43
2019
2019-12-03

Międzywojenny powiat sokołowski


Każdy ma takie miejsce – dom, bezpieczny kąt – z którym czuje się nierozerwalnie złączony. Tej więzi nie zerwie przeprowadzka czy dłuższy wyjazd. Dla mnie takim miejscem - Małą Ojczyzną – jest moje rodzinne miasto Sokołów Podlaski i jego okolice. Każdego dnia w znajomych kątach można odnaleźć coś nowego. To mnie zainspirowało do głębszego spojrzenia na rodzinne strony i zagłębienia się w ich karty historii.

Dlatego zdecydowałam się na studia historyczne. Pierwsze kroki jako historyk stawiałam na Uniwersytecie Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy. Ale prawdziwa przygoda rozpoczęła się na Uniwersytecie Przyrodniczo-Humanistycznym w Siedlcach. To właśnie tam, na studiach doktoranckich, dostałam możliwość profesjonalnego zbadania i odkrycia historii powiatu sokołowskiego w okresie międzywojennym. Dlaczego ten okres? Historia II wojny światowej, szczególnie w kontekście ostatnich rocznic, jest stale obecna w przestrzeni publicznej. Ale co było wcześniej? Jak wyglądał region sokołowski po odzyskaniu niepodległości po 123 latach niewoli? Co wówczas zajmowało jego mieszkańców?

Odpowiedzi na te pytania znalazłam w archiwach i bibliotekach. Udało mi się dotrzeć do materiałów, których treść nigdy wcześniej nie była badana i publikowana (m.in. o placówce w Wirowie, ośrodkach zdrowia, żydowskich gminach wyznaniowych). W ten sposób zebrałam informacje o administracji międzywojennego powiatu sokołowskiego, jego mieszkańcach czy ich aktywności na gruncie społecznym, religijnym, gospodarczym i politycznym. Wyłania się z nich obraz podlaskiego regionu ze swoimi tradycjami, relacjami społecznymi i często zaskakującymi wydarzeniami.

Międzywojenny powiat sokołowski zamieszkiwali przedstawiciele różnych narodowości: Polacy, Żydzi, Ukraińcy, Niemcy. Z każdą z tych grup wiąże się ich kultura czy wyznanie. W tym czasie obok wspólnot rzymskokatolickich funkcjonowały wyznaniowe gminy żydowskie w Sterdyni, Kosowie i Sokołowie Podlaskim. Ponadto żywa była pamięć o prześladowaniach kościoła unickiego. Jego pozostałością były i są, istniejące do dziś, drewniane kościoły pounickie. Obecnie można je podziwiać podążając turystycznym Szlakiem Unitów Sokołowskich.

Na ludność żydowską zamieszkującą nasz region w przeszłości patrzy się dziś przez pryzmat dawnego cmentarza w „małpim gaju” i nazistowskiego obozu zagłady w Treblince. Udało mi się dotrzeć do źródeł ukazujących tę grupę z innej perspektywy – organizacji ich wspólnot, zwyczajów i codziennych problemów. Warto też wspomnieć, że w powiecie sokołowskim w 1937 roku miał miejsce bojkot handlu żydowskiego, który odbił się szerokim echem w prasie ogólnopolskiej.

Mieszkańcy naszego powiatu byli aktywnymi uczestnikami życia społeczno-politycznego. Widoczne jest to w różnorodności organizacji o charakterze rolniczym, paramilitarnym, młodzieżowym. Ponadto funkcjonowało tu wiele partii politycznych z obozu narodowego, ludowego, prosanacyjnego, socjalistycznego, komunistycznego, żydowskiego oraz monarchistycznego. Zarówno organizacje społeczno-kulturalne, jak również partie polityczne organizowały wiece, odczyty czy spotkania informacyjne dla szerokiego grona odbiorców. Relacje z tych wydarzeń pozwalają spojrzeć na sokołowskie społeczeństwo pod kątem jego poglądów czy postaw.

Integralną częścią międzywojennego powiatu sokołowskiego, obok jego mieszkańców, były władze samorządowe. Dużą trudnością przy tym zagadnieniu były skutki zniszczeń wojennych. Wojna bezpowrotnie zabrała pozostałości po działalności lokalnych struktur administracyjnych. Z tego, co ocalało, starałam się złożyć obraz funkcjonowania starostwa powiatowego, samorządu miejskiego i gminnego. W tym miejscu warto wspomnieć o wprowadzeniu zarządu komisarycznego w sokołowskim magistracie. W pozornie, małym i spokojnym miasteczku miały miejsce wówczas ciekawe i zaskakujące wydarzenia - kontrowersyjne zachowanie niektórych urzędników i samego komisarza, konflikty sokołowian z włodarzami miasta, interwencje władz wojewódzkich.

I jeszcze kilka słów o gospodarce. Już wówczas największym zakładem była cukrownia w Elżbietowie. Charakter powiatu narzucał jednak dominację rolnictwa w jego ogólnej strukturze gospodarczej. Ale obok funkcjonował handel, rzemiosło z kursami dokształcającymi oraz, co trudno sobie dziś wyobrazić, górnictwo.

I tak na każdym kroku, z każdą nową teczką archiwalną pojawiały się nieznane wcześniej fakty z międzywojennego życia powiatu sokołowskiego. To, co ustaliłam do tej pory, uwieńczyła publiczna obrona pracy doktorskiej. Mam nadzieję, że nie jest to koniec mojej podróży w przeszłość regionu sokołowskiego. Pojawiło się bowiem wiele nowych pytań, na które chciałabym poznać odpowiedzi.

Dla osób zainteresowanych praca dostępna jest w Bibliotece Głównej Uniwersytetu Przyrodniczo-Humanistycznego w Siedlcach.






Małgorzata Iwańska 

« wróć | komentarze [0]

Dodaj komentarz

Komentarz zostanie dodany po akceptacji przez administratora serwisu






Odśwież kod



Komentarze do tego wpisu

Nie utworzono jeszcze komentarzy dla tego wpisu

Strona 1/1






Dane kontaktowe