11
2020
2013-03-08

Koniec OSM Sokołów


Pod koniec lub na przełomie marca - kwietnia, po 68 latach zakończy swoją działalność Okręgowa Spółdzielnia Mleczarska w Sokołowie Podlaskim. Nie oznacza to jednak, że mleczarnia przestanie istnieć. Na jej miejsce powołana została nowa firma – Zakład Mleczarski „Sokołów” Sp. z o.o.
Jak wynika z wpisu do KRS z 29 listopada 2012 r., właścicielem i inwestorem strategicznym jest teraz Katarzyna Cymerska, właścicielka Astra Logistyka Sp. z o.o. w Starym Opolu koło Siedlec. Firma zajmuje się logistyką artykułów nabiałowych na rynku krajowym i zagranicznym.
Okręgowa Spółdzielnia Mleczarska w Sokołowie była od wielu lat sztandarowym zakładem miasta i powiatu. Powstała w 1945 roku, a działalność gospodarczą rozpoczęła w bardzo trudnych warunkach lokalowych składających się z drewnianych wiat i baraków oraz wydzierżawionych dla potrzeb obsługi administracyjnej trzech pokoi w prywatnym domu mieszkalnym.
Początkowo skupowała od rolników odwirowaną przez nich w poszczególnych rejonach śmietanę, z której produkowano masło w blokach oraz w 50-kilogramowych beczkach. Wraz z rozbudową poszczególnych obiektów rozpoczęto bezpośredni skup mleka od rolników oraz produkcję mleka spożywczego, śmietan, a następnie twarogów oraz serów twardych tzw. „warmińskich” i „liliputów”. W okresie dużej podaży mleka wybudowano również linię technologiczną do produkcji kazeiny. Obecnie Spółdzielnia posiada linie technologiczne do produkowanych wyrobów wyposażone w nowoczesne urządzenia firm zachodnich oraz wydzieloną halę do odbioru mleka wraz z urządzeniami przesyłowymi bezpośrednio do poszczególnych ciągów produkcyjnych.
W ubiegłym roku pojawiły się pytania o stan faktyczny sokołowskiej mleczarni. Podczas jednej z sesji rady powiatu była mowa o zmianie statusu spółdzielni, a także o restrukturyzacji zatrudnienia. Wówczas z firmy odeszło, w ramach zwolnień grupowych, około 40 osób. Część z nich dobrowolnie, za porozumieniem, otrzymując gratyfikację finansową. Odbyły się również spotkania ze wszystkimi dostawcami. Pytano także o udziały w spółdzielni, które mają tam rolnicy.
I było to logiczne. Każdy z nas liczy pieniądze, także rolnicy. W prawie spółdzielczym jest zapis, że członkowie każdej spółdzielni odpowiadają za zobowiązania do wysokości zadeklarowanych udziałów. Zrozumiałe jest, że rolnicy pytali o dalsze losy mleczarni. Jest to związane ze zbytem mleka, a także zwrotu udziałów w spółdzielni. W tej chwili jest ponad 350 członków.
Od pewnego czasu rada nadzorcza i zarząd spółdzielni poszukiwali inwestora, z którym można było się połączyć, żeby wzmocnić firmę, która skupuje około 50 tysięcy litrów mleka dziennie. Szukano jakiegoś wzmocnienia w dużych mleczarniach, szukano wyjścia z pogarszającej się sytuacji. Chodziło o wzmocnienie kapitałowe, a jednocześnie, żeby zakład nadal istniał. Firma w 2008 roku była doinwestowana ponad 8 mln zł. Jest to niezła spółdzielnia, mająca możliwości, natomiast potrzebny był kapitał. Były prowadzone rozmowy z dużymi podmiotami i inwestorami prywatnymi. Jednocześnie negocjowano z obecnym inwestorem, z którym zakład współpracuje już od 20 lat. W pewnym momencie właścicielka Astry wstąpiła do spółdzielni mleczarskiej jako członek, jako osoba prawna.
Niestety to było za mało, potrzebny był dopływ większego kapitału, rolnicy odchodzili, mleko było tańsze, były kłopoty z płatnościami. Doszło nawet do sytuacji, że pojawiła się strata. Wydaje się, że zrobiono ten ruch ze względów ekonomicznych, natomiast intencją było to, żeby tutaj nadal odbywała się produkcja.  Sokołów Podlaski leży w zagłębiu mlecznym. Jeżeli będzie mleko, to pracownicy będą mieli co robić. Po zmianach restrukturyzacyjnych w firmie zostało stu pracowników. Poza tym zarząd doszedł do przekonania, że trzeba kogoś, żeby ten produkt (twarogi, masło, śmietanę) sprzedał. Okazało się, po różnych dyskusjach, że jest to najlepsze rozwiązanie.
Z obecnym inwestorem strategicznym spółdzielnia współpracowała przez wiele lat. Uważano więc, że umie ten produkt sprzedać, ma wiedzę, zajmuje się tym od początku swojej działalności. I takie rozmowy były prowadzone na początku. Spółdzielnia produkuje, Astra sprzedaje.
Do podjęcia takiej, a nie innej decyzji zmusiła zarząd i walne zgromadzenie sytuacja zewnętrzna. Dług zaczął rosnąć, w pewnym momencie mogło dojść do upadłości.
W związku z tym, 23 października ubiegłego roku, odbyło się Walne Zgromadzenie. Jako właściciel, wyraziło zgodę na przekształcenie zaproponowane przez zarząd. Wówczas stwierdzono, że produkcja ma być jeszcze większa i znaleziono inwestora strategicznego, który chce przyjść do spółdzielni.
– Podjęto uchwałę, że stawiamy spółdzielnię w stan likwidacji po to, żeby przygotować ją do sprzedaży. Były prowadzone rozmowy i 12 lutego podpisana została umowę przedwstępną właśnie z tym inwestorem – mówi jeden z dużych dostawców mleka.
I dalej dodaje: - Domawiano szczegóły. Była podstawa, żeby na 27 lutego br. zwołać walne zgromadzenie wspólników, powołać likwidatorów (jest nim poprzedni zarząd spółdzielni – przyp. red.), a jednocześnie zarejestrować to co zostało zapisane.
Zakład został zrestrukturyzowany i inwestor przejmuje go wraz z pracownikami, zobowiązaniami czyli z tzw. dobrodziejstwem inwentarza i produkukcji..
- Na razie mleko jest przerabiane i cały czas trwa produkcja. Inwestor zapewnia, że ta produkcja będzie. Firmie jest potrzebny produkt, którym handluje. Umie to robić. Spłaci także wszystkie kredyty, należności i zobowiązania. A te są dosyć duże  - dodaje inny członek spółdzielni. Wiadomo już, że walne zgromadzenie wyraziło zgodę na przejęcie zakładu przez inwestora strategicznego. W marcu nastąpi finalne podpisanie umowy i od tego momentu zamiast OSM będzie Zakład Mleczarski „Sokołów”.
Każda zmiana właściciela, inwestora strategicznego czy też restrukturyzacja firmy budzi pewne kontrowersje, obawy ale też daje wiarę na poprawę sytuacji i nadzieję dla jej pracowników.

LESZEK KOPER

« wróć | komentarze [17]

Dodaj komentarz

Komentarz zostanie dodany po akceptacji przez administratora serwisu






Odśwież kod



Komentarze do tego wpisu

Było i nie ma.......


2017-02-10 14:21:54

Złodzieje....mój ojciec przepracował tu 42 lata i co...nic z tego nie zostało-Robert Madera....


2017-02-10 00:57:21

Hardej na szubienicę......złodziej...taką fabrykę położyć....MR..


2017-02-10 00:51:55

Hardej na szubienicę......złodziej...taką fabrykę położyć....


2017-02-10 00:50:06

Wprawdzie miejscowy sąd zlikwidowali więc można było niektórym brać się do roboty - zagarniać co się da, ale co będzie jak sąd wróci?

Viva
2013-05-17 15:26:39

Hardej na interesie zarobił ponad 2mln. astra na kredytach ponad 12mln. osm sokołów upadł ponad 2 temu. chłopi i tak nie zrozumieją :)))

hard
2013-05-16 02:29:41

dobry numer. astra zadłużona na ponad 20mln uratuje OSM.

as
2013-05-16 02:19:49

brawo, brawo, brawo dla sprawiedliwego, bo tak właśnie jest, czasami czerwone szpilki nie pasowały do złotej mini ale co, ambicje nie wygórowane to i sukces odniosły, haha.

gorzki śmieszek
2013-04-02 19:19:27

Z tymi pracownikami/co bąki zbijają/ i właścicielem akurat jest na odwrót

Smakija
2013-03-28 20:25:28

żeby nie zakłamanie p.Hardeja mleczarnia osm istniała by do dziś. Słabość do czerwonych szpilek i czerwonych paznokci zgubiła prezesa i radę co przyczyniło się do upadku osm.


2013-03-26 13:07:52

żeby nie zakłamanie p.Hardeja mleczarnia osm istniała by do dziś. Słabość do czerwonych szpilek i czerwonych paznokci zgubiła prezesa i radę co przyczyniło się do upadku osm.

sprawiedliwy
2013-03-26 13:06:57

Na długiej liście sukcesów gospodarczych elit politycznych i gospodarczych naszych po 1989 są m.in.: upadek POMu, upadek Cukrowni, upadek ... , upadek mleczarni, kwitnący stan PKS. Zakłady mięsne pewnie tylko dla tego jeszcze nie są zarządzane przez syndyka, że tubulczy "politycy i działacze gospodarczy" nie mają w nich absolutnie nic do powiedzenia. Cieszę się bardzo, że przyszło mi żyć w powiecie, mieście i gminie, zarządzanych przez tytanów myśli politycznej, ekonomicznej, których trud zaiste niewysławiony pozostanie (najpewniej dzięki cenzurze).

Gall
2013-03-16 09:54:25

Kto najbardziej narzeka na właściciela? Oczywiście pracownik, który zbija bąki i oszukuje pracodawcę. Potem zostaje zwolniony i rzecz jasna staje się największym wrogiem, zamiast rozstać się w zgodzie! Najpierw okradamy, potem plujemy, cieszymy się z potknięć pracodawców, a potem dziwimy się że zakład pracy pada! I kto najbardziej traci? Żeby była jasność, nie wszyscy tacy są! Jest mnóstwo uczciwych ludzi!

siedlce
2013-03-15 18:07:19

Żeby nie Hardej to mleczarnia padła by już kilkanaście lat temu a tak firma przetrwała rozbudowała się tylko zabrakło dobrej woli członków spółdzielni którzy latają jak kot z - pęcherzem ze swoim mlekiem po spółdzielniach. Albo się jest współwłaścicielem firmy i się wymaga i doradza samemu lub przez przedstawicieli albo się czapkuje po innych zakładach.

podlasiak
2013-03-15 16:44:21

W końcu wywalili Hardeja! Należało mu się! Dobrze mu tak!

Nieznajomy
2013-03-11 20:08:24






Dane kontaktowe