17
2019
2017-02-27

O Edwardzie Rydzu-Śmigłym na SUTW


Już po raz drugi gościem Sokołowskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku był Dariusz Marek Srzednicki: historyk, reżyser - dokumentalista, scenarzysta i publicysta specjalizujący w okresie XX-lecia międzywojennego.

W 2014 roku przedstawił on naszym słuchaczom bardzo interesujący wykład o najbardziej podziwianym przez siebie Józefie Piłsudskim, „postaci, która zdarza się całym narodom raz na przestrzeni kilkuset lat”, zaś w czwartek 23 lutego 2017 r. podjął się odsłonięcia pełni życiorysu Edwarda Rydza-Śmigłego. Historyk zainteresował się II Rzeczpospolitą tuż po ukończeniu studiów, kiedy jeszcze negowano wartości tego czasu. Zafascynowany postaciami XX-lecia napisał książkę „Czas zweryfikowany”, próbując nieco odkłamać tę epokę. Wzbogacona prezentacją multimedialną prelekcja „Honor na bruku, czyli załamanie kariery Edwarda Rydza-Śmigłego” wpisała się w to odkłamywanie.

Propaganda niemiecka nazywała Edwarda Śmigłego-Rydza tchórzem. Kampanię oszczerstw kontynuowali po wojnie władający Polską komuniści, twierdząc, że uciekając do Rumunii, dopuścił się zdrady stanu i razem z „sanacyjną kliką” był winny upadku Polski. Był też zdyskredytowany przez niektórych współczesnych mu polityków. To wszystko sprawiło, że w społeczeństwie pokutuje wizerunek Śmigłego-Rydza jako przegranego wodza, „nieudacznika”. Dopiero od lat 80. XX w. zaczęto przedstawiać go bardziej obiektywnie. Srzednicki, zagłębiając się dokładnie w historię jego życia zdołał chyba udowodnić, że był wielkim patriotą, postacią na wskroś pozytywną. Mówił o dzieciństwie Rydza-Śmigłego, jego walce o niepodległość Polski, miłość do jednej kobiety, sukcesy, błyskawiczną karierę w II RP, śmiałą ucieczkę z miejsca internowania i tajemniczą śmierć.

Edwarda Śmigły-Rydz urodził się w Brzeżanach (obecnie zachodnia Ukraina) 11 marca 1886 r., jego ojcem był Tomasz Rydz, plutonowy w austriackiej armii, dziadkiem kowal z okolic Wieliczki. Bardzo wcześnie został sierotą, a prości, niezbyt zamożni dziadkowie nie myśleli o kształceniu wnuka. Jednak zalety charakteru i wszechstronne zdolności zjednały mu otoczenie. Dzięki wsparciu obcych mógł się uczyć. Ukończył Akademię Sztuk Pięknych w Krakowie, studiował filozofię.

Od wczesnej młodości działał w organizacjach niepodległościowych, w 1908 r. wstąpił do Związku Walki Czynnej, posługując się pseudonimem „Śmigły” (później pseudonim stał się pierwszym członem nazwiska). Służbę wojskową odbył w austriackim wojsku, a wiedzę tam zdobytą wykorzystał później do walki o niepodległość Polski. Ukończył kurs oficerski Związku Strzeleckiego „Strzelec” i jego kariera rozwijała się bardzo szybko.

Na początku I wojny światowej walczył w austriackim wojsku, przeszedł też całą epopeję legionową jako dowódca II Brygady. Następnie zasłużył się w wojnie polsko- bolszewickiej. Naczelnik Państwa Józef Piłsudski napisał o Śmigłym-Rydzu w urzędowej charakterystyce: „Silny charakter żołnierza, mocna wola i spokojny, równy opanowany charakter… Nie zawiódł mnie ani w jednym wypadku… Pod względem mocy charakteru i woli stoi najwyżej pośród generałów polskich. Jeden z moich kandydatów na Naczelnego Wodza”… Z podwładnymi jest równy, spokojny, pewny siebie i sprawiedliwy”.

W 1935 r., po śmierci Piłsudskiego, Śmigły-Rydz został mianowany przez prezydenta Mościckiego generalnym inspektorem Sił Zbrojnych, a w następnym roku mianowany marszałkiem Polski.
18 września 1939 r., dzień po agresji ZSRR na Polskę Edward Śmigły-Rydz wraz ze Sztabem przekroczył graniczny most z Rumunią na Czeremoszu. Do końca się wahał, rozważał możliwości przedzierania się do walczących. Podczas ostatniej odprawy w Kutach mówił do Mościckiego: „A więc, Panie Prezydencie, jak umówiliśmy się – ja zostaję z wojskiem”. Już po przejściu granicy chciał wrócić do kraju, ale jego otoczenie – zarówno politycy, jak i wojskowi – nalegali na szybki wyjazd do Francji. Nikt nie przypuszczał, że za chwilę zostaną internowani, że wpadną w „rumuńską pułapkę”. W tym czasie wydał ostatni rozkaz do wojsk, w którym wskazywał na to, że przyczyną klęski było wejście wojsk radzieckich. W dokumencie tym stwierdzał także, że opuścił kraj w celu kontynuowania wojny z pomocą Francji i Wielkiej Brytanii. Wystosował też protest do władz rumuńskich, w sprawie rozbrajania przez nie żołnierzy polskich. 27 października 1939 r., nakłaniany przez prezydenta Mościckiego zrezygnował z pełnionej przez siebie funkcji Naczelnego Wodza i głównego inspektora Sił Zbrojnych. Prezydent Raczkiewicz zwolnił go z tych stanowisk, powołując na nie gen. Władysława Sikorskiego.
W październiku 1941 r. wrócił potajemnie do okupowanej Polski, gdzie przebywał w konspiracji jako Artur Zawisza do śmierci w grudniu 1941 r. Istnieją teorie, że zmarł w sanatorium miejskim w Otwocku 3 sierpnia. Nie da się tego wyjaśnić. W 1951 r. po tajemniczej i makabrycznej śmierci żony marszałka w Monte Carlo wszystkie dokumenty, listy, zdjęcia oraz jego osobiste notatki zaginęły. Wcześniej Marta Thomas – Zaleska, jedyna kobieta życia Śmigłego-Rydza, postać kontrowersyjna, sprzedała większość pamiątek po marszałku.
Słuchacze z zainteresowaniem wysłuchali opowieści gościa, wielu z nich zapewne będzie pogłębiać swoją wiedzę na ten temat.




J.O.

« wróć | komentarze [0]

Dodaj komentarz

Komentarz zostanie dodany po akceptacji przez administratora serwisu






Odśwież kod



Komentarze do tego wpisu

Nie utworzono jeszcze komentarzy dla tego wpisu

Strona 1/1






Dane kontaktowe