40
2019
2019-02-12

Pokaz ratownictwa lodowego


We wtorek 5 lutego 2019 r. nad stawem przy sokołowskim Domu Miłosierdzia strażacy z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Sokołowie Podlaskim w ramach akcji „Bezpieczne ferie 2019”, przeprowadzili pokaz ratownictwa wodnego.

Pokaz został zorganizowany, aby uczulić dzieci i młodzież na niebezpieczeństwa związane z przebywaniem na zamarzniętych zbiornikach wodnych. Strażacy wyjaśnili najmłodszym, co może się wydarzyć podczas beztroskiej zabawy na lodzie. Po pogadance na temat bezpieczeństwa długo odpowiadali na pytania dzieci, rodziców, a także nauczycieli.

Podczas spotkania zaprezentowano sprzęt ratowniczy, którym dysponują sokołowscy strażacy oraz zorganizowano pokaz ratownictwa wodnego. Poinstruowano najmłodszych, co należy zrobić, gdy zauważymy poszkodowanego, pod którym załamał się lód oraz wyjaśniono, jak poradzić sobie, gdy sami znajdziemy się w niebezpiecznej sytuacji. Zaprezentowano, w jaki sposób wydostać się z przerębli i bezpiecznie wrócić na brzeg.

Strażacy podkreślali, że pierwszą czynnością, jaką musimy wykonać, gdy zauważymy osobę potrzebującą pomocy, jest wezwanie służb ratunkowych.

W momencie, kiedy zauważymy, że pod kimś załamał się lód, lepiej nie ratować takiej osoby na własną rękę. Przede wszystkim powinniśmy zawiadomić służby ratownicze. Wyspecjalizowani ratownicy, którzy przyjadą na miejsce, będą posiadać niezbędny sprzęt. Potrzebne są również odpowiednie przeszkolenie i umiejętności. Wchodzenie na lód, aby pomóc poszkodowanemu jest skrajnie niebezpieczne – wyjaśniał st. kpt. Grzegorz Kuc, zastępca dowódcy JRG w Sokołowie Podlaskim.

Wtorkowe ćwiczenia na zamarzniętym stawie miały również na celu doskonalenie zawodowe, które strażacy realizują na zmianach służbowych każdego dnia. Ratownictwo na obszarach wodnych strażacy ćwiczą w różnych okresach pogodowych i w różnych porach roku.

- Ratowanie osoby znajdującej się pod lodem jest utrudnione. Występuje wtedy zagrożenie dla ratowników spowodowane tzw. sufitem z lodu. Kiedy osoba znajduje się pod lodem, czas na jej uratowanie jest skrócony. Mówimy wtedy o trzech złotych minutach. Co prawda, zimna woda działa na korzyść poszkodowanego, ponieważ poprzez wyziębienie dochodzi do hipotermii i zamknięcia krążenia. Większe są zatem szanse na uratowanie kogoś, kto przebywa w wodzie zimnej, niż jeśli przebywałby w wodzie ciepłej. Nie zmienia to jednak faktu, że zawsze trzeba działać bardzo szybko – dodaje st. kpt. Grzegorz Kuc.




















Katarzyna Dybowska 

« wróć | komentarze [0]

Dodaj komentarz

Komentarz zostanie dodany po akceptacji przez administratora serwisu






Odśwież kod



Komentarze do tego wpisu

Nie utworzono jeszcze komentarzy dla tego wpisu

Strona 1/1






Dane kontaktowe