43
2019
2011-03-10

Na siłę nie możemy nikomu pomóc…


Na sesji Rady Miejskiej w Sokołowie Podlaskim odczytano dramatyczny list o pomoc od lokatorek baraku przy ulicy Ząbkowskiej. Dwie schorowane siostry mieszkają w fatalnych warunkach. Pracownicy opieki społecznej sprawę widzą jednak nieco inaczej...

Pismo zaadresowane zostało do rady miejskiej Sokołowa Podlaskiego. W imieniu autorek – dwóch sióstr - odczytał je Jarosław Szafrański.

Same problemy
- Jestem emerytowaną pracownicą służby zdrowia. W sokołowskim szpitalu przepracowałam 25 lat życia. Moja siostra jest ex-pracownicą miejskiej gospodarki komunalnej, w której przepracowała bez mała 10 lat – czytamy w piśmie. – Jesteśmy osobami z niepełnosprawnością. Z problemami zdrowotnymi borykamy się od wielu lat. Nasz stan zdrowia pogorszył się w roku 2010. Utraciłam władze w nogach i jestem przykuta do łóżka. Moja siostra cierpi na rzadką chorobę oczu i grozi jej utrata wzroku. Obydwie z siostrą przygotowywane jesteśmy do operacji. W baraku przy ul. Ząbkowskiej egzystujemy od połowy lat 60. O mieszkanie komunalne ubiegamy się od połowy lat 80. Pomieszczenie, w którym przebywamy nie spełnia podstawowych wymogów, aby uznać je za lokal mieszkalny. Barak przy ul. Ząbkowskiej jest zawilgocony, dach jest przegniły. Na ścianach i suficie występuje pleśń. Powietrze jest zatęchłe, bo brak jest wentylacji. Średnia temperatura miejsca pobytu wynosi 13 stopni C.
Pod pismem widnieją dwa podpisy.

Odmawiają
- Pani dyrektor Centrum Pomocy Socjalnej bardzo dobrze zna tą sprawę i myślę, że na bieżąco ustosunkuje się do tego pisma – zareagował burmistrz Bogusław Karakula.
- Te panie rzeczywiście są chore, to nie ulega najmniejszej wątpliwości. Ale nie bardzo chcą z nami współpracować – wyjaśniła dyrektor Regina Skorupka. – W mieszkaniu tych pań jest bardzo brudno, pomieszczenia są zagracone i zawilgocone. W ubiegłym roku udało się jednak nawiązać kontakt, rozmawiałam nawet z prezesem STBS, żeby spróbować z urzędu wejść i coś tam zrobić, żeby poprawić warunki życia. Chcieliśmy obie panie na jakiś czas umieścić chociażby w naszym Środowiskowym Domu Samopomocy i przeprowadzić remont w ich lokalu, ale niestety, nie udało się. Panie nie wyraziły na to zgody. Mówiły, że mają sąsiada, który im przeprowadzi prace. Ale nie zrobił tego. Dochód tych pań jest na tyle wysoki, że nie kwalifikują się do stałej pomocy finansowej. Otrzymują od czasu do czasu zasiłki specjalne, ale jak sama nazwa wskazuje, jest to pomoc w wyjątkowych sytuacjach. Panie mają opiekunkę z CPS, która im pomaga, jednak ciężko tam cokolwiek zrobić, bo nie wszędzie wolno jej wejść. Na siłę nic tam nie możemy zrobić – dodała szefowa CPS.
BOŻENA GONTARZ/ FOT. ARCHIWUM

« wróć | komentarze [3]

Dodaj komentarz

Komentarz zostanie dodany po akceptacji przez administratora serwisu






Odśwież kod



Komentarze do tego wpisu

Patologią jest to w jakich warunkach mieszkają te kobiety... i w ogóle ludzie zamieszkujący budynki ( a raczej baraki) przy ul. Ząbkowskiej. Nie mogę uwierzyć, że w XXI wieku ludzie traktowani są jak śmieci! Burmistrz na to patrzy i umywa ręce. Ale tak jest kiedy miasto stara sie o miliony na budowę cukrowni, a nie moze zagwarantować swoim mieszkańcom godnych warunków życia! i cała ta opieka socjalna, burmistrz i świta stbs to jedna wielka patologia!!!! Trzymają razem i ta wielka pomoc o której mowa w artykule, to pic na wodę!

zorientowana mieszkanka Sokołowa
2011-03-15 22:14:28

Pracując za najniższą krajową po 30 latach pracy uważasz, że to patologia? Ludzie, gdzie my żyjemy! Pewnie, że nie możemy wyrazić na to zgody. Niestety na naszym rynku pracy wykorzystanie pracownika do max jest na porządku dziennym. Płace pracodawców 10 x wyższe - to własnie jest PATOLOGIA.

skiba
2011-03-13 19:44:55

W odniesieniu do działalności opieki społecznej, to jestem zdania, że ta powinna udzielać pomocy tylko ludziom znajdującym się w sytuacji jak choćby ta powyższa. Zdecydowanie jestem przeciwny rozdawnictwu naszych pieniędzy ludziom, którzy zasiłek traktują jako wypłatę za nic nierobienie. Obecnie w naszym kraju doszło do patologii, że najzwyczajniej w świecie nie opłaca się pracować legalnie za najniższą krajową, bo czasem suma różnych zapomóg z opieki przewyższa najniższe wynagrodzenie, dodając do tego zarobek z pracy na czarno można uzyskać całkiem niezłą sumkę.

qwerty
2011-03-10 22:33:38
Strona 1/1






Dane kontaktowe