, a przede wszystkim od młodych ludzi, zależy czy na świecie będą szanowane prawa człowieka, czy damy wszystkim prawo do godności, bo to Polska była domem wielu kultur i jednocześnie w czasie II wojny światowej była miejscem zagłady.

 

Miejsce dialogu

- Tragedia Holokaustu została udokumentowana przez instytucje badające zbrodnie hitlerowskie wobec Żydów. Jest przedmiotem wielu publikacji naukowych, pozostała na kartach wspomnień, nagraniach radiowych i telewizyjnych - mówi Michał Olszewski, zastępca prezydenta Warszawy. - Temat Zagłady był i wciąż jest tematem obecnym w literaturze pięknej, sztukach plastycznych i filmie. Dzięki temu nie zapominamy dramatu narodu żydowskiego, a kolejne pokolenia poznają ten tragiczny rozdział II wojny światowej. Winniśmy pamięć tym, którzy żyli w polskich miastach obok naszych przodków i od wieków współtworzyli dzieje Rzeczpospolitej. W okresie międzywojennym w naszej stolicy żyła największa społeczność żydowska w Europie. Przedwojenna Warszawa była jednym z najważniejszych centrów życia kulturalnego i religijnego Żydów. Wielu z nich trwali zaznaczyło swoją obecność w kulturze i nauce polskiej. Hitlerowski wyrok sprawił, że około 300 tys. Żydów z getta warszawskiego zamordowanych zostało w Treblince. Wśród nich znalazł się, wraz z dziećmi z sierocińca, wybitny humanista Janusz Korczak. W Warszawie dziś powstaje Muzeum Historii Żydów Polskich. W zamierzeniu jego twórców ma być nie tylko miejscem opowiadającym o przeszłości, ale także miejscem społecznego dialogu.

 

Lepszy świat

- Gdy stoimy wśród tych kamieni, dociera do nas głos naszych pomordowanych braci. Trudno jest znaleźć słowa, które złagodzą ten ból - uważa Eli Shaish, dyrektor w Ministerstwie Edukacji Izraela. - Chcę zacytować słowa ocalonego z Zagłady, Jankiela Wiernika: "To dla was staram się dalej żyć, bo dla mnie życie straciło swe piękno. Często budzą mnie w nocy koszmary; straszne sceny, które odpędzają sen; duchy pomordowanych, dorosłych, dzieci, niemowląt. Noszę na swych ramionach sto pokoleń. Tak straszliwy ciężar. Ale muszę go nieść z chęci i obowiązku. Ja, który patrzyłem na zagładę trzech pokoleń muszę żyć, aby przekazać świadectwo". A więc właśnie my musimy przyrzec, że będziemy pamiętać, aby pamiętał świat. Zebraliśmy się tu razem, Polacy i izraelscy Żydzi, aby nie zapomnieć naszych pomordowanych braci, ale też, aby skłonić się w podzięce przed Polakami, którzy ocalali Żydów - Sprawiedliwymi wśród Narodów Świata - prostymi ludźmi, którzy bohatersko, nawet z poświęceniem własnego życia i życia swoich rodzin, ratowali swoich przyjaciół, sąsiadów, znajomych lub nieznajomych. Sprawiedliwi swą bohaterską postawą są dowodem tego, że świętość życia ludzkiego i miłość do bliźniego są fundamentem naszego istnienia. To miejsce uczy nas wiele. Tu, gdzie setki tysięcy oczu niemo błagało o litość, obiecujemy pamiętać i opowiadać. Zadaniem naszym, edukatorów nowych pokoleń, jest pilnować, aby znicz tej pamięci płonął wiecznie. Dzięki poświęceniu Sprawiedliwych wśród Narodów Świata, których większość pochodzi z Polski, jesteśmy w stanie nadal wierzyć w człowieka. Wy i my, Polacy i Żydzi, musimy pamiętać, że życie jest święte. Z tą wiarą możemy wywrzeć wpływ i sprawić to, aby świat stał się lepszy.

Uroczystości pod hasłem "Jesteśmy razem" zorganizowano z inicjatywy Jacka Kozłowskiego, wojewody mazowieckiego, we współpracy z Muzeum Historii Żydów Polskich, Muzeum Walki i Męczeństwa w Treblince, Urzędem Marszałkowskim Województwa Mazowieckiego. Projekt dofinansowała Fundacja Bankowa Kronenberga.

 

Katarzyna Markusz

« wróć | komentarze [1]

Dodaj komentarz

Komentarz zostanie dodany po akceptacji przez administratora serwisu






Odśwież kod



Komentarze do tego wpisu

Tak, straszne rzeczy uczynili na naszych ziemiach NIEMCY! Tylko czy ludzie mogą się czegoś nauczyć? W Deir Jassin okazało się, że NIKT się niczego nie nauczył!

WANDA
2011-11-06 11:43:33
Strona 1/1






Dane kontaktowe