17
2020
2014-01-27

Niech grają do końca świata i o jeden dzień dłużej!


Kosel i Przyjaciele - pod taką nazwą odbył się 22. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w naszym mieście i powiecie. 

Pamiętasz swój pierwszy finał WOŚP w Sokołowie?
Konrad Kosel: To był III Finał, należałem wtedy do 9 Drużyny Harcerskiej, więc postanowiłem zorganizować go w hufcu. Naszym jedynym sponsorem był Sokołów SA, od którego otrzymaliśmy torbę z wędlinami. W ten sposób zapamiętano mnie w Fundacji jako człowieka od mięsa i kiełbasy, następnie był magazyn Brum w radiowej Trójce, stały kontakt listowny z Jurkiem, Przystanek Woodstock, a potem nasza współpraca mocno się zacieśniła i trwa do dzisiejszego dnia.

...a który z nich wspominasz najcieplej?
Na pewno XI, bo zorganizowaliśmy go na większą skalę i w nowym miejscu, czyli Liceum Ogólnokształcącym przy Sadowej. Po raz pierwszy zebraliśmy dużo pieniędzy, sprzedaliśmy złote serduszko za 7500 zł i mnóstwo ludzi się zaangażowało. Poza tym oczywiście ten z zeszłego tygodnia. Muszę przyznać, że zarówno kwota, jak i program przerosły moje najśmielsze oczekiwania. 

Sokołowski WOŚP działa pod nazwą Kosel i Przyjaciele. Dlaczego?
To są ludzie, którzy od lat organizują ze mną Finały. Minarczuk, Kosela, Ewelina Stasiuk, Agnieszka Tomaszewska i kilka nowych osób, które się sprawdziły.

Czy jako organizatorzy WOŚP otrzymujecie wynagrodzenie za przeprowadzenie akcji w Sokołowie?
My nie otrzymujemy żadnego wynagrodzenia, nawet złotówki. Trzy miesiące pracujemy za darmo, pozyskujemy datki od sponsorów i rozliczamy zebrane pieniądze. Każdy z nas ponosi jakieś minimalne koszty, których zwrot oczywiście uzyskujemy, np. koszty podróży zespołów, kamerzystów, aktorów, telebimu, nagłośnienia. Staramy się negocjować stawki, ponieważ w ten sposób próbujemy zmniejszyć koszty. Jest to naprawdę ciężka walka o sponsorów, ale udało nam się otrzymać pieniądze na benzynę, „Acze” udostępniło nam pomieszczenia, grafik - Adam Steć i kamerzysta - Konrad Kołodziejski pracowali charytatywnie. Wszystko dzięki wielkim ludziom.

Wolontariusze to trochę taka szara eminencja Orkiestry. Czy bez nich dalibyście radę?
Z pewnością nie dalibyśmy rady. W tym roku wolontariuszami zajmowała się Marylka Miłkowska, dużo też pomógł Mietek Bogaj. Tym razem efekt naszej pracy był widoczny, gdyż każdy miał przydzielone zadanie i za nie ponosił odpowiedzialność. Między nami była świetna komunikacja, często odbywały się długie spotkania, przed samym finałem nawet dwa razy w tygodniu. Większości wolontariuszy nie znałem, to były dla mnie nowe twarze. Jednak uważam ich za fajne dzieciaki z dobrym podejściem. Niestety, trzy osoby musiały oddać identyfikatory, ponieważ w zeszłym roku i w latach poprzednich udowodniono im nieuczciwe zamiary. Wszystkich wolontariuszy staraliśmy się docenić, mam nadzieję, że się im podobało i wrócą do nas za rok.

W tym roku rekord w zbiórce pieniędzy w Sokołowie został pobity, mimo sporego zadłużenia miasta, słabej sytuacji finansowej firm, jak i prywatnych osób. Jak to wytłumaczyć?
Przyznam szczerze, że do końca jeszcze tego dzisiaj nie pojmuję. Z pewnością zasługa w tym policji, strażaków, wolontariuszy i dobrego przepływu informacji między nami wszystkimi. Nie jest ważne miejsce, pogoda, lecz zgranie i współpraca ludzi, wszystko to daje wymierne efekty. Zróżnicowany program też miał wpływ na wynik, ocenę finału, a także wysokość zebranych pieniędzy.

Jak donoszą media, Jurek nie będzie mógł się poszczycić takim sukcesem...
Tak naprawdę pieniądze liczy się do marca, więc trudno dywagować i w tym momencie określać ostateczną kwotę. Jeśli ta suma faktycznie będzie niższa niż w roku ubiegłym, to być może jest to wynik nagonki na Owsiaka i jego Fundację. Nie ma się co czarować, w Sokołowie też są ludzie, którzy nie kochają WOŚP w wykonaniu Koseli. Tak naprawdę organizujemy wszystko dla ludzi, więc jeśli ktoś nie popiera akcji, to nie zależy mu też na ludziach otrzymujących dzięki nam pomoc. Uważam, że mieszkańcy Sokołowa i powiatu pokazali klasę i właśnie dla nich warto było zorganizować i przeprowadzić tę akcję.

Organizacja imprezy odbywającej się w kilku miejscach jednocześnie to nie lada wyzwanie. Tym bardziej, że uczestniczy w nim rzesza ludzi, a program jest mocno napięty.
W sumie to zasługa 6 - 7 osób, które mocno się zaangażowały. Ważna była weryfikacja naszych pomysłów i podział obowiązków. Organizacją biegu zajęła się Ewelina, pomógł też OSiR, podczas biegu Kamil rozstawił barierki, krwiodawstwo to była działka Mirka. Mocno wsparły nas OSP, Policja, Starostwo Powiatowe na czele z Iwaniukiem i Sosnowską, strażacy zorganizowali pokazy, gadżety do sklepiku przekazali nam  Bank Spółdzielczy i firma ATUT. Natomiast dzięki interwencji wójta przyłączyły się szkoły w Grochowie, Nowej Wsi i Skibniewie, od gminy otrzymaliśmy też kubki do sklepiku. Sokołów SA zrobił koszulki według projektu opracowanego przez Adama Stecia. Od ojca Kamila Koseli dostaliśmy pieniądze na gadżety, które przywieźliśmy z Fundacji. Sklepem zajęła się Milena Dziewulska. Odblaski otrzymaliśmy od Jastrzębskiego, Peca, Zakładów Mięsnych. Dzięki nim każdy, kto wygrywa aukcję internetową otrzymuje koszulkę. Offroad zajęli się Paweł Hilaruk, Piotrek i Kamil Kosela.

Dlaczego w Sokołowie światełko do nieba puszczane jest pół godziny później niż w innych miastach?
Światełko do nieba zaplanowaliśmy na godzinę 20:00, ale ze względu na przedłużające się licytacje, musieliśmy przełożyć je o pół godziny później. Na przyszłość będziemy pamiętali, aby prosić firmy o jedną konkretną rzecz, zamiast kilku drobiazgów. W zasadzie STW zostawiło 2000 zł, bo kupiło pióro i koszulkę, za prawo jazdy od ACZE i ATUT dostaliśmy 2000 zł, z licytacji serduszka nr 91 otrzymaliśmy 14700, a kupił je Włodzimierz Barbachowski z Segrometu. Trzeba dodać, że jest tylko 9 takich serduszek w Polsce. Z drobnych darów uzbieraliśmy tylko 3000 zł, a wśród ludzi nie cieszyły się one szczególnym zainteresowaniem.

Który z podarunków na licytację najbardziej Cię zaskoczył?
Dla mnie osobiście największym zaskoczeniem było złote serduszko przekazane przez Magdę Kwiatek, córkę Andrzeja Jastrzębskiego z Siedlec. Wynika to z okoliczności, w jakich zostało ofiarowane. Sprawa była niepewna, bowiem początkowo pani Magda wspominała o serduszku, lecz ostateczną decyzję chciała skonsultować ze swoim ojcem. Później zrezygnowała, by ostatecznie zrobić nam niespodziankę i przekazać je na aukcję. Wprost genialna kwestia wynikła z motorem od Łukasza Dziewulskiego. Staraliśmy się, żeby motor został rozpropagowany w telewizji. Mam też sentyment do Programu Trzeciego Polskiego Radia, więc dla mnie ważne też były gadżety z Trójki: książki, kubki, koszulka od Magdy Skrzypek. Książkę sprzedaliśmy na aukcji allegro za bagatela 560 zł.

...a miejscowy przedsiębiorca?
Ludzi dobrej woli jest wielu. Warto wspomnieć o tych, którzy wspierają nas przy każdym Finale. Darek Smuniewski z Dargazu pomógł finansowo, pan Kondracki zapłacił za 170 litrów benzyny, wędlinę i koszulki dostaliśmy od pana Miszczuka z Zakładów Mięsnych. Po raz pierwszy skontaktowaliśmy się z panem Piotrem Żebrowskim z Banku Spółdzielczego, który wykazał się ogromną pomocą, sfinansował smycze i plakaty, z kolei pracownicy banku pomogli przy liczeniu pieniędzy. Z prywatnych osób jako kierownik techniczny przy ZS doskonale spisał się Mariusz Złotkowski, udostępnił nam samochód, ciężko pracował całe dwa dni. 
Z Siedlec miło wspominam panią Magdę i Jastrzębskiego SA. Byli tacy, co zażyczyli sobie anonimowość, a przekazali naprawdę ogromne sumy pieniędzy. Warto wspomnieć o szkołach, czyli Zespole Szkół Rolniczych, Zespole Szkół im. Jana Pawła, gimnazjach, LO czy firmie Topaz. Jak się okazuje, altruiści są wszędzie.

Czy zebrane przez Was pieniądze wrócą do naszego szpitala?
To nie ulega wątpliwości. Najlepszym dowodem jest najnowszy inkubator hybrydowy w SP ZOZ przekazany przez WOŚP. Z pewnością zaangażowanie sokołowian podczas tegorocznej akcji sprawi, że ludzie pracujący w Fundacji docenią nasze starania i nie pominą Sokołowa podczas najbliższego przekazywania aparatury medycznej do szpitali.

Czy Jurek Owsiak jest dla Ciebie autorytetem?
Uważam go za wartościowego człowieka, który z doskonałym pomysłem trafił we właściwym momencie. Mocno go nie chlubię, bywa nerwowy, ale potrafi też współczuć. Za to bardzo cenię jego żonę. To mądra kobieta i dzięki niej Fundacja znakomicie prosperuje.

Dlaczego naśladujesz jego gesty, zachowanie, sposób mówienia?
Tak się zachowuję, bo chciałbym, aby ludziom się podobało i wrócili za rok. Ale na co dzień nie robię tego celowo, po prostu taki mam sposób bycia, chociaż faktycznie znajomi mówią do mnie „Drugi Owsiak”. 

A czym zajmujesz się na co dzień?
W tej chwili szkolę ludzi, bo jestem po pedagogice i BHP. A jako ciekawostkę mogę dodać, że aktualnie szukam stałej pracy. Ostatnie 6 lat pracowałem w handlu na stanowiskach kierowniczych. 

Twoja odpowiedź na krytykę wobec Owsiaka...
Jurek stara się zrobić coś dobrego. To dzięki jego pomysłowości i ponad 20-letniej pracy medycyna w Polsce mocno się rozwinęła. Tworząc firmy przy Fundacji, może je lepiej kontrolować. A poza tym przez tyle lat działał za darmo... Zauważyłem, że krytykują Jurka przede wszystkim osoby, które nie mają pojęcia o działalności Fundacji. Owszem jest to sposób na biznes, ale kto jeśli nie sam twórca ma prawo zarobić na swoim dziele? 

Kiedy rozpoczynasz przygotowania do kolejnego finału WOŚP?
Myślę, że we wrześniu. Jeśli tutaj znajdę pracę, będę miał czas i możliwości.

Co chciałbyś powiedzieć mieszkańcom naszego miasta?
Tym, którzy przyłączyli się do ostatniego Finału, chciałbym za wszystko serdecznie podziękować: za wsparcie, pomoc, hojność i poświęcony czas. Naprawdę pokazaliście klasę. Dla mnie jest to też dowód, że dla ważnej sprawy potrafimy się zjednoczyć i wspólnie działać. Oby tak dalej!

AR

« wróć | komentarze [24]

Dodaj komentarz

Komentarz zostanie dodany po akceptacji przez administratora serwisu






Odśwież kod



Komentarze do tego wpisu

"nikt z was nie zrobił 1/10 tego co zrobił Kosel dla WOŚP...." Co za fanfaronada! To Kosel od 20 lat utrzymuje ten projekt??? No....to tylko pogratulować. Sam dał radę! Dla mnie klasa:

jodko
2014-02-02 08:33:10

Kosel na Burmistrza ;) Mówię poważnie. To co stracił Karakula odrobiłby Kosel ;)

soko
2014-02-01 17:31:09

Ja wiem czy jadą? Ogólnie mają rację a to raczej druga strona mu pojechała.

ona
2014-02-01 12:51:04

Kosel, WOŚP popieram od lat. Pytanie mnie czy kogokolwiek innego co robię w tej sprawie jest co najmniej nie na miejscu. Ani ty, ani nikt z wymienionej grupy nie ma monopolu na tę akcję. Ważny jest każdy człowiek, który wyjął ze swojej kieszeni i dał na rzecz innych i każdy z nich jest mecenasem tych, którym dzięki temu darowi uratowano życie czy zdrowie. Świetnie, że znajdujesz czas i chęci na swoją działalność, ale człowiek współpracujący tak ściśle z władzami miasta via ZHP nie powinien mieć problemów z zatrudnieniem...? Hej wy tam, politycy z Bożej łaski dajcie chłopakowi robotę, bo zwieje z tego za...pia i nie będzie komu zorganizować przyszłorocznego WOŚP!!! Słyszycie?! Ale już!

upsss
2014-02-01 01:27:11

cytat efka : "Na koniec Kosel to Kosel,a Owsiak jest Owsiakiem i nie obrażajcie pisząc o nędznej imitacji"/ Efka mam nadzieję,że tych słów nie kierujesz do mnie,tylko do ich autora Krzysztofa ??? Widzisz Krzysztofie twój zmanipulowany dowód społeczny już zaraził innych i zaczyna żyć własnym życiem,...oj nieładnie,tak manipulować ludźmi,oj nieładnie.

Wiktor
2014-01-31 12:35:09

hehe ale ci kondziu jadą ;-)

zdzichu m sokołowianin
2014-01-31 12:12:12

[... Po trzecie fakt moze się niefortunnie wypowiedział o rozwoju medycyny,ale każdy normalny człowiek nie będzie się czepiał i domyśla się iż to była przenośnia dotycząca dużej ilości sprzętu,ilości przebadanych i uratowanych dzieci...] /I tu właśnie ten pies jest pogrzebany .A może ja nie mam ochoty domyślać się "co autor publicznej wypowiedzi miał na myśli" ?! W Polsce bylejakość stała się niestety normą i ludzie którzy się temu zalewowi sprzeciwiają są już uważani za nienormalnych,bo normalny nie będzie się czepiał - jak piszesz .Wyższe wykształcenie chyba do czegoś zobowiązuje ? Piszę "chyba",bo może to powiedzenie też już jest nieaktualne i uznane za nienormalne ?

bebek@efka
2014-01-31 12:08:24

Kolego nie zapędzaj się w tych swoich manipulacjach za daleko .Gdzie użyłem w swoim wpisie sformułowania "nędzna imitacja" o bohaterze tego artykułu ? Mój wpis brzmi: "Lokalnemu imitatorowi Jurka O..." ,a Twój to "JAk można wytykać komuś, że jest nędzną imitacją... Owsiaka".Na wydrę dokonałeś manipulacji na potrzeby obrony swojej wypowiedzi,ale tak naprawdę to ty zdrowo pojechałeś kolesiowi od tego naśladownictwa( co jest złego w naśladowaniu-imitowaniu pozytywnych postaw ,czy zachowań ? Moim zdaniem nic !).Postaraj się więcej myśleć ,bo wychodzisz jak widać na głupca i krętacza .A teraz masz okazję udowodnić ,że się mylę i nie jesteś głupcem i krętaczem

Wiktor
2014-01-31 11:34:35

Znam Konrada osobiście po pierwsze jeżeli nie wiecie o tym że Konrad współpracuje z Fundacją ciągle od 3 finału i nawet jeśli nie było go w Sokołowie,to współpracował w Warszawskim sztabie WOŚP corocznie(odn ostatniego łapania za słowa- jak nie nasz pojęcia co robi to nie komentuj) Po drugie jeśli nawet nie potraficie przeczytać kto wypowiada się w wywiadzie,a wypowiada się KOSEL nie KOSELA to są dwie całkiem inne osoby(nie komentujcie) Po trzecie fakt moze się niefortunnie wypowiedział o rozwoju medycyny,ale każdy normalny człowiek nie będzie się czepiał i domyśla się iż to była przenośnia dotycząca dużej ilości sprzętu,ilości przebadanych i uratowanych dzieci. Następna sprawa czepiacie się że wykorzystuje Orkiestrę do swojej prywaty,Nikt z Was nie zrobił nawet 1/10 tego co Kosel przez 20 lat dla WOŚP.A jesteście podli i nie czytacie uważnie, tam jest jak byk napisane że niema stałej pracy ale zajmuje się szkoleniami ludzi wiec jednak coś usiłuje robić i szuka zajęcia.(znależć pracę w naszym mieście bez układów bezcenne) Na koniec Kosel to Kosel,a Owsiak jest Owsiakiem i nie obrażajcie pisząc o nędznej imitacji,fakt Kosel jest trochę podobny,ale uważam że nikogo nie naśladuje on ma taki sposób zachowania.Ja jako mieszkanka miasta cenię Konrada za to co próbuje w tym mieście zrobić.Sama pracuję w Warszawie i byłam zmuszona się wynieść z Sokołowa za pracą.Twierdzę że w moim rodzinnym mieście kompletnie nic się nie dzieje i młodzi nie mają szans i perspektyw-przykre,wiec dajcie sobie na luz i uszanujcie to jeśli ktoś coś spróbował dal Nas Wszystkich zrobić i przyniosło to dobry efekt.Moim zdaniem wywiad był lużny i spontaniczny i nikt nie cedził i nie dobierał słów,mądrzy Sokołowiacy to uszanują i zrozumieją

efa
2014-01-31 10:59:32

TAK CZYTAM I CZYTAM I CO WIDZĘ? WIDZĘ, ŻE LUDZIE KTÓRZY PISZĄ O SWOICH ODCZUCIACH W ZWIĄZKU Z WYWIADEM I MAJĄ DUŻO RACJI W TYM CO WIDZĄ NIE MOGĄ LICZYĆ NA ŻADEN GŁOS ROZSĄDKU. WIĘC POWIEM TAK. MNIE TEŻ SIĘ TO NIE PODOBA CO PRZECZYTAŁEM, MAM NIESMAK I NIE PODOBA MI SIĘ BRAK CHĘCI WYCIĄGANIA JAKICHKOLWIEK WNIOSKÓW....TWIERDZISZ KRZYSZTOFIE, ŻE \"KTOŚ\" NAZWAŁ KOSELĘ IMITACJĄ OWSIAKA, WIDAĆ NIE PRZECZYTAŁEŚ WYWIADU: \"Dlaczego naśladujesz jego gesty, zachowanie, sposób mówienia? Tak się zachowuję, bo chciałbym, aby ludziom się podobało i wrócili za rok. Ale na co dzień nie robię tego celowo, po prostu taki mam sposób bycia, chociaż faktycznie znajomi mówią do mnie „Drugi Owsiak”. TO NIE JEST IMITACJA OWSIAKA? W SOKOŁOWIE BEZROBOCIE JEST ZNACZNE, ALE TO NIE POWÓD ABY ŁĄCZYĆ WOŚP Z AUTOPROMOCJĄ I SZUKANIEM ZATRUDNIENIA. \"A jako ciekawostkę mogę dodać, że aktualnie szukam stałej pracy\", \" Jeśli tutaj znajdę pracę, będę miał czas i możliwości\" A JAK NIE, TO CO? A JAK ZNAJDZIE PRACĘ GDZIE INDZIEJ, TO CO? NIE BĘDZIE MIAŁ CZASU DLA WOŚP? W MOIM ODCZUCIU FACET PRZEGIĄŁ, WYKORZYSTAŁ WOŚP I SZUM KOŁO TEJ AKCJI DLA WŁASNYCH INTERESÓW. TO PŁYTKIE ZACHOWANIE. CHOĆ NIE NEGUJĘ ŻADNYCH OSIĄGNIĘĆ KOSELI I WSZYSTKICH POZYTYWÓW ZWIĄZANYCH Z JEGO DZIAŁALNOŚCIĄ. NIECH DZIAŁA, NIECH SIĘ STARA, NIECH BĘDZIE TWARZĄ AKCJI ALE NIECH NIE STARA SIĘ PIEC INNYCH PIECZENI PRZY TYM OGNIU. JEŚLI JEST WART ZAINTERESOWANIA, ZAUFANIA I WSPARCIA, TO PRĘDZEJ CZY PÓŹNIEJ KTOŚ TO ZAUWAŻY...I DA MU SZANSĘ. MOŻE BĘDZIE TO WDZIĘCZNY ZA BEZINTERESOWNOŚĆ RODZIC? IDŹMY DALEJ, PANIENKA PISZE \"może jestem głupia\" A KTOŚ SIĘ Z TYM ZGADZA I TY TO NAZYWASZ OBELGĄ? CO DO WRAŻENIA, ŻE KOMENTARZE PISZE JEDNA OSOBA. OWSZEM, MAM WRAŻENIE, ŻE WSZYSTKIE POZYTYWY NATŁUKŁEŚ OSOBIŚCIE BRONIĄC PRZEGRANEJ-W ZAKRESIE SKRYTYKOWANYCH ZACHOWAŃ-SPRAWY. OSTATECZNIE CAŁA TA DYSKUSJA NIE ZASZKODZI CZŁOWIEKOWI BARDZIEJ NIŻ JEGO WŁASNE ZACHOWANIE.

DUBSTEP
2014-01-31 00:53:21

Zgadzam się, że złe wychowanie internautów nie zna granic. JAk można wytykać komuś, że jest nędzną imitacją Owsiaka, drwić z sytuacji osobistej, jak brak pracy(i to w dzisiejszych czasach, gdy ludzie muszą uciekać za granicę z powodu bezrobocia w Polsce) czy cyt."mają wyższe wykształcenie nie posiadając podstawowego" i nazywać kogoś, kogo się nie zna, głupią! I jeszcze twierdzić, że wszystko robi się w dobrej wierze. To dopiero obłuda! Mam dziwne wrażenie, że wszystkie te brzydkie komentarze pisze jedna osoba. Żal mi cię.

Krzysztof
2014-01-30 16:56:31

no jesteś głupia nic nie rozumiesz co tu napisano :/

owsianka
2014-01-30 13:03:01

Przykro mi lecz w poniższych komentarzach internautów nie dostrzegłam pozytywnego ducha ale może jestem głupia. Z konstruktywnej krytyki każdy myślący człowiek wyciągnie wnioski. Ale umiejętność krytykowania to też sztuka. Popieram wośp całym sercem a nie tylko czczą gadaniną bo dzięki tej idei żyje moja Córcia. Życzę Panu Koselowi by kiedyś wszystko co zrobił dla tych maleństw wróciło do niego - jesteś Wielkim Człowiekiem i nie ważne jest czy popierasz Karakule czy innego. Swoją pracą popierasz tych którzy najbardziej tego potrzebują. Dziękuję


2014-01-30 12:24:24

mądry człowiek nie powinien stronić od krytyki,tylko powinien słuchać jej i wyciągać z niej pozytywne wnioski dla siebie .Myślę że komentujący w takim duchu tu pisali swoje komentarze .

popieram WOŚP
2014-01-30 11:30:48

Moja córa korzystała z inkubatora zakupionego przez wośp to były dla nas wszystkich trudne chwile.Nie znajduje słów którymi mogłabym okazać wdzięczność.Po prostu więc dziękuję A krytyką się nie przejmuj! Pozdrawiam


2014-01-30 10:31:42






Dane kontaktowe