17
2020
2017-06-23

Niespodzianka w starym kościele


W poprzednim numerze „Wieści Sokołowskich ” znalazłam informację o planowanym koncercie w Rozbitym Kamieniu. Talent Radka Świderskiego wiele razy miałam okazję podziwiać, więc samo Jego nazwisko było dobrą zachętą, by w niedzielne przedpołudnie wyjść z domu. Zastanawiałam się tylko, czy organizatorzy się nie pomylili, podając godzinę 11.00 jako początek imprezy. Przyznaję, że dotychczas nigdy nie byłam na koncercie, który by się zaczynał o tak wczesnej porze. Intrygujące było w zaproszeniu także miejsce - Regionalny Ośrodek Kultury.
Razem z mężem zajechaliśmy do Rozbitego Kamienia na kilka minut przed 11.00 i tam już wszystko się wyjaśniło. Wychodzący z nowego kościoła wierni rozdzielali się na dwie grupy; jedni szli do stojących na parkingu samochodów, inni wprost do...starego kościoła znajdującego się na tym samym placu. Podążyliśmy za tymi drugimi.
Widziałam wnętrze tego obiektu raz w życiu tj. 8 października 2009 roku, przy okazji IX Powiatowego Spotkania z Poezją i Prozą Podlasia. Była to wymyślona i prowadzona przeze mnie cykliczna impreza, która wędrowała po gminach całego powiatu i łowiła poetyckie talenty. W przerwie zmagań konkursowych regionalista - pan Zbigniew Wąsowski przypomniał nam historię świątyni i całej parafii. Wnętrze wyglądało wtedy jak rupieciarnia i mocno przygnębiało.
Teraz, po przekroczeniu progu kościoła, po prostu osłupiałam. Znajdowałam się w pięknej sali koncertowej. Zapalone świece i regały z książkami przy ścianach cudownie wprowadzały w nastrój tego, co mnie czekało. Wykonawcy nie zawiedli. Panowie Radosław Świderski i Krzysztof Chromiński przypomnieli największe przeboje Seweryna Krajewskiego. Wspaniale brzmiały żywiołowe kompozycje („Tak bardzo się starałem...”, „Takie czarne oczy...”) z czasów „Czerwonych Gitar” oraz nastrojowe i refleksyjne utwory rozsławione przez samego kompozytora oraz innych wykonawców („Anna Maria”, „Niech żyje bal...”). Pan Krzysztof Chromiński nie tylko akompaniował Radkowi na fortepianie, ale z wdziękiem i humorem prowadził słuchaczy przez kilka dekad z piosenkami Seweryna, by zakończyć koncert przypomnieniem jego kompozycji filmowych („Jan Serce”, „Uprowadzenie Agaty”). W czasie koncertu wiele razy miałam łzy w oczach, bo przecież każda piosenka to nie tylko część historii polskiej muzyki, ale także mojego życia. Myślę, że podobne uczucia towarzyszyły innym słuchaczom, którzy wiele utworów śpiewali razem z Radkiem.
         Zbliżam się już do końca. Teraz pora na brawa dla wykonawców, a także wielkie BRAWA dla wójta gminy –pana Zbigniewa Woźniaka za pomysł na rewitalizację tego obiektu i dla pani Magdaleny Stańskiej za uczynienie go centrum życia kulturalnego gminy. To wspaniałe, że takie rzeczy dzieją się tu, w naszym sąsiedztwie. Oby jak najwięcej ludzi poszło w Państwa ślady.
 
Wiesława Kwiek pozostająca pod wrażeniem tego, co usłyszała, i tego, co zobaczyła
 
Dodam jeszcze, że kilka lat temu takie same uczucia towarzyszyły mi, kiedy po raz pierwszy raz weszłam do naszej pięknej Miejskiej Biblioteki przy ul. Kolejowej, zlokalizowanej w budynku dawnego dworca kolejowego. (W.K.)
 
 

« wróć | komentarze [0]

Dodaj komentarz

Komentarz zostanie dodany po akceptacji przez administratora serwisu






Odśwież kod



Komentarze do tego wpisu

Nie utworzono jeszcze komentarzy dla tego wpisu

Strona 1/1






Dane kontaktowe