32
2019
2014-02-10

Miał być starosta, przyjechała vice


W poprzedni wtorek, 4 lutego zwołano sesję Rady Gminy w Bielanach. Wszyscy czekali na tę sesję z wielkim niecierpliwieniem - gościem miał być bowiem starosta Leszek Iwaniuk.

Radni, sołtysi oraz mieszkańcy przygotowali szereg pytań. Mieli nadzieję, że starosta na forum publicznym na wszystkie pytania odpowie.

Zamiast starosty przyjechała jego zastępca, Marta Sosnowska. Różnica niby niewielka, jednak nie dla wszystkich. Dla uczestników sesji, a dokładnie jednego radnego, różnica była widocznie bardzo wielka.

- Termin dzisiejszych obrad ustalaliśmy wspólnie ze starostą, który przyjął nasze zaproszenie. Termin posiedzenia ustalany był tak, aby starosta mógł do nas przyjechać. Przygotowaliśmy sporo pytań. Mieliśmy wielką nadzieję, że skoro starosta obiecał, to słowa dotrzyma. Ale jak widać, nie dotrzymał - grzmiał radny.

Wicestarosta Sosnowska bardzo przeprosiła radnych, sołtysów oraz mieszkańców za nieobecność starosty. Mówiła, że starosta musiał nagle pojechać do Warszawy w sprawie szpitala.

- Jeszcze wczoraj wybierał się do Was. Jednak sprawy trochę się pokrzyżowały. Aby pomóc szpitalowi, musiał wyjechać do stolicy - mówiła Marta Sosnowska. - Wizytę u Was musiał odwołać. Wysłał więc mnie - dodała wicestarosta.

Radny nadal był zawiedziony, a wizyta zastępcy widocznie go nie pocieszała.  
- Szef to szef! Miał być, ale go nie ma. Takie są fakty - skomentował radny.

Inni uczestnicy sesji nie dochodzili, czy z zaproszenia skorzystał szef czy jego zastępca i grzecznie zadawali pytania. 

Cały tekst w wydaniu papierowym, w najbliższą środę.

« wróć | komentarze [0]

Dodaj komentarz

Komentarz zostanie dodany po akceptacji przez administratora serwisu






Odśwież kod



Komentarze do tego wpisu

Nie utworzono jeszcze komentarzy dla tego wpisu

Strona 1/1






Dane kontaktowe