28
2019
2018-10-23

Miało być miło, a wyszło jak zawsze...


 W piątek 19 października 2018 r. odbyła się ostatnia w mijającej kadencji sesja Rady Powiatu Sokołowskiego. Jej początek był podniosły i uroczysty. Były gratulacje i podziękowania. Niestety, późniejsze dyskusje pełne były zarzutów i wzajemnych oskarżeń.

Spotkanie rozpoczęło się uroczystością z okazji 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości. Program artystyczny pełen patriotycznych pieśni i polskiej poezji zaprezentowali uczniowie i nauczyciele Zespołu Szkół nr 1 im. Krzysztofa Kamila Baczyńskiego
w Sokołowie Podlaskim.

Następnie z okazji 20-lecia Samorządu Powiatu Sokołowskiego przewodniczący Rady Powiatu Jarosław Puścion przypomniał historię i dzieje samorządu. Kolejnym punktem uroczystości było uhonorowanie pamiątkowymi grawertonami wszystkich radnych powiatowych minionych kadencji. Szczególne wyróżnienie otrzymał obecny radny Jan Godlewski, który piastuje swoje stanowisko przez 5 kadencji. Podziękowano także obecnym radnym, Zarządowi, Przewodniczącemu Rady, Staroście i pracownikom Starostwa.

Kolejnym punktem spotkania było wręczenie stypendiów Rady Powiatu Sokołowskiego. Za wybitne osiągnięcia w nauce, osiągnięcia artystyczne oraz wzorową postawę uczniowską wyróżnionych zostało 8 uczniów: Kacper Potocki - uczeń Technikum przy Zespole Szkół nr 1, Kamil Rozbicki - uczeń Technikum przy Zespole Szkół nr 1, Piotr Kacprzyk - uczeń I Liceum Ogólnokształcącego, Olga Tomczuk - uczennica I Liceum Ogólnokształcącego, Olga Maria Gąsowska - absolwentka I Liceum Ogólnokształcącego, Jakub Lachowski - absolwent I Liceum Ogólnokształcącego, Natalia Magdalena Skomorucha - absolwentka Zespołu Szkół Specjalnych i Jarosław Zieliński - uczeń Zespołu Szkół Specjalnych. W tym wyjątkowym dniu wyróżnionym uczniom towarzyszyli rodzice, wychowawcy i dyrektorzy szkół.

Po wręczeniu stypendiów ogłoszono krótką przerwę, a zaraz po niej oddano głos mieszkańcom powiatu. Jako pierwszy wypowiedział się mieszkaniec Skibniewa - Zenon Wojewódzki, który zwrócił uwagę na zły stan drogi biegnącej od miejscowości Skibniew-Podawce
w kierunku miejscowości Skibniew-Kurcze. Mieszkaniec zarzucił władzom powiatu, że pomimo licznych wniosków i interwencji, nikt nie interesuje się warunkami panującymi na zaniedbanej drodze.

Jako drugi głos zabrał Członek Zarządu PKS Sokołów, Paweł Środa, który podziękował Zarządowi Powiatu Sokołowskiego za aktywne wspieranie przedsiębiorstwa. Wyraził również życzenie, aby przyszli radni i nowy Zarząd równie ochoczo wspierali działania
sokołowskiego przewoźnika.

O głos poprosił również Senator RP Waldemar Kraska. Poinformował on, że Przewodniczący Rady Powiatu Sokołowskiego Jarosław Puścion w jednym z wywiadów udzielonych dla ogólnopolskiego dziennika podał nieprawdziwe informacje dotyczące jego osoby. Chodziło o wypowiedź, jakoby Senator Waldemar Kraska był za lokalizacją bazy Lotniczego Pogotowia Ratunkowego w Siedlcach. Senator wyjaśnił, że zawsze był za merytoryczną lokalizacją bazy. - “Jeżeli chociaż jedno życie ludzkie byłoby uratowane więcej w Siedlcach, to warto, aby baza była w Siedlcach. Jeżeli chociaż jedno życie ludzkie byłoby uratowane więcej w Sokołowie, to niech baza będzie w Sokołowie.” Takich słów użyłem w telefonicznym wywiadzie dla jednego z lokalnych tygodników - wyjaśnił Senator. - Ta baza nie służy temu, aby na jej przykładzie się lansować i wypinać piersi do orderów, tylko po to, aby ratować ludzkie życie. To nieprawda, że decyzja o budowie bazy zapadła za poprzedniego rządu. Decyzję o ostatecznej lokalizacji bazy podjął minister Radziwiłł. Chciałem zapytać, ile razy pan przewodniczący i pan starosta byli u ministra Radziwiłła? Ja byłem u ministra i mam na to świadków, że prosiłem, aby lokalizacja bazy była w Sokołowie. Ponadto Senator przypomniał, że za lokalizacją bazy w Sokołowie przemawiała wizja rozbudowy sokołowskiego szpitala o szpitalny oddział ratunkowy i nowy blok operacyjny. Niestety, jak zauważył Waldemar Kraska, Zarząd Powiatu nie doprowadził do realizacji żadnej z tych inwestycji.

Na zarzuty Senatora od razu odpowiedział Przewodniczący Jarosław Puścion:

- Niech pan zerknie do historii. To nie ja w pana uderzyłem jako pierwszy. Kiedy grożono mi i mojej rodzinie, pan dolewał oliwy do ognia. Wypowiadał pan się w prasie, że źle prowadzę sesje, a skarga na mnie trafiła do samego wojewody. Odnośnie bazy LPR, ma pan rację, nie byłem u ministra Radziwiłła ani razu, ale niech pan powie, ile razy pan był w tej sprawie u ministra Marka Sawickiego? Oczywiście pan Marek Sawicki nie był ministrem zdrowia, ale pracował w tym samym rządzie i to on głównie zabiegał o to, aby baza powstała w Sokołowie.

Po usłyszeniu odpowiedzi Przewodniczącego Jarosława Puściona Senator Waldemar Kraska chciał ponownie zabrać głos, lecz Przewodniczący nie udzielił mu tego prawa.

- Jak zwykle zamyka pan innym usta - skomentował sytuację Senator.

Jednym z punktów obrad było podjęcie uchwały w sprawie Statutu Powiatu Sokołowskiego. Radny Jerzy Strzała, Przewodniczący Komisji Budżetu, Bezpieczeństwa i Porządku Publicznego poinformował, że na posiedzeniu wspólnym komisji przegłosowano następujące zmiany w niniejszym statucie:
- radny ma prawo do zabrania głosu w dyskusji nad każdym punktem porządku obrad,
- radny, który nie zgłosił się do dyskusji bezpośrednio po jej otwarciu, ma prawo do zabrania głosu, jeżeli zgłosi Przewodniczącemu Rady wniosek o głos po zakończeniu wystąpień radnych, którzy zgłosili się do dyskusji.

Radny Jacek Odziemczyk, przyznał, że jest zadowolony ze zmian, jakie zostały wprowadzone w nowym statucie. Jego zdaniem umożliwią one swobodną dyskusję i wymianę spostrzeżeń. - Myślę, że to jest dobra zmiana, która umożliwi przyszłej Radzie obradować owocnie, niezależnie od tego, która partia będzie rządziła, a która będzie w opozycji - dodał.

Przewodniczący Jarosław Puścion, jak i Starosta Leszek Iwaniuk wyrazili obawę nad zmianami w statucie. Stwierdzili, że pozwolą one na wielogodzinne dyskusje i dywagacje, które nie będą prowadzone dla dobra powiatu, a będą jedynie osobistymi przepychankami pomiędzy radnymi.

Zarządzono głosowanie. Za przyjęciem nowego statutu głosowało 13 radnych. Przewodniczący Jarosław Puścion i starosta Leszek Iwaniuk wstrzymali się od głosu.

W punkcie obrad przeznaczonym na oświadczenia radnych głos zabrał Zdzisław Żochowski, który zaznaczył, że nie żałuje swojej decyzji odnośnie zmiany ugrupowania z PiS na koalicję rządzącą, której dokonał w trakcie swojej kadencji. Podziękował również Przewodniczącemu Jarosławowi Puścionowi za to, że w sposób prawidłowy prowadził sesje Rady Powiatu. Należy jednak przypomnieć, że jeszcze kilka miesięcy wcześniej w ramach protestu przeciwko Przewodniczącemu, opuścił salę obrad razem z radnymi z klubu PiS.

Do radnego Żochowskiego swoje słowa skierował radny Jacek Odziemczyk:

- W związku z tym, że jest to nasza ostatnia sesja, nie odniosę się do pańskich słów, kiedy na korytarzu nazwał pan radnych z naszego klubu “nacjonalistami PiS-owskimi”. Nie będę się wdawał w dyskusje ani w żadną przepychankę na sam koniec kadencji. My to po prostu panu wybaczamy.

- Ale nie zapomnimy - dodała radna Ewa Kraska.

Następnie głos zabrał starosta Leszek Iwaniuk, który poinformował, że w trakcie kampanii wyborczej notorycznie zrywane i niszczone są plakaty kandydatów z PSL. Następnie tymi słowami zwrócił się do radnych z ramienia PiS: “Bardzo proszę, abyście jako opozycja, poprosili swoich ludzi, którzy działają w terenie, aby tego nie robili”. Słowa te wywołały niemałe oburzenie wśród radnych opozycyjnych m.in u Jacka Odziemczyka, który natychmiast zareagował: - Panie Starosto, mam nadzieję, że pan chciał powiedzieć coś innego. Dlaczego pan zwraca się z tym do nas? W taki sposób powstaje wrażenie, że pan nam coś sugeruje. My do niszczenia żadnych plakatów nie namawiamy .

W punkcie obrad przewidzianym na sprawy różne radny Jarosław Misiak przytoczył kilka komentarzy na swój temat pochodzących z portalu internetowego jednego z lokalnych tygodników. Jak stwierdził, komentarze te były wredne, złośliwe i poniżające, godziły w jego osobę jak i innych radnych z jego ugrupowania. Zdaniem Jarosława Misiaka, publikacja tego typu treści w internecie jest działaniem konkurencji politycznej.

Głos w sprawie internetowych komentarzy zabrał radny Jacek Odziemczyk:

- W internecie piszą różne rzeczy na każdego z nas. Niestety, nie mamy na to wpływu. W takim komentarzu każdy może napisać, co chce. Treści, które ty udostępniasz na swoim prywatnym Facebooku też nie są w porządku, bo godzą
z kolei w nas, w opozycję.

Na tym słowne przepychanki i wzajemne zarzuty się skończyły. Kolejnego dnia nastąpiła cisza wyborcza, która trwała, aż do ogłoszenia wyników…


























Katarzyna Dybowska

« wróć | komentarze [2]

Dodaj komentarz

Komentarz zostanie dodany po akceptacji przez administratora serwisu






Odśwież kod



Komentarze do tego wpisu

Ciekawe kto teraz będzie starostą a kto przewodniczącym?

Marian
2018-10-23 17:44:30

no i pozamiatane prosiaczki..... kwi kwi kwi

dzień handlowy
2018-10-23 17:43:25
Strona 1/1






Dane kontaktowe