39
2019
2011-01-02

Opłatek u Sybirakow


Związek Sybiraków to organizacja szczególnie pielęgnująca polskie tradycje i obyczaje. Zapewne bierze się to z osobistych przeżyć w sowieckich łagrach, gdzie opłatkiem był kawałek czarnego chleba a za głośne śpiewanie kolęd zwiększano normy ścinania drzew.

Opłatek u sokołowskich Sybiraków w grudniu 2010 roku jedynie obecnością Kazimierza Dobrenki, Stanisława  Leoniaka i innych członków związku oraz ich wspomnieniami mógł przypominać tamte obozowe święta. Na stole znalazły się wspaniałe potrawy przygotowane przez żony sybiraków oraz dostarczone przez wielu przyjaciół mających, jak tu się mówi - tą samą grupę krwi. Na opłatek do biura związku w Banku Spółdzielczym przybyli m.in. Stanisław Celiński, były prezes banku i jego następca Piotr Żebrowski, Albin Makowski - były dyrektor cukrowni - żołnierz AK, Marian Sopyło były dyrektor PKS, Bogusław Krasucki były dyrektor Liceum Ogólnokształcącego w Sokołowie - mąż sybiraczki, Barbara Artych córka rodziny akowskiej, która pomogła przygotować opłatkowe przyjęcie.
Życzenia zdrowia i spokoju w rodzinach ,w mieście i całym kraju złożył zebranym przewodniczący oddziału sokołowsko - węgrowskiego związku sybiraków Kazimierz Dobrenko. Było bardzo sympatycznie, nawet nie narzekano na zdrowie, co wśród tej społeczności jest częstym zwyczajem. Planowano przyszłe patriotyczne imprezy, spotkania z młodzieżą, wycieczki krajoznawcze, uczestnictwo w obchodach świąt narodowych i religijnych.
Ważkim postulatem pod adresem władz miasta i powiatu było zorganizowanie dla kombatantów klubu środowiskowego w którym można się spotykać z kolegami, poczytać prasę, napić się herbatki, porozmawiać i powspominać młode lata. Ten ze wszech miar słuszny postulat ma szansę realizacji zdaniem dyrektora Krasuckiego - przy zmianach lokalowych w sokołowskich placówkach kultury-bibliotece miejskiej czy sokołowskim ośrodku kultury. Niebawem biblioteka przeniesie się do nowego lokalu po byłym dworcu PKP pięknie odrestaurowanym na jej potrzeby i zwolni lokale w domu kultury. Sybiracy proszą pana burmistrza o kącik dla siebie w tym wielkim budynku. Czy zostaną wysłuchani?
INFO/FOT. WACŁAW KRUSZEWSKI

« wróć | komentarze [0]

Dodaj komentarz

Komentarz zostanie dodany po akceptacji przez administratora serwisu






Odśwież kod



Komentarze do tego wpisu

Nie utworzono jeszcze komentarzy dla tego wpisu

Strona 1/1






Dane kontaktowe