31
2019
2015-02-14

Miasto też pomaga


Burmistrz Sokołowa Bogusław Karakula wraz z radnymi także włączyli się w pomoc pracownikom sokołowskiego Biura Obsługi Klienta PGE Obrót S.A.

Pracownikom biura grozi utrata pracy. Władze PGE z powodów oszczędnościowych postanowili bowiem zlikwidować sokołowskie biuro. Pracownicy są temu przeciwni i wysłali do samorządów z powiatu sokołowskiego pismo z prośbą o pomoc. 
 
Warto wspomnieć, że nie chodzi wyłącznie o utratę pracy przez 4 osoby, lecz dobro mieszkańców całego powiatu. Gdyby rzeczywiście doszło do likwidacji sokołowskiego biura, mieszkańcy byliby zmuszeni w celu załatwienia spraw tj. zawarcie umowy na zakup i dostawę energii elektrycznej,wyjaśnienia płatności za energię lub uzyskanie duplikatu faktury, jeździć aż do Siedlec albo Wyszkowa.
 
Radni powiatowi już kilkanaście dni temu postanowili wesprzeć pracowników biura (pisaliśmy o tym w tekście "Oszczędzają cudzym kosztem!"). Kilka dni później do pomocy włączyło się się także miasto. Burmistrz wraz z radnymi wysłał pismo do siedziby PGE w Rzeszowie. W piśmie czytamy: "Biuro Obsługi Klienta funkcjonujące przy Posterunku Energetycznym w Sokołowie Podlaskim obsługuje blisko 56 tysięcy mieszkańców miast i rozległych terenów wiejskich. Znaczna większość mieszkańców odległych wsi nie ma dostępu do internetu i zmuszona jest załatwiać swoje sprawy osobiście w biurze obsługi. W tym miejscu wskazać należy na działanie infolinii na poziomie niespełniającym oczekiwań najmniej wymagających klientów. Klienci zazwyczaj nie uzyskują efektywnych połączeń ze względu na to, że infolinia jest ciągle zajęta lub czas oczekiwania na rozmowę z pracownikiem jest tak długi (trwa kilka lub kilkanaście minut), że zniechęca do skutecznego oczekiwania. W tej sytuacji klienci wybierają kontakt bezpośredni z pracownikami w Biurze Obsługi Klienta, mając nadzieję, że tutaj będą obsłużeni kompetentnie i sprawnie".
 
Dla potwierdzenia dobrego funkcjonowania sokołowskiego BOK burmistrz i radni wskazali, że tylko w 2014 roku czterech pracowników biura zawarło aż 4166 umów na dostawę energii, co daje 17 sztuk dziennie. 
"Apelujemy do władz spółki, aby obok interesów PGE Obrót S.A. uwzględnić sytuację tysięcy odbiorców usług, którzy nie mają żadnego wpływu na decyzje i są skazani na narzucane im warunki korzystania z usług" - napisali.
 
Pismo z prośbą o wsparcie burmistrz Karakula wysłał też do posłów, senatorów i radnych wojewódzkich, m.in. Janiny Ewy Orzełowskiej, Stanisławy Prządki i Jacka Kozaczyńskiego.
 
KW

« wróć | komentarze [3]

Dodaj komentarz

Komentarz zostanie dodany po akceptacji przez administratora serwisu






Odśwież kod



Komentarze do tego wpisu

W całej rozciągłości popieram działania Pana Burmistrza i Rady Miasta.

gucio
2015-02-16 13:38:50

o łzy przyprawiła mnie dobroć J.E. PANA Burmistrza. I, co niezmiernie cenne, dobroć ta jest całkowicie bez - kosztowa, albowiem zapłacą za nią ewentualnie wszyscy korzystający z energii elektrycznej. A oni i tak już płacą za ideologiczną zieloną energię, za walkę z CO2, za ... , za ... , słowem węgiel ponoć tani jak nigdy, a prąd z niego uzyskany - drogi jak nigdy. Polska w pigułce. Mrożek musiał być Polakiem ...

Jur ze Grzymał
2015-02-15 13:00:05

Abstrahując od sedna artykułu: "...Znaczna większość mieszkańców odległych wsi nie ma dostępu do internetu i zmuszona jest załatwiać swoje sprawy osobiście w biurze obsługi..." Nie ma, bo nie ma możliwości, czy nie ma bo nie jest tym mieszkańcom (Internet) do niczego potrzebny/nie umieją korzystać ??? Pan burmistrz jest chyba mało zorientowany, skoro wygłasza takie opinie. Ciekawe czy zasięgnął opinii nt dostępu do internetu na terenach wiejskich chociażby u lokalnego operatora, którego jest akcjonariuszem.

:-/
2015-02-15 00:54:15
Strona 1/1






Dane kontaktowe