40
2019
2017-01-13

„Nigdy nie wyraziłem ustnej zgody na RIT w takim kształcie” - rozmowa z Marcinem Pasikiem


Odmowa partycypacji Rady Gminy Sokołów w kosztach RITu pociągnęła za sobą konsekwencje. Zarząd Powiatu cofnął wszystkie planowane inwestycje na terenie gminy. Środki przeznaczone na ten cel zostały przeniesione do rezerwy, z zastrzeżeniem, iż jeżeli gmina zmieni zdanie co do RITu, pieniądze zostaną odblokowane. Co na to wójt gminy Sokołów, Marcin Pasik?

Co sądzi Pan o cofnięciu inwestycji przez powiat?


Wójt Marcin Pasik: Naszym priorytetem są drogi, to układ krwionośny gminy. Te pieniądze, które chciało od nas Starostwo na RIT, my planujemy przeznaczyć na drogi. Starostwo powiatowe uważa, że robi nam wielką łaskę, kiedy dokłada do jakiejś drogi. To jest trochę inaczej, ponieważ RIT - tak jak i inne zadania powiatowe - są realizowane przez powiat. Czyli to gminy dokładają do inwestycji. I nikt o tym nie mówi, że gminy pomagają starostwu w realizacji ich zadań dokładając do inwestycji. Zadanie utrzymania dróg powiatowych jest zadaniem starostwa, nie gminy. My mamy swoje drogi. Możemy realizować inwestycje drogowe z powiatem, ale te, które z nami ustalą, te które mieszkańcy ocenią jako potrzebne. W Radzie Powiatu nie ma żadnego mieszkańca gminy Sokołów Podlaski. Nie wiem czy radni powiatowi wiedzą, jakie drogi chcą realizować mieszkańcy gminy. Radni gminni wiedzą natomiast doskonale, ponieważ każdy z nich jest mieszkańcem gminy. Chęć inwestycji powiatu powinna opierać się na naszych informacjach, a tego nie zabrakło. O projekcie RIT nie rozmawialiśmy w ogóle. Dwa lata temu padła propozycja RITu, proponowałem wtedy do projektu Ząbków, Nową wieś, Przywózki, aby połączyć te tereny naturalnie z miastem. Nie było wspomniane o Wyrąbie, gdzie liczba osób jest niewielka. Mieszkańcy w rozmowach w sołtysem sami mówią, że tam ścieżka rowerowa nie jest potrzebna. Tam jest potrzebna droga za świetlicą w prawo. Tam jest potrzebne poczwórne utwardzenie, żeby mieszkańcy mogli godnie dojechać do domów. Jaki jest sens robienia galanterii wokół drogi powiatowej, skoro mieszkańcy nie będą mogli dojechać do domów? Co do partycypowania gminy w inwestycjach powiatowych – miarka chyba się przebrała. Bez naszej wiedzy i uprzedniej dyskusji ktoś oskarża mnie, iż kiedyś się zgodziłem, a teraz cofam zgodę. To jest bzdura. Nigdy nie wyraziłem ustnej zgody na RIT w takim kształcie. Nie mogłem wyrazić zgody na coś, czego nie widziałem.

Czy jakieś znaczenie ma kwota, która miała być wkładem gminy?

M.P.:
Nie chodzi o kwotę. Kwota nie ma tutaj znaczenia. Dla nas najważniejszą kwestią jest teren, który będzie obejmował RIT i co konkretnie zostanie wykonane. Gdy po Debacie Drogowej odbywała się rozmowa na temat RITu, przedstawiłem nawet pisma do powiatu z Zakładów Mięsnych S.A. oraz Segrometu, z których wynikało, że w kierunku Miedzny przejazd jest bardzo natężony z racji pojawienia się firmy WIKRUSZ. Naturalnym jest, że przedstawiając te pisma, zależało mi na tamtych terenach. W czasie planowania RITu nie miałem żadnych informacji. Nie pokazano nam, którędy będzie przebiegał. Mapa z RIT, jak to wygląda, została mi przedstawiona dopiero na spotkaniu ze Starostą. Wtedy też zobaczyli ją radni.

A gdyby projekt obejmował inne tereny ?

M.P.:
Mówiłem Staroście, że możemy dołożyć nawet milion. Jeżeli byłaby zrobiona droga z Przywózk do Sokołowa ze ścieżką rowerową, z której skorzystają mieszkańcy, jeżeli byłaby poprawiona droga z Przywózk do Węży, która się rozpada – jesteśmy w stanie pomóc większą partycypacją. W Wyrozębach nie ma mieszkańców, którym potrzebna byłaby ścieżka rowerowa, którzy chcą poruszać się do pracy rowerem. Starosta twierdzi, że dwa lata debatowano nad RITem. Z kim? Nie ze mną. Nikt z gminy nie uczestniczył w jakichkolwiek spotkaniach dotyczących ustaleń RITu. Na tej inwestycji zyskuje powiat i dwie gminy – Sabnie i Jabłonna. Natomiast mieszkańcy gminy Sokołów nie skorzystają na tym. Niech nikt nie żąda od nas sponsorowania inwestycji, która będzie miała całe centrum wydarzenia w mieście i innych gminach.

Czy dotychczas współpraca gminy z powiatem zawsze przebiegała zgodnie?

M.P.:
Od okresu wiosennego prowadziliśmy ze starostwem rozmowy odnośnie przebudowy skrzyżowania w Skibniewie –znajduje się tam droga wojewódzka, powiatowa i gminna. W rozmowach uczestniczył Urząd Marszałkowski, który zapewnił nas, że w przypadku wykonania dokumentacji przebudowy tego skrzyżowania sfinansuje inwestycję. Dokumentacja miała zostać wykonana we współpracy gminy i powiatu, następnie przekazana do Urzędu Marszałkowskiego. To Urząd realizowałby inwestycję, my nie dokładalibyśmy do niej. W naszej gestii pozostawało tylko przygotowanie dokumentacji. Zapytanie ofertowe, które wystawiliśmy na dokumentację opiewało na 200 tys. zł. Co to oznacza? Za 200 tys. zł robilibyśmy inwestycję milionową, te pieniądze nie są równe nawet 10% inwestycji. Dofinansowanie byłoby więc większe niż 90%, a co za tym idzie –korzystniejsze niż w programie RIT. Do RITu Starostwo sporządza dokumentację i dodatkowo musi ponieść wkład własny, natomiast tutaj wymagana była tylko dokumentacja, realizacja spoczywała w gestii Urzędu Marszałkowskiego. Na początku grudnia otrzymałem odpowiedź, że powiat nie chce partycypować w kosztach przebudowy skrzyżowania, czyli nie chce dać tych 100 tys. zł. Także cała ta sytuacja jest, moim zdaniem, graniem pod mieszkańców gminy, którzy mogą wywierać naciski na gminę z obaw, że starostwo nie wykona już inwestycji na tym terenie. Tylko, że powiat nigdy nie dołożył do żadnej gminnej drogi. My dokładamy do ich dróg, natomiast oni do naszej żadnej nigdy nie dołożyli i szczycą się tym, że oni tę drogę wybudowali. Nawet w większości wspólnych inwestycji dotyczących dróg jest to inwestycja gminna. Budując drogę Węże – Justynów - Karolew dołożyliśmy ponad 50%. Dlaczego? Bo do samej inwestycji dołożyliśmy 50%, ale wykonaliśmy również projekt. I nikt o tym nie mówi. Występuje natomiast chwalenie się, że powiat to zrealizował. Zrealizował, ale w mniejszym zakresie niż gmina.

Jak, Pana zdaniem, przedstawia się dalsza współpraca z zarządem powiatu?

M.P.:
Będziemy rozważali wspólne inwestycje i chcemy, żeby powiat przedstawiał nam propozycje wcześniej. Natomiast nasza zgoda bądź odmowa zawsze będzie poparta wolą mieszkańców. Radni i sołtysi spotykają się z mieszkańcami , a ja zawsze pytam sołtysów czy dana inwestycja jest potrzebna. Radni również na ten temat dyskutują. Grochów, Ząbków, Przywózki, droga z Przywózek do Sokołowa i Węży - tam widzimy potrzebę naprawiania dróg powiatowych. Natomiast nie widzimy potrzeby na RIT. Co do radnych powiatowych - niech wywiążą się z obietnic wyborczych. Niech wywiążą się z tego, co obiecali mieszkańcom. Radni, którzy startowali do Rady Powiatu z terenu gminy Sokołów i Bielany, obiecywali drogi w Ząbkowie, Grochowie. Na chwilę obecną radni jednogłośnie podnieśli rękę za tym, żeby realizować program RIT i żeby zabrać inwestycje gminie Sokołów.

Rozmawiała Paulina Joanna Fedorczyk

« wróć | komentarze [3]

Dodaj komentarz

Komentarz zostanie dodany po akceptacji przez administratora serwisu






Odśwież kod



Komentarze do tego wpisu

Zajrzyjcie na stronę BIP gminy. Aktualnych informacji tam nie znajdziecie. Czy ktoś to w ogóle aktualizuje?

007
2017-01-28 19:59:42

Czytaj ze zrozumieniem Antonimie u Ciebie tyle rozumu co u Twojego idola Antoniego M. gratuluję

do Antonima
2017-01-14 09:32:51

...To gminę Sokołów zaorać przyjdzie,skoro zapowiadanych funduszy unijnych wójt nie zdobył,nowych dróg nie będzie bo nawet działki po PKP pod drogę wójt sprzedał i jeszcze koledzy z powiatowego psl-u olali....

Antonim
2017-01-13 19:24:33
Strona 1/1






Dane kontaktowe