28
2019
2011-03-29

Najbliżej jest nam na wschód


Burmistrz Bogusław Karakula oraz naczelnik rosyjskiego miasta Kotelniki Aleksiej Sedzeniewski podpisali w ubiegłym tygodniu list intencyjny w sprawie nawiązania partnerstwa.

Pięcioosobowa rosyjska delegacja, pod przewodnictwem naczelnika Aleksieja Sedzeniewskiego i przewodniczącego Izby Deputowanych Okręgu Miejskiego Andrieja Rogińskiego gościła w Sokołowie w dniach 23-25 marca. W czwartek 24 marca w sali konferencyjnej urzędu miasta spotkała się z władzami Sokołowa, przedstawicielami miejskich instytucji, urzędnikami i dziennikarzami. W spotkaniu wzięła też udział Ewa Orzełowska, członek zarządu województwa mazowieckiego.

Trzeci partner
- Chcemy dziś pokazać to, co jest w Sokołowie najlepsze, poznać miasto naszych gości i nawiązać bliższą współpracę – rozpoczął burmistrz Bogusław Karakula. – Od lat współpracujemy z łotewskim Jekabpils i ukraińskim Dubnem. Teraz jest szansa znaleźć partnera nieco dalej, bo w pobliżu Moskwy.
- Województwo mazowieckie również prowadzi międzyregionalną współpracę z Obwodem Moskiewskim, który jest jednym z najaktywniejszych partnerów Mazowsza. Współpraca nawiązana została w 2004 r. – przypomniała Ewa Orzełowska. - Tematy wiodące w tej współpracy to m.in. przedsięwzięcia kulturalne, ochrona zdrowia - głównie problematyka uzależnień a także rolnictwo. Wspólne przedsięwzięcia realizowane są w ramach kilkuletnich szczegółowych programów. To, że jestem tu dziś u państwa – to także kontynuacja tej współpracy. Mam nadzieję, że w przypadku Sokołowa i Kotelników – będzie się intensywnie rozwijała.

Znani w całej Rosji
Uczestnicy spotkania mogli obejrzeć prezentację multimedialną Kotelników. Zdjęcia na bieżąco komentował naczelnik Sedzeniewski. Zwięźle i ciekawie przedstawił historię miasta i to, co decyduje o jego współczesnym obliczu.
Pierwsze wzmianki o Kotelnikach pochodzą z 1623 r. Najcenniejszym zabytkiem jest XVII-wieczna świątynia, perełka architektury. Oficjalnie Kotelniki miastem są od 2000 roku, wcześniej była to osada.
W czasach ZSRR istniały tu trzy duże przedsiębiorstwa: ogromna fabryka dywanów – z której pochodziło ok. 60 proc. krajowej produkcji, przedsiębiorstwo rolnicze – dysponujące wielkimi szklarniami oraz zakład budowlany, produkujący cegły, pustaki i bloczki betonowe. Tylko ostatnie przetrzymało transformację ustrojową. Dwa pierwsze udało się jednak ocalić przed sprzedażą w częściach i dziś kontynuowana jest tam produkcja. Firma, która przejęła szklarnie jest dostawcą warzyw do sieci McDonalds w całej Rosji.
- Graniczymy z Moskwą, praktycznie należymy do miasta. Określając kierunki naszego rozwoju podjęliśmy decyzję, że nie będziemy budować wielkich fabryk, a skupimy się na rozwoju sektora usługowego – mówił naczelnik miasta Kotelniki. – Staramy się ściągnąć jak najwięcej zagranicznych inwestorów. Swoje sklepy budują u nas największe światowe sieci handlowe. Miasto intensywnie się rozwija. Obecnie mamy 32 tys. mieszkańców, ale szacujemy, że w ciągu kilku lat ich liczba wzrośnie do 50 tysięcy.

To pierwszy krok
Pierwsze kontakty Sokołowa z Rosjanami nawiązane zostały dzięki Sokołowskiemu Ośrodkowi Kultury.
- W 2005 r. marszałek Adam Struzik wydelegował zespół Sokołowianie na festiwal do Rosji. Nasi artyści mieli wtedy okazję koncertować w kilku miastach Obwodu Moskiewskiego i zwiedzić samą Moskwę – przypomniała Maria Koc, dyrektor SOK. – Od kilku lat zapraszamy zespoły folklorystyczne z różnych państw do udziału w Europejskich Nadbużańskich Spotkaniach Folklorystycznych. Wśród naszych gości był m.in. zespół „Russkaja Piesnia” z Kotelników. Mam nadzieję, że współpraca będzie kontynuowana i stanie się jeszcze bliższa.
- Wszyscy zadecydujemy, w którym kierunku pójdą nasze wzajemne relacje – podkreślił burmistrz. - Zależy nam na współpracy kulturalnej, edukacyjnej, wymianie młodzieży i grup sportowych a także na kontaktach naszych stowarzyszeń. Chciałbym, aby pojawiły się również wątki gospodarcze, żeby z tej współpracy skorzystali przedsiębiorcy.
W czwartek po południu rosyjska delegacja miała okazję zwiedzić Sokołów. Andrej Rogiński i przewodniczący rady miejskiej Waldemar Hardej złożyli kwiaty pod pomnikiem księdza Brzóski. W piątek przed południem Aleksiej Sedzeniewski i Bogusław Karakula złożyli podpisy pod listem intencyjnym w sprawie nawiązania partnerstwa między miastami.
TEKST/FOT. BOŻENA GONTARZ

« wróć | komentarze [7]

Dodaj komentarz

Komentarz zostanie dodany po akceptacji przez administratora serwisu






Odśwież kod



Komentarze do tego wpisu

Macie takiego burmistrza jakiego wybraliście. Macie takich radnych jakich wybraliście. Więc do kogo Żale ???? Rozliczać ich z roboty i już !!!

przyjezdny
2011-04-05 19:23:52

Szkoda,że Pan Burmistrz nie zaproponował gościowi przejażdżki sokołowskimi ulicami,zapewne w trosce o plomby w zębach gościa,które na pewno by powypadały na dziurach w jezdniach!Brawo miejscy urzędnicy,wszystko gra!Brawo Rado Miejska{kiedy podnoszą Wam diety)?To przecież jest najważniejsze!


2011-03-31 20:55:25

Robi nie robi i tak malkontenci się zawsze znajdą. Powodzenia panie Burmistrzu

emeryt
2011-03-31 12:13:44

cyt. "Zależy nam na współpracy kulturalnej, edukacyjnej, wymianie młodzieży i grup sportowych a także na kontaktach naszych stowarzyszeń" Ciekawe skad pieniędzy na to nabierze burmistrz jak kasa pusta :P:P:P:P


2011-03-30 15:12:00

czepiacie sie....:P:P:P przynajmniej partnerstwa nawiązuję..... lepsze to niz nic.........


2011-03-30 15:10:49

Całkiem dobry wybór a może nie przypadkowy?Wszyscy wiemy że ludzie ze wschodu mogą więcej (mam na myśli ilość "literatek") Standardy też podobne,(20-letnie kadencje włodarzy,) poza tym wszystko gra,tylko kasa nie wiem czy się zgadza?

wyborca
2011-03-30 08:50:01

No tak, jest nam najbliżej na wschód, szczególnie jakość zarządzania miastem i mentalność - iście wschodnia. Uważam, że można by jeszcze na Haiti podobne standardy odnaleźć - więc naprzód Ojcze Miasta i Dzielna Rado Jego!!!

T!
2011-03-29 23:58:40
Strona 1/1






Dane kontaktowe