15
2020
2014-11-28

„Król polskiej piosenki” w SOK-u


W minioną środę 19 listopada sala widowiskowa Sokołowskiego Ośrodka Kultury szczelnie wypełniła się mieszkańcami Sokołowa i okolic, pragnącymi wysłuchać największych przebojów Jerzego Połomskiego.

Koncert dedykowany był sokołowskim seniorom z okazji Międzynarodowego Dnia Seniora i miał bardzo uroczysty charakter. 
Zanim na scenie pojawił się znakomity artysta, zebrani wysłuchali serdecznych słów burmistrza Bogusława Karakuli skierowanych do zgromadzonych seniorów. List gratulacyjny i kwiaty otrzymała Danuta Kalinowska, najbardziej aktywna sokołowska seniorka, która zapewniła, ze dopóki sił starczy będzie służyła innym swoim uśmiechem, pracą i piórem. Potem był już czas dla mistrza polskiej piosenki.
 
Jerzy Połomski urodził się w 1933 roku w Radomiu. Artystycznego rzemiosła uczył się kilkadziesiąt lat temu na Wydziale Estradowym warszawskiej PWST, śpiewu u Marii Mokrzyckiej i Wandy Wermińskiej, interpretacji piosenek u Ludwika Sempolińskiego. Występować zaczął w 1957 roku. Nagrał kilkadziesiąt płyt i wyśpiewał piosenki, które do dziś pamięta cała Polska. Występował na całym świecie, wygrywał festiwale i plebiscyty. Szczyt jego popularności przypadł na lata 60. i 70. Jest między innymi laureatem nagrody jury oraz Radia i TV na festiwalu Złoty Orfeusz w Bułgarii (1969 r.), III nagrody na Coupe d’Europe Musicale w Szwajcarii (1970 r.), nagrody publiczności na KFPP Opole ’73 oraz Złotego Mikrofonu Polsko-Amerykańskiej Agencji Artystycznej w Nowym Jorku 
w 1993. W 2009 roku otrzymał nagrodę Złotego Fryderyka za całokształt twórczości. 
 
Piosenkarz ciągle jest w świetnej formie i cieszy się niesłabnącym uznaniem wśród kolejnych pokoleń tych odbiorców, dla których ważna jest klasyczna emisja głosu, forma utworów, linia melodyczna, piękny głos, kultura wykonania i wreszcie trafiające do serca słowa. Również wielopokoleniowa sokołowska publiczność była oczarowana wokalną i fizyczną formą oraz dobrym nastrojem artysty, który zachęcał do wspólnego śpiewania. W repertuarze koncertu znalazły się utwory z najnowszych płyt, jak i te starsze piosenki, w tym interpretacje przebojów przedwojennej Warszawy. Zabrzmiały miedzy innymi: „Moja młodość”, „Błękitna chusteczka”, „Bajka”, „Daj”, „Ta ostatnia niedziela”. Spotkały się one z entuzjastycznym przyjęciem przez publiczność, a w niejednym oku zakręciła się łza wzruszenia. Krótkie przerwy między śpiewaniem gość wypełniał zabawnymi anegdotami i dialogiem z publicznością. Wspominał nieżyjących już autorów tekstów, swoich bliskich znajomych – Agnieszkę Osiecką, Adama Kreczmara. Z perspektywy wieku i doświadczenia skierował do widzów wiele refleksji. Oto niektóre z nich: „Nie rezygnować z marzeń bez względu na wiek i okoliczności”, „Polityka różni narody. Dlaczego od naszych sąsiadów idą niesprawiedliwości?”, „Lepiej być silnym, wielkim i zdrowym”, „Piosenki z dobrym tekstem uczą nas życia”, „Nie można zrywać z tradycją”.  Nie zabrakło przemyśleń na temat współczesnej estrady i teatru, który, zdaniem artysty zniża się do poziomu tandety i jest produkcją pod najniższe gusta. Przy okazji piosenki „Kodeks” przypomniał kilka prostych prawd, w tym tą, że trzeba być przyzwoitym człowiekiem i móc patrzeć innym prosto w twarz. Wspominał też ponure, straszne czasy PRL-u i dramaty tamtych lat, stwierdzając, że wtedy piosenki często miały właściwy sens ukryty. Z dużym aplauzem spotkała się wiązanka jego najbardziej znanych przebojów i piosenka na bis, „Bo z dziewczynami”. Na zakończenie wszyscy zaśpiewali razem „Upływa szybko życie”.
Tego wyjątkowego wieczoru na scenie nie mogło zabraknąć „Seniorynek”, które wręczyły artyście róże, a szefowa zespołu, czyli Danuta Kalinowska zaprezentowała wiersz napisany specjalnie na tę okazję oraz podarowała gościowi własny tomik poezji z osobistą dedykacją. Artysta, wyraźnie wzruszony tak serdecznym przyjęciem obiecał, że wiersze przeczyta niezwłocznie i chętnie pozował do wspólnego zdjęcia z władzami miasta, dyrekcją placówki i „Seniorynkami”. Niezwykłą atmosferę koncertu dopełniało jego miejsce czyli piękna sala widowiskowa  Sokołowskiego Ośrodka Kultury. 
Po koncercie wielu miłośników „króla polskiej piosenki” ustawiło się w kolejce po płytę z autografem.
 
JO


« wróć | komentarze [3]

Dodaj komentarz

Komentarz zostanie dodany po akceptacji przez administratora serwisu






Odśwież kod



Komentarze do tego wpisu

666, dla każdego jest coś dobrego w SOK, a pan nie mieszaj w kotle.

bywalec
2014-11-29 14:10:11

To był program w ramach zajęć Sok. Un. Trzeciego Wieku, kto miał być?

emeryt
2014-11-29 13:02:38

Sala SOK szczelnie wypełniona emerytami,czyli wielką nadzieją i przyszłością Sokołowa !Ehhhh,szkoda gadać :(

666
2014-11-29 00:44:12
Strona 1/1






Dane kontaktowe