40
2018
2018-03-13

"Niepodległość na Podlasiu"


Pod takim tytułem w piątkowe przedpołudnie 9 marca w Sokołowskim Ośrodku Kultury odbyła się konferencja, która zainaugurowała lokalne obchody setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. W programie konferencji były dwa wykłady: „Wracam znowu skądem. Duchowe boje o tożsamość Podlasia." Artura Ziontka i „Ziemia sokołowska w walce o niepodległość (1867 – 1921) Jacka Odziemczyka oraz gawęda Barbary Wachowicz „A imię jej – Niepodległa”.

Salę widowiskową wypełniła młodzież sokołowskich szkół, w tym harcerze. Przybył Senator RP Waldemar Kraska; Starosta Sokołowski Leszek Iwaniuk; władze Miasta Sokołów Podlaski z burmistrzem Bogusławem Karakulą na czele; księża, w tym ks. Stanisław Falkowski, działacz opozycji niepodległościowej w czasach PRL, w 2007 r. odznaczony przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. Nie zabrakło gości: m.in. ks. bp. Antoniego Dydycza i Wicewojewody Mazowieckiego Sylwestra Dąbrowskiego.

Spotkanie uroczystym śpiewem „Roty” rozpoczął Chór Kameralny KOE z Sokołowskiego Ośrodka Kultury pod dyrekcją Anety Mroczek. Następnie wszystkich powitał burmistrz Bogusław Karakula, który wyraził też przekonanie, że konferencja dostarczy zebranym ciekawych informacji i przeżyć artystycznych. Z kolei dyrektor SOK Marcin Celiński zaznaczył, że spotkanie jest oficjalnym rozpoczęciem świętowania niezwykłego roku stulecia niepodległości. W ramach tego świętowania zaplanowano ponad 40 wydarzeń.

Artur Ziontek, historyk literatury, poruszył problematykę walki o tożsamość narodową, mówił o 123 latach intensywnych działań, szczególnie na polu ducha, o pielęgnowaniu wartości elementarnych - tożsamości narodowej i religijnej, co pozwoliło przetrwać Polakom czas niewoli. Przywoływał myślicieli, społeczników i twórców literatury, ich wypowiedzi potwierdzające, że „polskość tętniła w żyłach obywateli”. Prelegent, podkreślając wyjątkowość Podlasia, przypomniał niezwykłą postać Ludwika Górskiego niekwestionowany autorytet czasów zaborów, właściciela majątku Sterdyń i Ceranów. Zwrócił uwagę na liczne zasługi tego ziemianina na rzecz rozwoju społeczeństwa lokalnego, z poczucia tożsamości narodowej.

Historyk Jacek Odziemczyk, uhonorowany w sierpniu 2017 r. medalem „Pro Patria” „za szczególne zasługi w kultywowaniu pamięci o walce o niepodległość Rzeczypospolitej Polskiej”, przybliżył epizody walki o niepodległość na Ziemi Sokołowskiej. Mówił m.in. o nieugiętych unitach; dzielnych sokołowskich harcerzach, którzy razem ze swoim kapelanem ks. Antonim Święcickim poszli w r. 1920 bronić przed Rosją Sowiecką świeżo odzyskanej niepodległości; legionistach majora Feliksa Jaworskiego i bitwie pod Frankopolem. Opowieść uzupełniała prezentacja multimedialna. Na koniec wykładu historyk podkreślił, że nasza historia daje nam przykłady do naśladowania i powinna być fundamentem, na którym budujemy przyszłość.

W drugiej części spotkania gawędę o bohaterach walki o niepodległość zaprezentowała Barbara Wachowicz, „Pisarka losu polskiego”. Na początku szczególnie serdecznie powitała obecnych na sali przyjaciół z ks. biskupem Dydyczem na czele. W trakcie wykładu odwołując się do licznych cytatów zachwyciła słuchaczy nie tylko wiedzą na temat literatury i historii naszego kraju, ale ogromną pasją w jej przekazywaniu i przywiązaniem do „kraju lat dziecinnych”. „Basia z Podlasia” przypomniała sylwetki bohaterów powstania styczniowego, w tym ks. Brzóski i Władysława Kuleszy, swojego pradziadka, podkreślając ich ogromną miłość do Ojczyzny i podlaskiej ziemi. Wiele miejsca poświęciła bohaterom niepodległości z Józefem Piłsudskim na czele, a także harcerzom polskim i ich twórcy Andrzejowi Małkowskiemu ze Lwowa. Mówiła też o patronach sokołowskich szkół: Henryku Sienkiewiczu, Marii Skłodowskiej– Curie, Krzysztofie Kamilu Baczyńskim i innych znakomitych postaciach polskiej historii. „Żyjcie pięknie za nich” – zaapelowała. Gawęda była wzbogacona pieśniami legionowymi.

Po wzruszającym wystąpieniu „Mistrzyni Mowy Polskiej” głos zabrał ks. bp. Dydycz, który podziękował pisarce za strawę duchową dla Polaków. Wręczył też Barbarze Wachowicz swój ostatni zbiór kazań „Być sobą”. Wyraził żal, że obecnie tylu Polaków nie może odnaleźć swojej tożsamości.

Nie zabrakło też podziękowań wojewody Dąbrowskiego, skierowanych do wszystkich prelegentów. Wzruszony i zachwycony konferencją podziękował za zaproszenie. Dokonał też oceny wydarzeń ostatnich lat podkreślając, że problemy naszej ojczyzny wynikają z „grubej kreski”, a także z tego, że część elit pozostała za granicą, część leży na „Łączce”. Zwracając się do młodzieży przypomniał słowa J. Piłsudskiego, że naród pozbawiony pamięci staje się jedynie zbiorem ludzi zamieszkujących jakieś terytorium i zaapelował o pielęgnowanie tej pamięci.

Spotkanie uświetnił chór KOE, który poza kompozycją Feliksa Nowowiejskiego do słów Marii Konopnickiej wykonał następujące utwory: „Moja piosnka” - muz. Józef Świder, sł. Cyprian Kamil Norwid; „O ziemio polska” - muz. Juliusz Łuciuk, sł. Jan Paweł II. Na zakończenie zabrzmiała pieśń ze słowami okresu powstania listopadowego „Cześć, polskiej ziemi cześć” - muz. Stefan Surzyński, sł. Feliks Frankowski.

Niewątpliwie konferencja była lekcją historii i patriotyzmu. Zwiększyła świadomość i wiedzę społeczności lokalnej, a zwłaszcza młodzieży na temat wydarzeń związanych z odzyskaniem i odbudową państwowości w najbliższym otoczeniu. Uświadomiła słuchaczom, jak ważna jest pamięć o bohaterach i wiedza na temat naszej przeszłości, bez której nie jesteśmy w stanie świadomie budować przyszłości. Wykorzenieni, odcięci od wspólnotowych więzi, stajemy się skupiskiem indywidualności wiodących jałowy dla wspólnoty żywot, jak drzewa podatni na wycinkę i bezbronni wobec każdego, kto zechce pozbawić nas państwowości.

Po zakończeniu konferencji można było nabyć książki Barbary Wachowicz z osobistą dedykacją i obejrzeć wystawę malarską Piotra Rafałko „100 legionistów w 100-lecie Niepodległej".
 

J.O. 

« wróć | komentarze [1]

Dodaj komentarz

Komentarz zostanie dodany po akceptacji przez administratora serwisu






Odśwież kod



Komentarze do tego wpisu

Komuś się porąbało. Klechy i niepodległość. To tak jak ogień i woda. Przecież oni pod pachę chodzili z zaborcami. Nie chcieli niepodległości. Piłsudski ich gonił na cztery wiatry. Teraz wyzwoliciele!. SZOK!!!

&7
2018-03-15 15:16:59
Strona 1/1






Dane kontaktowe